pamiętnik

zakręty lodowate.jpg
różne sposoby jedzenia lodów
można oblizywać dookoła wysuniętym językiem
można brać całe do ust
można odgryzać małe kęsy
w jaki sposób mąż jadł lody
nic nie pamięta
zawraca do cukierni
kupuje porcję
próbuje jeść
na różne sposoby
ogarnia ją przerażenie
nie pamięta jak
jadł lody jej mąż!
tramwaj
mężczyzna trzyma rękę
na kolanie kobiety
kobieta zdejmuje rękę
on kładzie znowu
jej kolano zaczyna tęsknić
do ręki
nie ona tęskni
kolano staje się żywym tworem
oddycha z ulgą
nie pamięta
jak jadł lody
ale jej kolano
pamięta
jego rękę

Król kier znowu na wylocie,Hanna Krall

Mosty Nabokova

w głębinach
Ty i ja nigdy nie zapomnimy,
zawsze na tym czy innym polu walki będziemy bronić mostów,
na których strawiliśmy długie godziny, czekając z synkiem,
/między drugim a szóstym rokiem życia/
aż w dole przejedzie pociąg
W zimne dni miał sobie jagnięcy kożuszek,
czapkę do spółki z rękawiczkami,
które przydawały mu rumieńców
A Ciebie /Vera Nabokov/ grzały, gdy
chciałaś uchronić palce od zimna
Wystarczyło, żebyś potrzymała jego dłoń,
dziwiąc się niesłychanej ilości ciepła

Pamięci przemów,Vera Nabokov

Łapiąc czaszkę

czaszka
Naszywka w postaci czaszki kojarzy się z symboliką SS.
Niesłusznie, bo niemal wszystkie europejskie armie,
posługują się tym znakiem od wielu stuleci!
Najstarszy przypadek, dotyczący wojsk włoskich,
odnotowano już w XII wieku.
W XVII i XVIII wieku symbolika trupiej czaszki pojawia się wojsku:
Hiszpanii,Portugalii, Francji i Wielkiej Brytanii oraz w armii amerykańskiej.
Od Powstania Listopadowego do współczesności
pojawia się nagminnie, często zastępując orła!!!
Pod tym względem wojsko polskie znajduje się
w ścisłej czołówce europejskiej, podobnie jak armia rosyjska…

Żołnierze spod znaku trupiej czaszki,Jacek Jaworski

Poziom pisania

demokracja1
Nie mogłem iść do prawdziwego lekarza
bo tutaj trzeba mieć ubezpieczenie
Poszedłem więc do Cyrusa
ochotnika dyżurującego w kampusie
Określił moje problemy jako
Zespół Stresu Pourazowego
Żeby naprawdę wyzdrowieć – stwierdził –
muszę ujrzeć siebie w szerszym kontekście…
Podsunął mi pomysł z pisaniem pamiętnika
Zapytałem – Co powinienem pisać?
Odpowiedział – Pisz o wszystkim!
Zapytałem – Od czego zacząć?
Odpowiedział – Zacznij od początku!
W miarę pisania pewne rzeczy zaczynają wkradać do tekstu.
Zwierzyłem się z tego Cyrusowi.
Powiedział że ludzki mózg jest przedziwny, bo stale
poprawia, a nawet wykreśla prawdziwe wydarzenia z naszej pamięci,
kiedy nie pasują do treści powtarzanej sobie samemu,
treści naszego własnego życia. Ujął to tak:
WSZYSCY JESTEŚMY BOHATERAMI NASZEGO BAJERU
NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM, CO PRAWDZIWE, A CO NIE.
Po prostu pisz. Pisz o wszystkim.

Pamiętnik Ismeta Prcicia/wrzesień 1998

Dobrze znany styl

za-drutem
Mówiła o wypadkach sprzed lat przeszło trzydziestu tak,
jakby to było wczoraj, jakby te „brzydkie plotki” krążyły właśnie teraz,
i jakby było najpilniejszą rzeczą położyć im koniec.
Są takie egzystencje, które zatrzymują się w pewnym punkcie.
Uderzył mnie ten zbieg okoliczności:
znów jakaś trumna woła o swoją prawdę. Ale gdzie są te prawdy?
Niby w sztuce Pirandella mijają się one, spotykają na chwilę,
znów rozchodzą, patrzą na siebie obcym, nieprzeniknionym wzrokiem.
Pożegnała się, zostawiając mi plik papierów.
To był tak dobrze znany mi styl epoki:.
fałszywa literatura, a prawdziwe trupy.
Jest to rzecz, która zawsze mnie uderza, do jakiego stopnia
zawsze wszystko jest i n a c z e j.
Każda rzecz ma wiele fizjognomii, ale ta, którą przyjmuje publiczność,
jest z reguły najmniej podobna.

Literatura trumien,Tadeusz Boy-Żeleński

Darmocha

portal
Czy nie uważacie, że określenie
„popada w ruinę” jest bardzo interesujące i tajemnicze?
Usłyszałem je w telewizorze.
My tu mamy bardzo mało rzeczy,
dlatego postanowiłem zapamiętywać i
zbierać sobie różne słowa i określenia,
bo można ich mieć bardzo dużo za darmo,
a w dodatku wcale nie zajmują miejsca,
no i nikt ich nie świśnie.

Teatr niewidzialnych dzieci,Marcin Szczygielski

Pajęczyna swobody

nici-nadziei1
Na stole bielała niezapisana kartka papieru
I wyraźnie odcinając się od tej bieli leżał
Doskonale zatemperowany ołówek
Długi jak życie każdego człowieka
Sześć jego ścianek połyskiwało hebanowym blaskiem
Oświecony potomek palca wskazującego
Czuł chłód na potylicy
Przekreślił to co napisał i zaczął od nowa
Powstał embrion ornamentu który stopniowo
Rozrósł się i zwinął w barani róg
Wszystko pociemniało czuł korzonek każdego włosa
Odezwał się zegar cztery lub pięć uderzeń
Po nitce spuścił się z sufitu pająk
Urzędowy przyjaciel skazańców
Nikt nie stukał w ścianę gdyż
Był jak dotąd jedynym więźniem
Na tak ogromną twierdzę

Zaproszenie na egzekucję,Vladimir Nabokov