patologia

Nie tylko za oknem

zamieszkanie
Nareszcie śnieg sypie mi w oczy
gdy jadę czarnym Amsterdamem
Szumią świece topoli a liście
niczym kartonowe opakowania
nęcą psy do pogoni za współczesną karmą
Zmrożone głogi tulą się do wyrzeźbionych traw
Czarek nie potrzebuje zachęty
gryzie i waruje gdy przejeżdża tramwaj
Jest piąta rano ale już bez Zębatego tłumaczeń
bez Cohenowskich medytacji
Zliczam sobie latarnie potem ławki potem drzewa
i wychodzi mi że już czas na obejrzenie się do tyłu
Gdy wracam do domu patrzę na to co za mną
i natychmiast biorę się za to co przede mną
I już wiem jak trudno połączyć Wałęsę i Dudę

Reklamy

Pajęczyna swobody

nici-nadziei1
Na stole bielała niezapisana kartka papieru
I wyraźnie odcinając się od tej bieli leżał
Doskonale zatemperowany ołówek
Długi jak życie każdego człowieka
Sześć jego ścianek połyskiwało hebanowym blaskiem
Oświecony potomek palca wskazującego
Czuł chłód na potylicy
Przekreślił to co napisał i zaczął od nowa
Powstał embrion ornamentu który stopniowo
Rozrósł się i zwinął w barani róg
Wszystko pociemniało czuł korzonek każdego włosa
Odezwał się zegar cztery lub pięć uderzeń
Po nitce spuścił się z sufitu pająk
Urzędowy przyjaciel skazańców
Nikt nie stukał w ścianę gdyż
Był jak dotąd jedynym więźniem
Na tak ogromną twierdzę

Zaproszenie na egzekucję,Vladimir Nabokov

DUCH-CIAŁO-ZIEMIA

nieświadomość1
On żyje w twórczym indywiduum, objawia się w wizji artysty,
w natchnieniu myśliciela, w przeżyciu religijnym.
To uniwersalny, wszechobecny i wszechwiedzący umysł.
Umysł ten zna człowieka takiego, jaki on zawsze był –
nigdy nie zna go takim, jakim on jest w danej chwili.

Umysł ów zna go jako mit.
Człowiek nigdy nie znajdzie się na poziomie tego umysłu,
którą zawsze był i którą zawsze będzie, jeśli nie zdobędzie się
na ofiarę z samego siebie.

najwięcej na temat tej ofiary z człowieka jako indywiduum
może opowiedzieć artysta, jeśli już nie wystarczy nam
to wszystko, co możemy przeczytać w Ewangeliach.
Bo każda ziemia ma swoją tajemnicę –
jej nieuświadomiony obraz jest wpisany w duszy człowieka.
To stosunek ducha do ciała i stosunek ducha do ziemi.

Przełom cywilizacji,Carl Gustaw Jung