nieśmiertelność

MACIERZ

następny
W rozwijającym się embrionie komórki macierzyste to te,
które mają zdolność nieograniczonego odnawiania się –
są praktycznie nieśmiertelne – dzielą się i dzielą,
ale wciąż pozostają niezróżnicowane.
To POTENCJAŁ w stanie czystym!
Gdy potrzebny jest określony rodzaj tkanki,
dochodzi do aktywacji genów i komórki macierzyste
dają początek komórkom wyspecjalizowanym.
Gdy embrion dojrzeje, komórki macierzyste, pozostają
w gotowości do różnicowania się i zastąpienia komórek,
które uległy uszkodzeniu lub których życie dobiegło końca.
SKORO ZDROWE TKANKI ROZWIJAJĄ SIĘ Z NIEWIELKIEJ
GRUPY ANTENATÓW, DLACZEGO TO SAMO NIE MIAŁOBY
DOTYCZYĆ NIEKTÓRYCH NOWOTWORÓW?


Kroniki raka,Georg Johnson

Reklamy

Zespół Cotarda

wyjście z domu.jpg
inaczej nazywany ZESPOŁEM CHODZĄCEGO KORPUSU!
Chory czuje, że jego ciało gnije, że toczą je robaki.
Zaniedbany, wychudzony, snuje się, przytrzymując ścian.
W 1990 roku pewien Szkot miał wypadek motocyklowy,
z doznaniem uszkodzenia mózgu. Kiedy został zabrany do
Edynburskiego szpitala, motocyklista oświadczył, że zmarł i trafił do piekła!
Zdaniem badaczy obsesja na punkcie własnej śmiertelności, może prowadzić do tego typu zaburzeń. Ciężko z tego zaburzenia wyjść.
Chory gotowy jest udowodnić innym, że nie żyje!/
To prowadzi do prób samobójczych, albo zagłodzenia się na śmierć/.

„Dziki Gon” należy do dziesiątki najlepiej sprzedającej się gry na świecie!
Stworzona przez Kicińskiego i Iwińskiego spółka wyceniana jest wyżej niż większość
państwowych koncernów energetycznych!

Prawdziwa historia Zombie,Adam Węgłowski

Kanon prawdy

foto_kanon
Lekarz widzi jeden fragment
Pacjent drugi inżynier trzeci
Ekonomista czwarty poławiacz pereł piąty
Alkoholik szósty facet od kablówki siódmy
Hodowca owiec ósmy indyjski żebrak dziewiąty pastor dziesiąty
Ludzkiej wiedzy nie da się pomieścić w pojedynczym człowieku
Jej źródło leży w związkach jakie tworzymy z innymi i światem
Prawda unosi się gdzieś ponad nimi wszystkimi
ŻNIWIARZ OTRZYMUJE JUŻ ZAPŁATĘ I ZBIERA PLON
NA ŻYCIE WIECZNE
TAK IŻ SIEWCA CIESZY SIĘ RAZEM ZE ŻNIWIARZEM /Ewangelia wg św.Jana/

Jeszcze jeden oddech,Paul Kalanithi

Skrzynka

piora-rozliczone
MOJE PIÓRO WRZUĆCIE DO WISŁY
MOJE CIAŁO NA CZTERY WIATRY
MOJE SERCE DO SKRZYNKI POCZTOWEJ

Przez całą niedzielę przez jego pokój płynął potok ludzki
Czytelnicy przyszli pożegnać się ze swoim poetą
Przechodzili w milczeniu, klękali, pochylali głowy, płakali
Ktoś wziął sobie na pamiątkę pióro
To samo, którym pisał wszystkie swoje wiersze
To, którym lekarz pogotowia wypisał akt zgonu
To było jedyne pożegnanie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego
Na inne nie pozwolono…

CHCIAŁBYM WIĘCEJ PTAKÓW
DRZEW Z PTAKAMI
WIĘCEJ BLASKÓW, GWIAZD, OBŁOKÓW
TRZCIN, KACZEK NA WODZIE
I UCHWYCIĆ TO WSZYSTKO RĘKAMI
UCAŁOWAĆ TO WSZYSTKO USTAMI
I TAK ZAJŚĆ, JAK SŁOŃCE ZACHODZI

Zielony Konstanty,Kira Gałczyńska

Niezręczność

cela
W każdej minucie naszego istnienia tysiące ludzi
wywraca się na stronę nieobecności.
Może w gruncie rzeczy na tym polega spełnione życie,
żeby umieć się na tę lewą stronę dobrze przekręcić.
Wszystko co na lewą stronę przekręcimy, już tam zostaje
na zawsze, odciśnięte w powietrzu, nawet gdyby jakiś kataklizm
zniszczył wszystkie nagrobki i rękopisy.
Ponieważ obecność i nieobecność to dwie strony tej samej monety,
z których to właśnie ta druga, jest może prawdziwsza –
przecież to stamtąd przychodzimy, i po krótkiej przerwie
znów tam zmierzamy.
Jeśli można się niedorodzić, to można też niedoumrzeć
z ciężkimi konsekwencjami, trwającymi całą wieczność.

Ręka Flauberta,Renata Lis

Waga musza

wielospojrzenie
Kiedy wyłożę truchło jelenia w lipcu,
wtedy upał może sprowadzić muchy w takiej liczbie,
że przemogą wszystkich konkurentów, w tym ptaki i ssaki.
Ale na dalekiej północy w pierwszym szeregu grabarzy
w dzikich siedliskach stoją wilki, duże koty i kojoty,
które zabijają osłabione zwierzęta, rozczłonkowują te,
które padły z głodu, starości lub wskutek choroby.
Za nimi idą lisy i łasicowate(rosomaki, kuny, łasice),
niekiedy duże ptaki, jak bieliki i orły przednie.
Po nich zjawiają się kruki i sroki, następnie sójki, sikory,
a dzięcioły oraz kowaliki wydziobują ostatnie strzępy.

O zwierzęcej formie śmierci, Bernd Heinrich