odwyk czytania

Telefon

stopnie
Zdarzyło się, że byłem w Houston
jak zawsze na wiosnę
a Czesław Miłosz dzielił swoje życie
między Kra_ków i Kali_Fornię
czyli w Berk_eley
w niewielkim jasnym domu
na Grizzly Peak Boulevard
Któregoś dnia zadzwonił do mnie
Zaczęliśmy rozmawiać i już po chwili zrozumiałem…
Wreszcie zapytał mnie
Panie Adamie,
niech mi pan powie szczerze:
Czy ja kiedykolwiek w życiu
napisałem dobry wiersz?!

Adam Zagajewski

Nikt nie posiada

zamrożenie
Poświęcam wszystkim Storytellerom, Hakawatim, Łgarzom, Gawędziarzom

Ilekroć coś czytamy, czynimy to przez pryzmat poprzednich lektur.
Tekst oryginalny /o ile coś takiego istniało kiedykolwiek w czystej postaci/
staje się ledwo widoczny!
Kiedy więc zamykając książkę, myślimy sobie: TERAZ JUŻ … lub … JEST MOJA !
chodzi nam o to, że przywłaszczyliśmy sobie historię,
którą przedtem wielu innych ludzi opatrywało przypisami,
przerabiało, interpretowało, adaptowało…
Na niewiele nam się przy tym zdaje przestrzeganie chronologii.
Pryzmat poprzednich lektur sprawia, że odczytania wpływają
na siebie nawzajem, późniejsze na wcześniejsze i vice versa!
Nie wolno oskarżać św. Augustyna z tego powodu, że studiuje
Homera pod kierunkiem Goethego, czy zarzucać Heraklitowi,
że pozwolił sobie na stronniczość pod wpływem George’a Steinera.

Iliada i Odyseja Biografia,Alberto Manguel

Rozpuszczalnik brudu

oczekiwanie-2
Dzwoni telefon, odbieram
– Pan Ludwik Jerzy Kern?
– Tak –
Dzwonię do pana z instytutu CERN
Pan kojarzy, że mamy akcelerator cząsteczek?
Czy panu nie przeszkadzamy?
– Nie –
Czytam „Ogniem i mieczem”, ale to może zaczekać
– Świetnie, bo mamy awarię, uciekły nam ze zderzacza cząstki elementarne!
– Straszne! A jakie konkretnie?
– Bozon i dwa hadrony
– Bozon i dwa hadrony. Hadrony były żółte. Bozon jasnozielony. A wszystkie małe.
– Rozumiem –
Fuzja elektronowa wystrzeliła je wszystkie, mniej więcej w stronę Krakowa
– Pan mieszka w Krakowie?
– Mieszkam –
– Zatem czy może widział pan dziś cząsteczki w opisywanym kolorze?
– Niestety nie. Lecz życzę państwu powodzenia. Może się znajdą
– Dziękuję, to do usłyszenia. A gdyby pan coś słyszał o zgubionym bozonie
Proszę bardzo o kontakt!
– Oczywiście oddzwonię

Boy się!

wladza
Ci wszyscy, którzy uważali, dziełko_poradnik
o.Pirożyńskiego pt.”Co czytać?”, za wyskok indywidualny,
mają w w wydaniu oo.jezuitów krakowskich autorytatywną odpowiedź:
To nie jednostka mówi, ale Kościół.
To nie majaczenia nieuka i maniaka – to program!
Wobec tego czym Kościół, a raczej kler, który stara się
utożsamiać pojęcia: ksiądz – Kościół – religia – Bóg
jest w Polsce, a jeszcze więcej, czym chce być?
Wszak już donosił „Dwutygodnik Literacki” z Poznania
o nieoficjalnej próbie wprowadzenia „Co czytać?” do gimnazjum!

Moralnie obojętne,Tadeusz Boy-Żeleński

Niebezpieczna magia

wiosennie
Jeśli młodzież nie czyta książek,
nie jest to wina młodzieży, lecz książek.
Najpierw odzwyczajamy od wrażeń lekturowych.
Dajemy mu wyprane z emocji, oczyszczone z przemocy,
wyjałowione z grozy letnie baśnie.
Stokroć atrakcyjniejsza i bardziej emocjonująca
jest wyprawa w głąb telewizyjnych wiadomości,
pełnych krwawych scen i jęków, spadających samolotów,
samochodowych karamboli, morderstw, zapowiedzi końca świata,
w wyniku ocieplenia albo oziębienia klimatu.

Magiczna biblioteka,Grzegorz Leszczyński