Paryż

Gwałt paryski

brak.jpg
Utrata dawnego placu Carrousel
pola baraków bezładnego skupiska ludzi i zwierząt
pełnego żałosnych rupieci
dla Baudelaire’a jest jak utrata
Troi przez Andromachę
jak znikniecie pięknego jeziora dla łabędzia
przeniesionego do menażerii
jak zasypana Afryka dla osiadłej tu
murzynki chorej na gruźlicę
z jej wspomnień
bo kto uskarża się na utratę czegoś
choćby mało istotnego
jak Baudelaire nieodnajdujący wyburzonego fragmentu Paryża
wkrótce sam zatraca się w nieprzeliczonym tłumie
żywych i umarłych
gdzie potężne mury Troi i malowane deski kilku baraków
stają się niezmierzonym murem mgły
ciemnym centrum
ku któremu
wszyscy
zdążamy

Pawilon Baudelaire’a,Roberto Calasso

Reklamy

SARTRE_astycznie

chwilowe zawieszenie
Jean Cocteau irytował się:
Paryż – miasto, które przez cały czas mówi tylko o sobie!
A czyż Europa robi co innego?
A ten supereuropejski potwór, Ameryka Północna?
Ile słów: wolnośćrównośćbraterstwomiłośćhonorojczyzna i co jeszcze?
To wszystko nie przeszkadza bynajmniej w wygłaszaniu:
ŚMIERDZĄCY CZARNUCH/ PARSZYWY ŻYD/ BRUDNY ARABSKI SZCZUR.

posłowie do Wyklętego ludu Ziemi Frantza Fanona

Skrupulatność wątpliwa

Lavoisier
Jego najgorszym występkiem był masywny mur z ciężkiego kamienia,
do którego wzniesienia wokół Paryża nakłonił władze.
Nikt nie mógł się dostać do miasta ani się z niego wydostać
inaczej niż przez jedną z bram, w których pobierano opłaty.
Mierzono tam wszystkie towary, jakie wwożono i wywożono.
Prowadzono rejestry wykorzystywane do nakładania podatków.
Kiedy zaczęła się rewolucja, w 1789 roku mur był pierwszą
budowlą, jaka stała się celem ataku.

W czasie czystek  wraz z innymi dzierżawcami podatków pomysłodawca muru
został skazany na śmierć, poprosił by opóźnić egzekucję, ponieważ
chciał dokończyć badania, nad którymi właśnie pracował.
Sędzia zawyrokował: REPUBLIKA NIE POTRZEBUJE NAUKOWCÓW!
Jego odkrycia wywołały rewolucję w chemii i wzbudziły wielki
entuzjazm w przemyśle. On z kolei zaopatrzył przyszłych chemików
w nowe substancje, nad którymi pracowali, i nowe pytania,
na które mieli znaleźć odpowiedź.
Jego książka „ELEMENTARNY TRAKTAT O CHEMII” postrzega się dzisiaj
jako pierwszy nowoczesny podręcznik chemii. Kiedy w 1900 roku wzniesiono pomnik Lavoisiera, jeden z mówców ogłosił, że pomnik przedstawia go
w pełnym blasku jego mocy i inteligencji. Jednak twarz pomnika nie była twarzą Lavoisiera, lecz filozofa i matematyka markiza de Condorcet!
Nie przeszkadzało to Francuzom – pozostawili pamiątkę człowieka, którego zgilotynowali, z głową kogoś innego. Pomnik przetrwał tylko tyle, ile żył sam Lavoisier.
Podczas okupacji nazistowskiej przetopiono pomnik na kule!!!

Krótka historia rozumu,Leonard Mlodinow

Szprychy

pierwszy-rower
są poważną inwestycją, dla kogoś kto nie lubi
się tulić do nieznajomych i nie akceptuje spóźnień
chociaż łańcuch kojarzy się negatywnie to on mnie
pchał dalej niż pozwala większość
raczej nie akceptuję zachwytów drogowych
jednak poznańskie ścieżki rowerowe tego wymagają
nie istnieją dla mnie pory roku bez śladów dwókołowca
teraz i zawsze próbowałem być wolny
i od 25 lat śmieję się, gdy utykają, nie docierają i klną czterokołowcy
nie wyróżniam się chyba, chyba że chodzi o fluorescencję
dlatego idę na SKŁODOWSKĄ , bo poważam GRUSZKĘ
która czytała wolna jak ROWER nieistniejącego rycerza Calvino!!!

Em_Manu_Elle

bez ustanku
Kiedy bywałem w Paryżu,nagabywałem francuskich przyjaciół,
by mnie poznali z Pierre’em Bacheletem. Chciałem mu puścić
jego piosenkę z moim tekstem. Okazało się, że dzieli nas
majątek i różnica stanów. Kolega po fachu poleciał osobistym
samolotem na własną wyspę na Morzu Śródziemnym.
Przygotowane wino wypiłem sam, wpatrując się w etykietę,
której przesadna uroda nie była uzasadniona jakością trunku.

Życie jest piosenką,Jacek Cygan

Powinno_ść

tarok
Dwóch pięknych staruszków, delikatnych i cichych,
gra bez pasji w taroka. Naraz jeden, ten, który
właśnie chciał wyłożyć karty, lekkim gestem chwyta się
za gardło i spada z krzesła. Drugiemu, który ma w ręce
trzech króli, cygaro wypada z ust i podrywa się z okrzykiem.
Mój Boże, myślę patrząc na leżącego mężczyznę,
więc tak wygląda piękna śmierć.
To jest właśnie ta piękna śmierć, o której się słyszy, piękna śmierć
po obiedzie, po pierwszym zaciągnięciu się cygarem, kiedy człowiek
wypił swoją czarną kawę, ale jeszcze za nią nie zapłacił…
piękna śmierć, prędka, bezgłośna, z asem karo w dłoni,
zanim go człowiek wyłoży… Widzisz, mon vieux,
tak powinno się żyć i tak powinno się umrzeć.

W podróży,Sándor Márai

Jak przetrwała Culture Polonais

polskie w Paryżu
Stefan Zamojski, ożeniony z Czartoryską, był zarządcą Hôtelu Lambert.
Wynajmował za grube pieniądze najwspanialsze salony.
Był tam pan Berenbau, pochodzacy z Bielska, który zrobił majątek
na wełnie w Urugwaju. Był również pan Lopez z Urugwaju.
Berenbau chciał, żeby jego dzieci miały jakieś odznaczenia
za to, że miały tatę patriotę.
Stefan Zamojski zwrócił się do niego o pożyczkę.
Pożyczać nie będę – odpowiedział Berenbau-
ale mogę dać milion, pod warunkiem, że pan wypije
ze mną bruderszaft !

Brakowało jeszcze siedmiu milionów i wtedy Zamoyski
zwrócił się do Lopeza. U notariusza sporządzona akt,
że pożycza bezprocentowo i zostanie to oddane jak
znajdą się pieniądze.
Wszystko zostało spłacono w ciągu roku,
bo ludzi zaczęli wpłacać na konto Funduszu Domu Kultury.

Zofia Hertz
Rozmowy,Jerzy Illg

Rozmowy