niewidzialny świat

Przyzwyczajenie platońskie

zolnierz
Gdy się już człowiek pogodzi z ciemnością,
dziwnie się robi na myśl o powrocie światła.
Bez słońca wszystko jest określone, wiadomo, że
nigdzie dalej się nie pójdzie.
Można łatwiej sobie poukładać przestrzeń.
Ciemno jest na swój sposób wygodne.

Zimna wyspa Spitsbergen,Ilona Wiśniewska

Rozkręcanie

apokalipsa.jpg
Jeśli ktoś jest niewidomy i doskonały
to dla mnie bez końca jest Rahsaan Roland Kirk.
Bez niego nie miałbym najpiękniejszej sceny
kochanków na hulajnogach w rytmie.
Uczę się od niego bez przerwy i
za każdym razem myślę, że ON wyznacza pułap
możliwości muzyki niewidomych!
Ale to jest bez sensu, kiedy pomyśli się
o dźwięku, który jest w NAS.
Bo nie musisz widzieć kiedy słyszysz!

Słyszysz, a nie widzisz?

matka ziemia
Joel Snyder jest założycielem Audio Description Associates,
jeden z najaktywniejszych zajmujących się problematyką audiodeskrypcji.
Snyder uważa ją za rodzaj działalności artystycznej, wymagającej zarówno talentu, jak i precyzji. Audiodeskrypcja jest świadomą, uważną obserwacją, która umożliwia dostrzeganie kluczowych, niezbędnych elementów wizualnych dla zrozumienia obrazu lub akcji.
Im częściej bowiem nasz wzrok ślizga się jedynie po powierzchni obrazu,
tym bardziej tracimy umiejętność świadomego widzenia.

Język audiodeskrypcji zakłada operowanie:
-metaforą
-paradoksem
-subtelnością
-estetycznym minimalizmem
Joel Snyder przyrównuje audiodeskrypcję
do poetyckiej sztuki haiku, w której najistotniejsza
wydaje się zwięzłość i wielka oszczędność słów,
a każdy wiersz haiku jest obrazkiem –
szkicem, który notuje aktualny stan wycinka świata w sposób najpełniejszy,
próbuje oddać jego barwę, muzykę, zapach i całą otaczającą go atmosferę.
Audiodeskrypcja malując obraz słowem,
nie tylko przekazuje ogromny ładunek uczuć i wrażeń,
ale staje się także budowaniem uważniejszego bycia tu i teraz.
Istnieją trzy złote reguły do Audiodeskrypcji:
-opisz co widzisz
-nie podawaj subiektywnej wersji tego co widzisz
-nigdy nie opisuj znanych dźwięków, dialogu albo komentarza

Obraz słowem malowany,Barbara Szymańska

Wszystko jest tak, jak być powinno

tak jest.jpg
Duża kałuża co roku powstaje na jednej z leśnych dróg.
Napełnia ją woda z rowu oddzielającego lasy chłopskie od państwowych.
Ten z kolei napełniany jest przez spływające z góry strumyki.
W zielonkawej kałuży leniwie pływają traszki górskie.
Samice tak bardzo różnią się od samców, że niewtajemniczony
mógłby pomyśleć o dwóch gatunkach płazów.
Panie są ciemnooliwkowe, bardziej obłe, kojarzą się
z kobiecymi krągłościami sztuki prawosławnej.
Natomiast górna krawędź ogona samców ze śladami
godowego fałdu grzbietowego ma w sobie, geometryczną
zuchwałość zachodnioeuropejskiego gotyku

Pająki Pana Roberta,Robert Pucek

Przymiarka dobrej marki

krawiec
Jemina wszywa w swojej fabryce rękawy do T-shirtów.
Co godzinę musi zszyć sto dwadzieścia sztuk,
dwie na minutę, dziewięćset sześćdziesiąt podczas dniówki.
Dla wprawionego pracownika, któremu Allah dał nieco talentu
w rękach , to trudne, ale wykonalne.
Listę polskich marek made in Bangladesh można skompletować
w godzinę w dużym centrum handlowym.
W stolicy – Dhace na powierzchni niewiele większej od Krakowa
stłoczono niemal jedną trzecią populacji Polski.
/ONZ szacuje, że przy tym tempie przyrostu stolica Bangladeszu
w 2040 roku może być najludniejszą metropolią świata
zamieszkiwaną przez prawie 45 milionów ludzi/
Pokrzykiwanie na szwaczki można przedstawić kontrolom
jako lokalny styl komunikacji. Brak wentylacji -nie mówiąc już o klimatyzacji – nie przywyknięciem do niskich temperatur.
Niedostateczną liczbę gaśnic – problemami z zaopatrzeniem na chodliwy towar.
Brak przeszkolenia – zaniedbaniem.
Obecność dzieci w zakładzie – nieporozumieniem.
W formularzu do umowy obok miejsca na podpis znalazło się okienko
na odcisk palca. Analfabetyzm pozostaje problemem powszechnym,
a wiele osób nie ma pojęcia, gdzie i kiedy się dokładnie urodziło.

Odzieżowe niewolnictwo,Marek Rabij