obliczenia

Sąsiad na papierze w kratkę

rozgrywka go
Poświęcam ten wpis wspaniałemu trójkowemu teatrowi LADACO,
który wręczył mi GRĘ W ŻYCIE, nie wiedząc nic o tym!

Prawie pięćdziesiąt lat temu John Conway na nieskończonej siatce kwadratów,
rozpoczął „Grę w Życie”. Toczy się ono według dwóch zasad:
Jeśli wypełniony kwadrat ma dwóch lub trzech sąsiadów /spośród ośmiu przyległych
kwadratów, w tym stykających się z nimi rogami/ pozostaje wypełniony /żywy/;w przeciwnym razie staje się pusty /umiera/.
Jeśli pusty kwadrat ma trzech sąsiadów, to /ożywa/.
Gra Conwaya naśladuje populacje. Prowadzi do powstania skomplikowanych wzorów.
Może stworzyć samoreplikujące się struktury, które zabijają własnych rodziców.
W dwuwymiarowej przestrzeni ten matematyczny projekt wykazuje fascynujące podobieństwa do prawdziwego życia. W zależności od układu, od jakiego się rozpoczyna, możliwe są zupełnie różne wyniki. To tak jak w waszym ulubionym barze, restauracji, wyszynku, city … Party, Parku, Browarze, gdzie pytają was o ilość trunków … A potem kije samo bije w nieskończonym Ułan Browar
Hit and Win!  Jednak najlepsze,co was może spotkać to plansza do GO
Aż nie mogę uwierzyć, że w kraju niemowlaków FuttBollu mamy mistrza Europy w Go!
Jeśli zmierzyć dokonania Janusza Kraszka, to football jest takim pokurczem, że
tylko olbrzymia przepompownia pieniędzy może wytłumaczyć zadziwienie!!!

Reklamy

Gniazda zakładają ptaki

bliskośc.jpg
Dowiedziałam się pewnej prawdy w wieku 17 lat/Że miłość była przeznaczona tylko dla królowych piękności/I dla dziewczyn z liceum o perfekcyjnych uśmiechach/Które wyszły za mąż bardzo młodo, a potem przeszły na emeryturę.
Walentynki, których nigdy nie zaznałam/Farsy młodości w piątkowe wieczory.
Były spędzane przez kogoś piękniejszego/W wieku 17 lat dowiedziałam się pewnej prawdy/A te z nas o zniszczonych cerach,odczuwające brak ogłady towarzyskiej/Rozpaczliwie pozostawione w domu/Wymyślając kochanków przez telefon/Którzy dzwonili, żeby powiedzieć: „zatańcz ze mną”/I szeptali niejasne nieprzyzwoitości/To nie wszystko, co wydaje się być mając 17 lat.
Dziewczyna o brązowych oczach w używanych ubraniach/Której imienia nigdy nie potrafiłabym wymówić/Powiedziała: „Jaka żałość, proszę cię, te, które obsługują innych/Bo dostają tylko to, na co zasługują”/I ta bogata, powiązana królowa swojego miasta rodzinnego/Wychodzi za mąż dla swoich potrzeb
z gwarancją towarzystwa/I ze schronieniem na starość/Więc zapamiętajcie, że te, które wygrywają tę grę/Tracą miłość, o którą się ubiegały/W obligacjach jakości i niepewnej uczciwości/Ich małomiasteczkowe oczy będą się na was gapić/Nieciekawa niespodzianka, kiedy należy się zapłata/Przewyższa rachunki otrzymane w wieku 17 lat/Do tych, które znały ból/Walentynek, które nigdy nie nadeszły/I do tych, których imiona nigdy nie były wymieniane/Podczas wybierania drużyn koszykówki/To było dawno temu i daleko/Świat był wtedy młodszy niż dzisiaj/Kiedy marzenia były jedyną rzeczą, którą dawali za darmo/
Brzydkim kaczątkom takim jak ja/Wszyscy gramy w tę grę, a kiedy odważymy się
oszukiwać siebie w samotności/Wymyślając kochanków przez telefon/Odczuwać żal wobec innych nieznanych żywotów…

