podniebienie

Wspinam się na drzewa

bez-balkonu
Nigdy nie widziałem niezadowolonych drzew
Twardo trzymają się ziemi, jakby jakby ją lubiły
Choć tkwią w niej mocno korzeniami odbywają podróże
Wędrują we wszystkich kierunkach i
podobnie jak my oddalają się i powracają
Mkną z prędkością trzech milionów kilometrów na dzień
krążąc wokół Słońca
A jak szybko i dokąd zmierzają
wiedzą tylko Niebiosa

John Muir

Nie licz na więcej

chinese market
Gdy przyjechałam do Chin jedzenie jawiło mi się
jako niewyczerpana studnia smaków.
Czas jednak mija i ochota na spożywanie
wszystkiego co chińskie przechodzi.
Kiedy zaczynasz tęsknić za znajomymi smakami
zaczynasz obliczać: bochenek- 14 zł, najgorszy
żółty ser- za kg 50 zł, najtańsze mleko- 6 zł,
czekolada- 10 zł, dezodorant- 20 zł.
To wszystko jest bardzo oczywiste.
Chińczycy nie jedzą ani chleba, ani sera.
Antyperspirant to zbytek, którego nie warto kupować.

Pistacja w krainie smoków,M.Błońska&A.Chimiak