podziały polityczne

TRAMPoLINA

zakazane widoki
Musimy całkowicie zapomnieć, co jest w porządku
lub co jest słuszne, a co nie, skoro wszyscy dobrze wiemy,
że rozważania dotyczące słuszności i sprawiedliwości mają sens
tylko wtedy, kiedy partnerzy są równi siłą. Jak świat światem
silni robili to, co mogli, słabi znosili to, co znosić musieli.
Jeżeli pozwolimy wam zachować niezależność, to inni będą sądzić,
że jesteście silni. Podporządkowując się nam, wzmocnilibyście nas.
Wasza wrogość nie szkodzi nam tak bardzo jak wasza przyjaźń.
Wasza przyjaźń byłaby oznaką naszej słabości, podczas gdy
wasza nienawiść dowodzi naszej potęgi.
Tak więc dzięki podporządkowaniu was sobie
powiększymy nasze imperium i jednocześnie
wzmocnimy jego bezpieczeństwo.

Argumenty Ateńczyków podporządkowujących sobie Melijczyków

Reklamy

Poplamione dowody

spalenie
Są umowy potajemnie spisane w górach
są obłąkani skazańcy co pogubili towarzyszy
zaprowadzę was teraz rzutem Merkatora na zachód
na płaskowyż do fabryki karoserii samochodowych
świta, pofalowana blacha dachów pokryta jest szronem
jak również zimne kominy i łańcuchy długiego ogrodzenia
po Division Street sunie pierwszy poranny trolejbus
wyrzuca z siebie ludzi w czapkach z rozpiętymi kurtkami nie są to robotnicy.
budzą się ze snu pikieciarze leżący przy koksownikach
budzą się ze snu gliniarze w swoich samochodach wycierają zapocone szyby.
drugi trolejbus jedzie po Division Street wyrzuca z siebie robotników ale robotników tylko na pierwszy rzut oka bo jakoś niepodobnych do strajkujących ludzi co gromadzą się niepewnie przed główną bramą fabryki karoserii samochodowych
gliny telefonują z narożnych budek telefonicznych trzeci trolejbus poranka nadjeżdża zgrzytając kołami wysiadają nowi przybysze widać
na ich twarzach determinację nowo nabytą lojalność dla nowej sprawy w niespokojnych chytrych oczach na brudnych kurtkach plamy jak medale

E. L. Doctorov

Test pisemny

kolobrotyDyktatura jest jak dyktando
Jakiś pan mówi co należy robić i wszyscy to robią
Ten pan który dyktuje ma władzę
Jest właścicielem wszystkiego bo wszystko zagarnął
On cały dzień rozkazuje: dyktuje prawa rozdaje nagrody wymierza kary
Lubi uroczyste otwarcia domów kanałów mostów
Lubi rzeczy duże jak największe ogromne
Dyktator jest najdzielniejszy najmądrzejszy najlepszy
Bywa hojny dla swoich zwolenników i obdarowuje ich rzeczami
które wcale do niego nie należą
Dyktator jest prawem i jest też sprawiedliwością
Chce rządzić w armii i w szkołach także w fabrykach biurach i na polach
Jest bardzo dumny ze swojego kraju bo kraj należy do niego
Wszyscy pracują produkują ale także myślą
Zdają sobie sprawę że rzeczywistość jest bardzo niesprawiedliwa
dla wszystkich i bardzo okrutna dla niektórych
Najgorsze jest to że dyktatury niemal zawsze trwają wiele lat
bo przecież dyktator jest właścicielem pieniędzy broni ziemi
Kiedy tylko kończy się dyktatura zaczyna się wolność

Oto jest dyktatura/oryginalna seria nosiła nazwę „Libros para Manana”
ukazywała się w latach 1977-8 w nakładem barcelońskiego wydawnictwa La Gaya Ciencia.
Jeśli dziś czyta się ją bez specjalnego zdziwienia, to dowód na to, że JUTRO
nie stało się jeszcze dniem DZISIEJSZYM

Przypływy i odpływy

fuj.jpg
Żyjemy w przeświadczeniu, że nie zajmujemy się polityką.
Rośnie w nas przekonanie, że fala populizmów
przelewających się przez świat Zachodu to polityczny radykalizm!
Sądzimy, że rozwiązywanie nieistniejących problemów,
pogoń za zainteresowaniem dziennikarzy i wywoływanie emocji
w mediach społecznościowych to prawdziwa polityka…

Pressje_teka Klubu Jagiellońskiego,Piotr Trudnowski

Nasze Kraj_owanie

kociara
bo to nie jest bajeczka dla grzecznych dzieci
to nie jest radosna opowiastka na dobranoc
to nie są TROSKLIWE MISIE
to przerażająca mrożąca krew w żyłach
książka o SZKOLE dla POTWORÓW
którzy boją się WILKA z Czerwonego Kapturka
niech prędko sięgną po MUMINKI i
zasypiają przy włączonym świetle !!!

bo zbliża się Malina Prześluga ….

Wzór do … wszelkich debat

pożywne myśli.jpg
Wydawało mi się, KOLBASTI ma coś wspólnego
z wywijaniem ramionami( „kol” to po turecku ramię).
Tylko, że to skrót od wyrażenia: inwazja policyjnych oficerów
KOLBASTI może łączyć w sobie:
– podrygiwanie wyłowionych przez rybaków hamsi, czyli sardeli
– ruch bezrobotnych sarapci  (pijaczków)
– podejrzewa się, że taniec wymyślił okoliczny wariat, tańczący na weselu
– z wesela spotykających się o randze ojców chrzestnych mafii,
którzy muszą zatańczyć, bo tradycja weselna nakazuje prosić najważniejszych!
W trakcie pląsania panowie czynili wzajemnie uniki, by w końcu się pogodzić.

Półprzewodnik obyczajowy,A.Bromberek&A.Wielgołaska