niepełnosprawność

Blaszki z dziurkami

metalowe klocki1
Zaszliśmy pod sam ogromny pałac, tak mi się przynajmniej wtedy wydawało,
który okazał się domem towarowym. Chyba wtedy największym w całej Warszawie.
Miał kilka pięter, szerokie schody, ogromne okna.
I dział z zabawkami. Moją uwagę szczególnie zwróciły
zestawy modeli do składania, Meccano.
Różne konstrukcje z metalowych elementów, takich płaskich blaszek z dziurkami, śrubek, nakładek. Na środku sali stał taki wysoki, ogromny model,
wydawało mi się, że do samego sufitu.
„I co na to powiesz?”, spytała mnie Stefa.
Powiedziałem, że to najpiękniejsza rzecz, jaką widziałem w życiu.
„Nie stać nas, żeby kupić taki, ale Dom dostał w prezencie mały zestaw.
Popatrz sobie, żebyś wiedział, co można z tego zbudować, jak to wszystko działa”.
Potem, kiedy w szkole rozkręciłem budzik i zadzwonił na lekcji,
nauczyciel wezwał ją do siebie, a ona skrzyczała mnie tylko trochę.
Dużo w Domu naprawiałem. Stefa czasem zostawiała mnie samego z zepsutymi sprzętami, nie mówiła, jak co naprawić, po prostu przynosiła niesprawną rzecz.
Mówiła tylko: „Polegam na tobie”.
Ty wiesz, co to znaczyło, że ona polegała na mnie?
Przecież ze mnie było takie liche nic.

Pani Stefa,Magdalena Kicińska

Bezużyteczna zabawa

bezdroże
Mógłbym powiedzieć o sobie, że nigdy nie pracowałem!

Dlaczego? Bo, nie odróżniałem bycia w pracy, od bycia poza nią.
Nie jestem pracoholikiem, ani bezrobotnym, ani zrównoważonym …
To, co zawsze mnie pochłaniało to ZABAWA !
Zabawa, którą obserwuję od wielu lat u syna Ksawerego.
Pochłonięcie wszystkim, co jest związane z TU_i_TERAZ!
Nie ma dziedziny, która by się do tego nie nadawała.
Moim ulubionym przykładem jest główny bohater powieści
Johna Irvinga „Regulamin tłoczni win”.
Dla mnie dziedziną, która wysyła mnie w „Kosmos” jest muzyka!
Nie potrafię stworzyć /oczywiście przesadzam/ spektaklu,
który nie pożądałby muzycznego wsparcia.
Moim ulubionym opisem zapotrzebowania na muzykę jest stwierdzenie
Stevena Pinkera /autora Jak działa umysł/, że muzyka jest
SERNIKIEM DLA UCHA, mającym na celu łaskotanie
OBWODÓW PRZYJEMNOŚCI W MÓZGU,
tak jak wiele niepotrzebnych tłuszczów i olejów.
MUZYKA JEST Z NATURY ZBYTECZNA!!!

The Thing with Feathers,Noah Strycker

Z duchem czasu

sierota
Czy wstydem jest sypiać z duchem rzek i mokradeł?
Nie uważała tak głuchoniema sierota
mieszkająca na bagnach ani jej kochanek
młody rybak Wang Slang
Gdy okazało się że tym duchem jest
lichwiarz Chong który zapisał w testamencie
ćwierć majątku sierocie za jej pobożnie
zabobonną łatwowierność i którego inny duch bagien zadźgał
w chatce głuchoniemej
Wang Slang rozpruł z wściekłości brzuch martwego
Omal nie został ścięty jako morderca
Na szczęście nie wierzący w duchy sędzia Di
rozpoznał drugiego ducha z bagien
…płyną stulecia…
W coraz nowszych diabłach i bagnach grzęźnie sprawiedliwość
Czy nie najwyższy czas wpakować ja i sędziów
poniektórych w bagno i złych duchów kłębowisko
gdzie ich miejsce?

Kto uderzy w gong,Robert Stiller

Panele słoneczne

domysły
Znam parę osób, które emanują światło.
Głównie dlatego. że mnóstwo go pochłonęły.
Zrozumiałe, że ludzkie oko nie jest wstanie
zarejestrować wiele części spektrum.
Poznajemy jedynie rezultaty istnienia.
Widzieć – znaczy pojmować.
Pojmować – znaczy rozumieć.
Rozumieć – znaczy wiedzieć.
Wiedzieć – znaczy stawać się.
Stawać się – znaczy żyć pełnią życia.
Żyć pełnią życia – znaczy jaśnieć.
A jaśnieć – to znaczy być kochanym.
A być kochanym – znaczy płonąć.
A płonąć – znaczy istnieć.
Raz jaśniej, raz ciemniej.

Jedna z tych rzeczy

głosy
It was just one of those things
Just one of those crazy flings
One of those bells that now and then rings
Just one of those things
It was just one of those nights
Just one of those fabulous flights
A trip to the moon on gossamer wings
Just one of those things
If we’d thought a bit before the end of it
When we started painting the town
We’d have been aware that our love affair
Was too hot not to cool down
So good-bye, dear, and amen
Here’s hoping we meet now and then
It was great fun
But it was just one of those things.