pomiędzy cyklami życia

Trzy sztuki na życie

spinanie.jpg
Wiem z przekazów rodzinnych, że dziadek zapowiedział
trójce swoich dzieci, że muszą opanować trzy umiejętności –
PŁYWANIE
STENOGRAFIĘ
JĘZYK NIEMIECKI
Wyczuwa się w tym coś z optymizmu, który zapanował
po pierwszej wojnie światowej, po której zaczęto tańczyć charlestona –
że będą myśli, będą idee, które warto stenografować i
że w niejednej organizacji przyda się osoba znająca stenografię.
I także że niektóre promy czy statki utoną, więc trzeba się nauczyć pływać.
I wreszcie, że w tej części Europy będzie się zawsze przydawał język niemiecki.
Mój dziadek nie przewidział ani Auschwitz, ani komunizmu,
nie przewidział obozów pracy i wygnania. Zapewne nie czytał Nietzschego!
Gdyby jego dzieci studiowały pisma F.N.
dowiedzieliby się, że
NIC NIE MA
NIE MA PODSTAWY
NIE MA GRUNTU
że materia po której stąpamy
jest równie solidna
jak obłoki płynące
nad
nami
w letni
dzień.

Lekka przesada,Adam Zagajewski

Reklamy

Bez zmuszania

aktówka.jpg
– Prosiłem pana doktora o zwolnienie mnie z asystowania
przy tym zabiegu. Mówiłem, że wolałbym tego nie widzieć.
– Jestem zdania, że musisz poznać ten zabieg, rozumiejąc jego cel i technikę,
nawet jeżeli postanowisz nigdy nie wykonywać go osobiście.
Czy kiedykolwiek wywierałem presję na bezradną kobietę, która mi mówi,
że nie może zgodzić się na aborcję, że musi wydać na świat kolejną sierotę?
Uważasz, że nasze sieroty mają przed sobą świetlaną przyszłość?
– Ja! Jestem sierotą!
– A czy ja ci każę podzielać moje poglądy?
– Tylko życzyłby pan sobie tego.
– Życzenia jeszcze nikomu na nic się nie zdały.
– Ja chcę być użyteczny.
– W takim razie nie wolno ci się przed niczym uchylać.
Nie wolno odwracać oczu. Skoro masz być użyteczny i we wszystkim
uczestniczyć, to musisz poznać wszystko
– To żyje. Innych zastrzeżeń nie mam.
– Zawsze uczestniczymy w jakimś procesie żywego organizmu.
Raz będą to narodziny, innym razem – zapobieżenie narodzinom.

Regulamin tłoczni win,John Irving

Cena wywoławcza

berła
30 listopad 1951 rok, gospodarstwo starego Dennysona
.
„Nie powiem, żebym żałował skoku przez ocean”.

Cena wywoławcza wynosiła trzy i pół tysiąca dolarów.
W domu nie było mebli ani żadnych, ani żadnych sprzętów,
tylko kurz, pajęczyny i mysie odchody.
Sąsiedzi urządzili parapetówkę, przyjechawszy furgonetkami,
samochodami i wozami.
W sumie przewinęło się około stu osób,które
obdarowały nas wszystkim, co niezbędne do urządzenia domu.
Dostaliśmy stoły, krzesła, łóżka, duży żeliwny piec, talerze,
garnki i rondle, lampy naftowe, ubrania, tapety, farby, przetwory,
koce, siekiery, łom, piłę poprzeczną, a także możliwość nieodpłatnego
użytkowania konia.
Wieczorem jeden z naszych sąsiadów z rodziną w
duchu tradycji pierwszych osadników
wydał przyjęcie na cześć nowych przybyszy.

Chrapiący ptak,Bernd Heinrich

Z tego nie wyżyjesz!

żuk gnojarz1
W domu albo szkole ktoś wybił im z głowy
zainteresowania przyrodą, udowadniając,
że zajmowanie się nią jest niepoważne.
Te ptaszki, żabki, robaczki i kwiatki-
z tego nie da się żyć, nic na tym nie zarobisz!
I nigdy nie chodzili w teren, co najwyżej raz, do szkolnego ogródka…
Co tu dużo gadać, zranieni ludzie…
Ja też łykałem twardą wiedzę w szkole o:
fotosyntezie, nagonasiennych, mitozie_mejozie,
a w terenie rozwijałem fascynację.
Dzięki temu odkrywałem, że traszki, ropuchy,
pływaki żółtobrzeżki, topielice albo płoszczyce
znajdę w stawiku na warszawskiej cytadeli.
Dzisiaj nauczyciele mogą korzystać ze sprawdzonych wzorców
takich jak BioBlitz, czyli biologiczny nalot na przyrodę,
spopularyzowany przez Edwarda O.Wilsona.
Gra terenowa polegająca na odnajdywaniu i nazwaniu
na określonym terenie, w określonym czasie jak największej ilości gatunków.
Można w praktyce poczuć, co znaczy b i o r ó ż n o r o d n o ś ć …
Tak właśnie rozpoczyna się DZIKA STRONA EDUKACJI!

Adam Wajrak/DZIEŃ PUSTEJ KLASY/

Podświadomie

małżeństwo
Mimo nadzwyczajnych przemian technicznych,
nie mamy dotąd powodu twierdzić, że zaszło coś,
co odmieniło naturę człowieka. To że, możemy czytać ze
zrozumieniem, z empatią, z przejęciem, myślicieli
antycznych, mądrości wedyjskie, Stary Testament,
teologów średniowiecznych, świadczy o tym, że autorzy są
nam współcześni, czy też my im jesteśmy współcześni.
A jednak nadzwyczajnie poszerzył się rozziew między
między nieliczną zbiorowością, która jest kompetentna
w naukach matematyczno-fizycznyczno-chemicznych,
a pozostałą ignorancką masą.
Chociaż miło nam korzystać z dobrodziejstw cywilizacji,
podświadomie tęsknimy za prostotą zrozumiałą
dawnego życia, czyli za barbarzyństwem.

Czy pan Bóg jest szczęśliwy,Leszek Kołakowski

Dokarmianie nocy

ćma
Wkrótce po zachodzie słońca z mroku
przylatywała ćma i przysiadała na siatce okiennej.
Zanurzałam palec w złocistym syropie,
wysuwałam przez siatkę, ćma przypełzała,
trzymając się siatki miękkimi nóżkami,
i ucztowała przez kilka minut, pół godziny.
Duża, miękka, brązowa o pierzastych czułkach.
Potem wracała do swego życia.
Czekałam na ćmę, wypatrując zarysu skrzydełek
na tle żółtego światła w oknie.
Po jakimś czasie przestała przylatywać.
Jej czas się dopełnił,
z tego czy innego powodu.

Pod skórą,Doris Lessing