paradoksy

Kiedy wiedzieliśmy, gdzie jest zero!!!

starożytni.jpg
W XVII wieku został stworzony obecny kształt
praktycznie wszystkich dyscyplin nauki !!!

Wprawdzie Codex Vigilianus /976r./ pochodzi z Hiszpanii,
gdzie królowali Arabowie, dla których system pozycyjny był już codziennością.
I tak Umberto Eco w Imieniu Róży wymienia Kuwarizmim, czyli
al-Chwarizmiego będącego autorem pierwszego podręcznika systemu pozycyjnego.
/Tłumacz powieści Eco na polski jest matematykiem- Adam Szymanowski/.
Pozycyjny system został uznany przez część ówczesnych prawodawców
za przeciwny wartościom chrześcijańskim, jako pochodzący od Mahometan.
I tak w 1299 roku we Florencji zakazano używania arabskiego systemu liczbowego w dokumentach finansowych. Dopiero od 1494 roku wszystkie księgi zawierają
/dotychczas panował zapis rzymski/ już jedynie liczby arabskie!

Wykłady z historii matematyki,Marek Kordos

Pozycja wyjściowa

dystans
Poświęcam tekst Magdalenie Białowąs

Szkołę opisywał cynicznie jako system opresji,
w którym kształtuje się jednostki i w którym
trzeba je, dla ich dobra, niewolić, nie stroniąc od manipulacji.
Równocześnie zdawał sobie doskonale sprawę, że w takim
systemie jest miejsce na partnerstwo, współpracę,
ratowanie ofiar edukacji, gdzieś pomiędzy przepisami i zasadami.
Przyjmował pozycję dystansu, która nie wyklucza uwagi ani serdeczności.
Po prostu odejście parę kroków i spojrzenie na
sprawę szerzej, bez użalania się nad sobą ani
przyjmowania samemu sobie przesadnej ważności.

Jacek Dehnel o swoim profesorze

SARTRE_astycznie

chwilowe zawieszenie
Jean Cocteau irytował się:
Paryż – miasto, które przez cały czas mówi tylko o sobie!
A czyż Europa robi co innego?
A ten supereuropejski potwór, Ameryka Północna?
Ile słów: wolnośćrównośćbraterstwomiłośćhonorojczyzna i co jeszcze?
To wszystko nie przeszkadza bynajmniej w wygłaszaniu:
ŚMIERDZĄCY CZARNUCH/ PARSZYWY ŻYD/ BRUDNY ARABSKI SZCZUR.

posłowie do Wyklętego ludu Ziemi Frantza Fanona

Granica dzieli i łączy

most

Dawno temu, jeśli ktoś przechodził mostem z jednego brzegu na drugi,
musiał najpierw zeznać pod przysięgą dokąd i do kogo sie udaje.
Jeśli odpowiedział zgodnie z prawdą, puszczano go wolno;
jeśli skłamał, miał byc powieszony na drugim brzegu.
Pewnego dnia, przybył człowiek, który przysiągł uroczyście,
że udaje się na drugi brzeg, by zostać powieszonym i po nic innego!
Jeśli mówi prawdę, powinien być uwolniony.
A Jeśli kłamie?