ogród życia

Nieśmiałość do życia

poezje
Poświęcam ten tekst grupie „Indygo” z Legionowa

Był to człowiek nieśmiały i który, żeby spełnić się
w życiu, potrzebował sceny. Właśnie wtedy się ośmielał.
W momencie kiedy wchodził w rolę, kiedy dla innych to
jest przerażający moment tremy, ze ma wystąpić przed
publicznością, to właśnie wtedy w niego wstępował
ten niesłychany duch, duch śmiałości.
Uważał, że życie jest takie skromne, że ma się małą
paletę możliwości, a jeżeli się poważnie traktuje zawód aktora,
a nie tylko błazenadę, to można nauczyć się innych losów.
Można poznać od wewnątrz, co to znaczy być królem, zbrodniarzem,
żebrakiem, pijakiem. Przez bardzo uczciwe wejście w rolę można
poznać inne losy, niż ten, który jest człowiekowi dany.

Antoni Libera o Zbigniewie Zapasiewiczu

Reklamy

No, trudno !

doratanie
Jeśli chodzi o zrozumienie możliwości organizmów żyjących
na naszej planecie, a w szczególności dotyczy to człowieka,
to szkoła i nauka są oceanem bzdur!
Nic mnie nie zmusza, ani nic mnie nie usprawiedliwia
Po prostu tak niewiele się zgadza z tym,  co ja wiem
Że mogę to spokojnie pominąć i dalej obserwować,
jak TO JEST!

Robi się ciepło

bufallo.jpg
Poświęcam ten wpis całym pokoleniom rodzinnym, które przekopały tony ziemi

Czasem ogrodnik powstaje na zasadzie zarazy przyniesionej od sąsiadów
Widząc, że u sąsiada kwitnie smółka, powiada sobie:
– Do licha, a dlaczego nie mogłaby kwitnąć także u mnie?
Jeśli ktoś jest odporny na takie zarazki,
może pewnego dnia zdarzy się, iż własnoręcznie zasadzi jeden kwiatek
Przy tym na skutek jakiegoś zadrapania przenika mu do ciała
trochę ziemi powodując zapalenie!
Krótko mówiąc, staje się zapalonym ogrodnikiem.
Gdyby można było zawrzeć pakt z diabłem,
który by spełniał każde życzenie ogrodnika,
ogrodnik zaprzedałby mu swą duszę…
Diabeł strasznie drogo by za tę duszę zapłacił.
Są tacy zapaleńcy, którzy pragną mieć w swym ogródku wszystko!
Niech nikt nie sądzi, że uprawianie ogrodu stanowi bukoliczną czynność.
To namiętność nie do zaspokojenia!
Bo ogrodnik nie jest człowiekiem, który wącha róże,
wsłuchując się w ptaków śpiew, tylko człowiekiem ściganym obawą,
że ta gleba wymaga jeszcze trochę wapna!!!

Rok ogrodnika,Karel Capek

 

Rzeczpospolita działkowiczów

wybieg-mody
Gdyby ktoś zerknął znad grabi czy łopaty w niebo,
z pewnością ujrzałby skrzydlate postaci kołujące wysoko.
Ale działkowicze są z reguły zajęci tym, co na dole.
Niektórzy działkowicze bywają dość wścibscy, większość
jednak ma bardzo sympatyczną cechę – nie obchodzą ich cudze sprawy.
Chcesz siać rzodkiewkę zamiast sałaty? Proszę bardzo, siej.
Chcesz hodować anioły zamiast gołębi? Twoja sprawa.
Byleby twoje anioły nie zasypywały pierzem cudzych działek.
Działkowicze lubią spokój, a spokój jest tym, czego trzeba każdemu hodowcy.

Poradnik hodowcy aniołów,Grzegorz Kasdepke

Nadadzą się

lekkość (2).jpg
Jak chciałbym być pochowany?
Ledwie udaje mi się zaplanować najbliższą godzinę,
więc planowanie na dziesiątki lat naprzód to chyba za wiele.
Czasami lepiej wiem, czego nie chcę, niż czego chcę.
Odrzucam formaldehyd, ponieważ jest trucizną-zabija.
Zatrułby mnie żywego, a więc zatrułby moje ciało po śmierci.
Gdyby nie było ludzi potrzebujących mego serca, możecie oddać je krukom,
które szczodrze mnie obdarowały.
Podobałoby mi się trochę piwa i bandżo, gitara, może dwie.
Życzyłbym może sobie pół butelki szkockiej odśpiewania The Maine Stein Song.
Wysłużone buty do biegania z czasów szkoły średniej,
zachowałem, bo zaniosły mnie dalej, niż mogłem marzyć.
Nadadzą się doskonale na ostatnią drogę, niechby w sosnowej skrzyni pod drzewo.

Wieczne życie,Bernd Heinrich

Niezręczność

cela
W każdej minucie naszego istnienia tysiące ludzi
wywraca się na stronę nieobecności.
Może w gruncie rzeczy na tym polega spełnione życie,
żeby umieć się na tę lewą stronę dobrze przekręcić.
Wszystko co na lewą stronę przekręcimy, już tam zostaje
na zawsze, odciśnięte w powietrzu, nawet gdyby jakiś kataklizm
zniszczył wszystkie nagrobki i rękopisy.
Ponieważ obecność i nieobecność to dwie strony tej samej monety,
z których to właśnie ta druga, jest może prawdziwsza –
przecież to stamtąd przychodzimy, i po krótkiej przerwie
znów tam zmierzamy.
Jeśli można się niedorodzić, to można też niedoumrzeć
z ciężkimi konsekwencjami, trwającymi całą wieczność.

Ręka Flauberta,Renata Lis

Stop brzoskwinio!

stopJeżeli staniesz na kuchennych schodach domu
zbudowanego na zboczu górskim
porośniętej chaszczami północnej Wirginii
i rzucisz przed siebie zgniłą brzoskwinię
wyrośnie z niej piękne drzewo.
Jeżeli maj nie zaskoczy mrozem
a wiewiórki nie pozrywają niedojrzałych owoców
zbierzesz więcej brzoskwiń niż ktokolwiek
jest w stanie zjeść lub zamrozić na zimę.
Bo zawsze ten region słynął z brzoskwiniowej brandy,
a bogaci z całego północnego wschodu zjeżdżali tłumnie
żeby się w nią zaopatrzyć.
Nawet najbardziej przedsiębiorczy farmerzy
zorientowali się że załadowywanie wozów dojrzałymi
brzoskwiniami przy zmieniających się cenach tego owocu
nie jest rozsądne.
Brandy jest łatwa w:
produkcji
transporcie
zajmuje mało miejsca
w zasadzie się nie psuje.
W towarzystwie odpowiednim sprawia
większą frajdę niż jedzenie brzoskwiń!

Radość picia,Barbara Holland