nieokiełznane myślenie

Dobrze znane osiedle

blokowiska
Sprawozdanie z wykopalisk na terenie osiedla nad Wartą, w latach trzytysięcznych.

Miejsca gdzie należy kopać, zostały zidentyfikowane jako pagórki obłego kształtu ze sterczącymi belkami lub betonowymi płytami. Po odkopaniu trudno się zorientować, czy i co było nad powierzchnią gruntu. Dobrze odtworzone zostaną piwnice.
Ich wielka liczba skłania do hipotezy badawczej, że jest to system katakumb.
Pomysł, że są to części podziemne ogromnych budynków,
zostanie raczej odrzucony, a to z kilku powodów.
Po pierwsze: po co gromadzić ludzi tak ciasno?
Po drugie: nie ma ani śladu rolnictwa czy przemysłu
Po trzecie: brak odpowiednich rozmiarów śmietnisk
Po czwarte: metalowe prostopadłościenne pudła z resztkami jedzenia-
typowy element składania ofiar dla zmarłych
Po piąte: zachowane fragmenty tabliczek różnych rozmiarów
ul.Jana Pawła II czy mgr inż. Melchior Kabała
mają wyraźnie charakter inskrypcji nagrobnych.
Pod warstwą betonowo-stalowego rumowiska znajdują się liczne ślady budownictwa ceglanego. Prawdopodobnie tereny zamieszkałe przez ludność cywilizacji ceglanej
najechane zostały przez całkowicie odmienny lud cywilizacji betonowej.
Na badanym obszarze lud betonowy wzniósł gigantyczną nekropolię,
zapewne upamiętniając odniesione zwycięstwo!

Historia widziana oczami laika, Marek Kordos

Czego nie ma?

anatomia (2).jpg
Nie ma czegoś takiego jak OBIEKTYWNE ŚRODOWISKO!
Jest tylko nasze postrzeganie środowiska.
Studenci, wybierając uczelnie w dni deszczowe,
przykładają większą wagę do studiowania niż w dni słoneczne.
Dlatego jeśli w dniu, w którym studenci odwiedzają uczelnię,
wzrasta zachmurzenie, prawdopodobieństwo,
że się do niej zapiszą wzrasta o 9 procent…
Traderzy finansowi, gdy pogoda się psuje
podejmują mniej ryzykowne decyzje.
KIEDY UŚWIADAMIAMY SOBIE PRZYCZYNĘ
NASZEGO ZACHOWANIA
TA PRZESTAJE NA NAS WPŁYWAĆ

Myśl jak Sherlock Holmes,Maria Konnikova

Pilnuj szczęścia

troska
Zoran był za młody na ślub
Po ceremonii nawet obrączki nie założyłam
Noc poślubna?
Zoran wyglądał na takiego co to nie ma narzędzi
A miał! Zapytałam się czy mu się podobam – Tak!
– A chcesz mnie przytulić? – Mam dużą ochotę
– To dlaczego tego nie robisz? – Bo ON mi dał
taki duży karton miłości do Ciebie i powiedział:
PILNUJ TEGO ŻEBYŚ GO NIE STRACIŁ
– Jak trzymasz karton dwoma rękami to trudno jest się przytulić…

Helena Biczyńska z Monte Carlo

Tam … gdzieś

Apollo (2).jpg
Burze pyłowe powstawały tu z niczego
Nasze psy nigdy nie miały dość wolności
Znosiły pustynne skarby
Nogę jelenia resztki zająca wybielałą czaszkę konia
Czy żuchwę kojota
Z piaszczystego płaskowyżu widać było nasz dom
Tuż za granicami miasteczka
U podnóża gór Cerbat
Gdy miałem dziewięć lat podważyłem kratkę odpływową
Ukazały mi się jedwabiste pajęczyny
Po każdej z nich maszerował pająk o czarnym odwłoku
Na którym lśniła czerwona klepsydra
Obok pająków dostrzegłem poruszające się kokony
Co oznaczało że w każdej chwili na świat mogły
Przyjść tysiące kolejnych czarnych wdów
Przerażony upuściłem kratkę

Jeszcze jeden oddech,Paul Kalanithi

Brzmi tak samo

globus1
Matematyk wymawiając  po angielsku słowo PI,
myśli o stosunku obwodu koła do jego średnicy.
Dla kucharza to okrągła skorupka z ciasta wypełniona jabłkami.
Ten kucharz to mój ojciec, a matematyk to współwięzień z Buchenwaldu.
Pewnego dnia matematyk dał ojcu /który ukończył tylko siedem klas/
zagadkę matematyczną do rozwiązania. Ojciec myślał o niej przez kilka dni,
ale nie umiał jej rozwikłać. W końcu zapytał matematyka o rozwiązanie,
ale ten skrywał swój sekret, jak gdyby to była bryła złota.
Ojciec nie potrafił stłumić swojej ciekawości, pomimo otaczającej go potworności.
W końcu inny współwięzień zaoferował mu interes – ujawni rozwiązanie,
jeśli ojciec odda mu swoją skórkę od chleba.
Kiedy siły amerykańskie wyzwoliły obóz, ojciec ważył 38 kilogramów.
Jednak głód wiedzy był u niego tak silny, że oddał swoją skórkę za odpowiedź!

Krótka historia rozumu,Leonard Mlodinow

Nie powodujmy …

na-lodzi
Przeczuwam jak ze mną WOŁANIE
Wyprawia się na oczekiwane MYŚLENIE
Bo nie wiedziało, że wtedy i potem
odnowa nie będzie łatwa i …
Wiem jak dalece jest to ZŁUDZENIEM
ale mogę powiedzieć za chwilę, że prawdziwi
NAUCZYCIELE nie przetną
WIĘZI z DAWNYM tak dawnym,
że stał się NIEPOWODZENIEM !!!

Kapustę_proszę_dwa_razy

kompozytorka
Szachy są metaforą ZŁEGO państwa.
Figur jest TYLE SAMO, co pionków.
Żółw w oczach swoich BLISKICH chodzi normalnie.
Zapisane myśli poprawiają myśli NASTĘPNE.

Plus minus,JAnusz KApusta