piosenka

Weź tob(W)ołek

luftsfery
My z różnych pięter / W różnych mieszkaniach/
Każdy z widokiem na swoją stronę / Ale się sąsiad sąsiadom kłania/
Bo tu żyjemy złączeni domem / I ciepło snuje się nutka swojska
DOM WSZYSTKICH – POLSKA
Gdzie słowo „klatka” – znaczy „schodowa” /I złe na dobre w końcu nam wyszło/
Choć znowu trzeba coś remontować / Lecz z okien jest już widok na przyszłość /
I ciepło snuje się nutka swojska
DOM WSZYSTKICH – POLSKA
Więc niech się wiedzie, drogi sąsiedzie / Nam gniazdo uwił Orzeł nie reszka/
Byś mógł o naszym domu powiedzieć / Z największą dumą: Ja tutaj mieszkam!/
I ciepło snuje się nutka swojska
DOM WSZYSTKICH – POLSKA

267 z większej całości, Jan Wołek

Nie mierz za wysoko

dopasowanie1
Wszystkie dzieci przedszkolne
śpiewają teraz piosenkę,
której ja nie śpiewałam,
że jak jeden paluszek nie może, to drugi dopomoże
i kolejny, i tak przechodzą od dolnych paluszków,
przez części ciała, po górne paluszki,
wręcz po szyjkę, i ciągle jest nadzieja.
Ale jak głowa nie pomoże, to nic już nie pomoże.
I to koniec piosenki.

Małe lisy,Justyna Bargielska

Pocieszenie

pocieszenie1
Dziś puszcza się każdy,
kto ma na to czas,
chęć i okazję,
i coraz rzadziej kogoś to razi.
Milczy ambona, rodzina,
kolejka w mięsnym i
tak zwane miejsce pracy
(kadry).
A jednak od czasu do czasu
w długie wieczory,
kiedy nie ma już o czym mówić,
a nawet myśleć,
rozpuszcza się nagle języki
na temat kogoś,
kto jak powiadają,
cieszy się złą opinią.
Cieszy się –
jaka to przewrotna mowa,
ta polszczyzna.

Agnieszka Osiecka

GDY JESTEŚMY W OBERŻY

sarah-jane

Pije kmiotek, pije lekarz,
pije rycerz, pije hycel,
pije sędzia, pije piekarz,
pije przeor, pije szpicel,
pije żebrak, pije bogacz,
pije głupia, pije mądra,
pije kleryk, pije rogacz,
pije szachraj, pije flądra.

Pije kuzyn, pije szwagier,
pije mniszka, pije mamka,
pije murarz, pije blagier,
pije Józka, pije Franka,
pije dziadek, pije babka,
piją wnuki, piją brzdące,
pije ojciec, pije matka,
piją setki i tysiące.

Kraj marnieje, młódź dziczeje,
gdy bez miary wszyscy chlają
cały świat już z nas się śmieje,
już nas palcem wytykają.
Lecz tych, wobec nas zelżywych,
co po świecie z plotką krążą,
wymażą z ksiąg sprawiedliwych
i w głąb piekła ich pogrążą!

Carmina Burana

Nie udaję

Nie udaję

W berżeretkach, balladach, canzonach
Bardzo rzadko jest mowa o wronach,
A ja mam taki gust wypaczony,
Że lubię wrony…

Gdy na polu ze śniegiem wiatr wyje,
Żadna wrona przez chwilę nie kryje,
Że dlatego na zimę zostają,
Że źle fruwają…

Ale wrona, czy młoda, czy stara,
Się do tego dorabiać nie stara
Manifestów ni ideologii –
-i to ją zdobi…

Gdy rozdziawią dziób – wiedzą dokładnie,
Że ich głosy brzmią raczej nieładnie,
Lecz nie wstydzą się i nie tłumaczą,
Że brzydko kraczą…

Żadna wrona się także nie łudzi,
Że postawi ktoś stracha na ludzi,
Co na wrony i we dnie, i nocą
Czychają z procą…

Nie udają słodyczy nieszczerze,
Mężnie trwają w swym schwarzcharakterze,
Nie składają w komorę zasobną,
Jak więcej dziobną.

Los im dolę zgotował nieletką:
Cienką gałąź i marne poletko,
Czarne toto i w ziemi się dłubie –
– a ja je lubię,
A ja je lubię…

Wojciech Młynarski