pamięć

zakręty lodowate.jpg
różne sposoby jedzenia lodów
można oblizywać dookoła wysuniętym językiem
można brać całe do ust
można odgryzać małe kęsy
w jaki sposób mąż jadł lody
nic nie pamięta
zawraca do cukierni
kupuje porcję
próbuje jeść
na różne sposoby
ogarnia ją przerażenie
nie pamięta jak
jadł lody jej mąż!
tramwaj
mężczyzna trzyma rękę
na kolanie kobiety
kobieta zdejmuje rękę
on kładzie znowu
jej kolano zaczyna tęsknić
do ręki
nie ona tęskni
kolano staje się żywym tworem
oddycha z ulgą
nie pamięta
jak jadł lody
ale jej kolano
pamięta
jego rękę

Król kier znowu na wylocie,Hanna Krall

Dom w Princeton

Mandelsztam
Pracował zaczynając
od głosu
Poezja powstawała z dźwięków
rozlegających się
w jego głowie
Na pierwszym etapie
jego usta poruszały się
bezgłośnie
Później zaczynał szeptać
i w końcu
wewnętrzna muzyka
zamieniała się
w znaczenie
Krążył po pokoju
jak zwierzę
w klatce

W 1979 roku w liście do władz uniwersytetu Princeton,
dokąd przeniesiono z Paryża archiwum Mandelsztama,
Nadieżda Mandelsztam napisała:
Może wiele lat po śmierci /po 41 latach/
ten bezdomny, ubogi i rzadko publikowany poeta znajdzie
wreszcie dom, gdzie będą jego książki, dokumenty,
archiwum i własna prasa.

Żony w cieniu mistrzów literatury rosyjskiej,Alexandra Popoff

Wolne miejsce

wprawione oczy.jpg
Ponieważ trzeba było zrobić miejsce,
bo do nich miał należeć Wschód.
Bo o Wschód nikt się nie upomni.
Bo Wschód może byc wysypiskiem ciał.
Ale miejsce zostało dla nas.
Weszlismy do cudzych domów i
w szafach rozkładaliśmy nasze rzeczy.
Patrzyliśmy przez cudze okna, myśląc,
że to jest nasz widok.
Nie mieliśmy pojęcia co skrywa.
A skrywał miliony cudzych spojrzeń
i niewidzialny popiół spadł na nasze dni.

Wschód,Andrzej Stasiuk

Żadnych pytań w szkole!

rzemiosło.jpg
Moja matka dzięki osobistym znajomościom poprosiła,
żeby przyszedł do mojej szkoły muzycznej.
I przyszedł do naszej klasy.
Od razu powiedział całą „Bitwę” z „Pana Tadeusza”.
To trwało czterdzieści minut.
Wszyscy byli zupełnie olśnieni.
Zapytał: To może chcecie zadać jakieś pytanie?
Ktoś nieśmiało powiedział, że „Jeszcze byśmy prosili o bis”.
To on mówi: „Ale czy wytrzymacie?” – „OCZYWIŚCIE!”.
I wtedy powiedział następną księgę.
To była następna godzina, bo myśmy mieli wolne.
Mieliśmy do czynienia z herosem mowy, z herosem pamięci – Zbigniewem Zapasiewiczem.

Przewodnik po teatrze,Antoni Libera

Łapiąc czaszkę

czaszka
Naszywka w postaci czaszki kojarzy się z symboliką SS.
Niesłusznie, bo niemal wszystkie europejskie armie,
posługują się tym znakiem od wielu stuleci!
Najstarszy przypadek, dotyczący wojsk włoskich,
odnotowano już w XII wieku.
W XVII i XVIII wieku symbolika trupiej czaszki pojawia się wojsku:
Hiszpanii,Portugalii, Francji i Wielkiej Brytanii oraz w armii amerykańskiej.
Od Powstania Listopadowego do współczesności
pojawia się nagminnie, często zastępując orła!!!
Pod tym względem wojsko polskie znajduje się
w ścisłej czołówce europejskiej, podobnie jak armia rosyjska…

Żołnierze spod znaku trupiej czaszki,Jacek Jaworski

Poziom pisania

demokracja1
Nie mogłem iść do prawdziwego lekarza
bo tutaj trzeba mieć ubezpieczenie
Poszedłem więc do Cyrusa
ochotnika dyżurującego w kampusie
Określił moje problemy jako
Zespół Stresu Pourazowego
Żeby naprawdę wyzdrowieć – stwierdził –
muszę ujrzeć siebie w szerszym kontekście…
Podsunął mi pomysł z pisaniem pamiętnika
Zapytałem – Co powinienem pisać?
Odpowiedział – Pisz o wszystkim!
Zapytałem – Od czego zacząć?
Odpowiedział – Zacznij od początku!
W miarę pisania pewne rzeczy zaczynają wkradać do tekstu.
Zwierzyłem się z tego Cyrusowi.
Powiedział że ludzki mózg jest przedziwny, bo stale
poprawia, a nawet wykreśla prawdziwe wydarzenia z naszej pamięci,
kiedy nie pasują do treści powtarzanej sobie samemu,
treści naszego własnego życia. Ujął to tak:
WSZYSCY JESTEŚMY BOHATERAMI NASZEGO BAJERU
NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM, CO PRAWDZIWE, A CO NIE.
Po prostu pisz. Pisz o wszystkim.

Pamiętnik Ismeta Prcicia/wrzesień 1998

Dobrze znany styl

za-drutem
Mówiła o wypadkach sprzed lat przeszło trzydziestu tak,
jakby to było wczoraj, jakby te „brzydkie plotki” krążyły właśnie teraz,
i jakby było najpilniejszą rzeczą położyć im koniec.
Są takie egzystencje, które zatrzymują się w pewnym punkcie.
Uderzył mnie ten zbieg okoliczności:
znów jakaś trumna woła o swoją prawdę. Ale gdzie są te prawdy?
Niby w sztuce Pirandella mijają się one, spotykają na chwilę,
znów rozchodzą, patrzą na siebie obcym, nieprzeniknionym wzrokiem.
Pożegnała się, zostawiając mi plik papierów.
To był tak dobrze znany mi styl epoki:.
fałszywa literatura, a prawdziwe trupy.
Jest to rzecz, która zawsze mnie uderza, do jakiego stopnia
zawsze wszystko jest i n a c z e j.
Każda rzecz ma wiele fizjognomii, ale ta, którą przyjmuje publiczność,
jest z reguły najmniej podobna.

Literatura trumien,Tadeusz Boy-Żeleński