Porzucenie

sudarium
Gdy zmarłego owijano w całun, na którym widniał on sam,
ciało wypełniało tkaninę, a obraz zmieniał się w rzeźbę.
To, co duchowe, stawało się na powrót materialne.
Owijanie zwłok w tekstylia, będące drugą skórą zmarłego,
doskonale oddaje chrześcijańską ideę zmartwychwstania.
Jednak obraz Łazarza porzucającego swoje bandaże demonstruje
bezsensowność mumifikacji w obliczu Boga, którego słowo i dotyk wskrzesza.
Malowane egipskie całuny, stworzyła ta sama wyobraźnia,
dzięki której w Bizancjum powstały archeiropoietoi,
a na zachodzie sudaria i veraikony.
Każda z tych pokrytych obrazami tkanin pośredniczy
między malarstwem a rzeźbą,
życiem a śmiercią,
relikwią i talizmanem,
iluzjonistycznym portretem i dziełem sztuki.

Weronika i jej chusta,Ewa Kuryluk

Dla mnie wystarczy!

renesans.jpg
Jeżeli 150 osób zna 150 innych osób, sześć ogniw
pozwala osiągnąć 150 do potęgi szóstej, co daje
10 miliardów ludzi. Jest to znacznie więcej niż
liczba obecnie żyjących mieszkańców Ziemi.
Oczywiście, kręgi znajomych większości ludzi
nachodzą na siebie, więc całkowita liczba osób,
do których można dotrzeć w sześciu krokach,
jest dużo mniejsza. Jeśli jednak 150-osobowy krąg znajomych
każdego człowieka zawierałby zaledwie 32 osoby,
które nie należą do sieci znajomych osoby będącej
poprzednim ogniwem łańcucha, to da się w ten sposób
dotrzeć do pięciu miliardów ludzi.

Robin Dunbar

Siedem

siedem.jpg
Jest siedem domów, w każdym z nich siedem kotów.
Każdy kot zabija siedem myszy.
Każda z myszy zjadła siedem kłosów.
Po wysianiu z każdego kłosa można otrzymać
siedem jednostek powierzchni zboża.
Ile jest w sumie tego wszystkiego?
Liczba siedem była wyjątkowo przydatna Egipcjanom
z uwagi na ich sposób zwielokratniania –
poprzez powtarzanie podwojenia /7 = 1+2+4 /.

Łamigówki matematyczne,Dawid Wells

Manipulacje ostateczne

brama
Ekstradycja śmierci znajduje swoje odzwierciedlenie
w nieustannych próbach odwleczenia kresu,
powstrzymania jakichkolwiek zmian,
zarządzania życiem od samego początku poczęcia.
Technologia genetyczna zajęła miejsce determinizmu,
wykluczającego możliwość współwystępowania
przeciwstawnych cech, decydujących o odrębności bytów.
Jeśli kres i skończoność są niemożliwe,
jeśli podmiot jest nieśmiertelny, nie wie już kim jest.
Owa nieśmiertelność jest ostatecznym fantazmatem naszej technologii.

Słowa klucze,Jean Baudrillard

Matematyczne zaparzanie

dowody matematyczne1
Bóg trzyma wszystkie najelegantsze dowody twierdzeń matematycznych.
Stosował w życiu greckie powiedzenie:
Człowiek mądry nie ma nic,
czego nie mógłby unieść w rękach.

Był jak pszczoła przelatująca z kwiatka na kwiatek.
Zbierał od różnych matematyków nowe problemy.
Koledzy troszczyli się o jego potrzeby fizyczne,
a on obdarowywał ich owocami swojego umysłu.
Sypiał w nocy tylko trzy godziny, matematyką
zajmował się po 19 godzin dziennie, siedem dni
w tygodniu, aż do dnia kiedy umarł w wieku 83 lat.
Gdy pojawiał się na nagle w drzwiach któregoś matematyka,
na którymś z kontynentów oznajmiał:
MÓJ MÓZG JEST OTWARTY.
Wtedy uczeni pracowali do wczesnych godzin porannych.
Żeglarze mają żonę w każdym porcie.
On twierdził, że gdzie ma
INNY DACH TAM MA INNY DOWÓD.
Typowy matematyk publikuje w ciągu życia 100 artykułów.
Paul Erdős ogłosił 1500 prac – średnio jedną na 15 dni.

Czym błysnąć w towarzystwie, Karl Kruszelnicki