Nowy Jork

Spectatorium

powiązania
Wiosną 1893 roku, w mieście Nowy Jork doszło do spotkania
kompozytora Antonína Dvořáka i artysty
dramatyczno-konceptualnego Steele’a MacKaye.
To ciekawe i zarazem oburzające, że
muzyczni i teatralni historycy ledwie zauważyli
ową entente między gigantami ducha i intelektu –
jednym wyrażającym się w harmonii, a drugim tworzącym wizualnie.
To właśnie ów sojusz doprowadził do skomponowania symfonii
„Z Nowego Świata”, zagranej w Carnegie Hall,
w której zabrzmiały motywy murzyńskie i indiańskie.

Scherzo capriccioso,Josef Skvorecky

Reklamy

Nie ruszaj się stąd

kladka-2
Czuję wręcz przymus życia w jednym miejscu,
w jednym mieście, na tej samej ulicy.
To moja reakcja na ekspansywną wielokulturowość,
która święci triumfy na Zachodzie.
Szanuję i rozumiem tą ideę – dzięki niej
możemy walczyć z nacjonalizmem.
Jednak wbrew przekonaniu, że tylko idioci nigdy
nie zmieniają miejsca zamieszkania, większość ludzi
naprawdę trwa w jednym miejscu.
Przez piętnaście lat nie wyjeżdżałem ze Stambułu.
Podróżować zacząłem po 2005 roku.
Miało to związek z wykładami na Columbia University w Nowym Jorku.
To tam dowiedziałem się, że Issac Asimow napisał wszystkie ksiązki,
nie ruszając się z Manhattanu.

Orhan Pamuk/Rozmowy z pisarzami/Grzegorz Jankowicz

Włości Jogaiła

żywa granica
Za wschodnim brzegiem Turtle Pond
krzyżuje miecze na koniu Jogaił,
a wokół niego:
-ponad trzysta hektarów
-ponad dwadzieścia pięć tysięcy drzew
-ponad dwieście pięćdziesiąt gatunków ptaków
To dlatego warto zadzierać głowę na Manhattanie.
Ale nikt nie znał lepiej szumu skrzydeł w Central Parku od
Starr Saphir – guru wielu pokoleń nowojorskich ptasiarzy.
Zmarła w 2013 roku, po jedenastu latach walki z nowotworem.
Nawet w czasie chemioterapii dwa, trzy razy w tygodniu
oprowadzała po parku wycieczki ornitologiczne.
Jeżeli ptaków było dużo, spacery trwały nawet po sześć godzin.
Za udział płaciło się osiem dolarów.
Spacery odbywały się praktycznie do jej śmierci.

Dwanaście srok za ogon,Stanisław Łubieński

Adam i Ewa Nowego Jorku

Adam i Ewa Nowego Jorku

Budowali swoje miasto za oceanem
za pomocą wąskich żółtych cegieł
wypalanych w holenderskich piecach,
które po wiekach zostaną odkryte na
placach budowy Manhattanu.
Ponieważ Amsterdam był tyglem, również
Nowy Amsterdam nabrał kosmopolitycznego
charakteru. Jezuita , który przybył w 1643 roku
do Dolnego Manhattanu, zanotował, że na kilku
ulicach używa się 18 języków i dialektów, choć
w tym czasie mieszkało tam około 500 osób.
W 1647 roku w nowojorskim ratuszu, dziesięć
lat po przyjściu Anglików, wciąż przechowywano
rozporządzenia władz Amsterdamu.
W połowie XVIII wieku urzędnicy angielscy, którzy
chcieli pertraktować z Indianami, musieli zatrudnić
Holendra tłumacza, bo Indianie znali z europejskich
języków tylko holenderski.
Catalina i Joris Rapalie, którzy przybyli na statku
„Eendracht” /Jedność/ do pięknej zatoki porośniętej
sosną, dębami i orzesznikami mieli jedenaścioro dzieci.
Genealogowie liczbę dzisiejszych potomków oceniają
na ponad milion na całym obszarze Stanów Zjednoczonych.
Ale najważniejsze jest to, że został razem z nimi
wyeksportowany amsterdamski liberalizm:
-pierwsza na świecie giełda papierów wartościowych
-społeczeństwo w którym docenia się potrzeby człowieka,
rządzone przez jego członków, a nie jakąś zewnętrzną władzę
-idea tolerancji dla odmienności wyznaniowych
-dom rodzinny jako przestrzeń prywatna

Historia najbardziej liberalnego miasta na świecie,R.Shorto