pomniki

Patrząc na Górę

dalej
Kiedy przed wojną we Lwowie
Dominikanin obserwował nielegalnie księżyc
Przez skonstruowaną chałupniczo lunetę
Naszedł go prowincjał i zapytał
– Widziałeś tam ludzi?
– A gie… widziałem!
Wtedy przełożony odparł
– A to znaczy, że są ludzie
bo gdzie człowiek, tam gie…

Święty i błazen,Jan Grzegorczyk

Reklamy

Dokonania pomnikowe

pomnikowo
Niemiecki cesarz Wilhelm II na Korfu zburzył
pomnik Heinricha Heinego postawiony przez
Elżbietę Austriaczkę. Cesarz uważał, że
poeta to bezczelny żydowski łotrzyk.
Postawił na jego miejscu z grubo ciosanego kamienia,
nagiego Achillesa, który miał osiem metrów wysokości.
Grecy, którym czasami pozwalano przechadzać się po
cesarskim parku, nie rozpoznawali swojego bohatera.
Myśleli, że to posąg Marcina Lutra, założyciela północnej religii.
Dziwili się, że tak pobożny człowiek, miał tak potężne muskuły,
a do tego był nie ubrany.

Umierający Europejczycy,Karl-Makus Gauss

Czyżby?

tygrzyk
Nigdy żadna kochająca matka nie posłała dziecku
miększego łóżeczka. Dzieło Argiope bruennichi jest
bowiem uosobieniem wdzięku, kompetencji i estetyki.
To atłasowy worek w kształcie gruszki lub odwróconego
balonu wielkości gołębiego jaja, którego bieguny połączone
są fantazyjnymi południkami brązowych wstęg.
Pod wodoszczelną powłoką znajduje się warstwa rudawej i
niezwykle delikatnej „kołdry puchowej” – jedwabny puszek
przywodzący na myśl dym.
W środku puchu wisi jedwabny pojemnik na jaj,
zamknięty ruchomym wiekiem. Mam kształt naparstka.
Wewnątrz spoczywa około pięciuset pomarańczowożółtych
koralików zlepionych w kulkę wielkości ziarnka grochu.

Pająki Pana Roberta,Robert Pucek

Zachmurzenie

chłodnica
Z opisywaniem chmur musiałabym się bardzo śpieszyć –
już po ułamku chwili przestają być te, zaczynają być inne.
Ich właściwością jest nie powtarzać się nigdy
w kształtach, odcieniach, pozach i układzie.
Nie obciążone pamięcią o niczym, unoszą się bez trudu nad faktami.
Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek –
natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony.
W porównaniu z chmurami życie wydaje się ugruntowane,
omal że trwałe i prawie że wieczne.
Przy chmurach nawet kamień wygląda jak brat,
na którym można polegać, a one cóż, dalekie i płoche kuzynki.
Niech sobie ludzie będą, jeśli chcą, a potem po kolei każde z nich umiera,
im, chmurom nic do tego wszystkiego bardzo dziwnego.
Nad całym Twoim życiem i moim, jeszcze nie całym,
paradują w przepychu jak paradowały.
Nie mają obowiązku razem z nami ginąć.
Nie muszą być widziane, żeby płynąć.

W.Szymborska

Jest gorąco !

Jest gorąco !

Czy można sobie wyobrazić pomnik Mickiewicza lub Słowackiego zupełnie nago?
Albo gołej Orzeszkowej jadącej oklep na koniu?
A jednak podczas konkursu na pomnik Mickiewicza w Wilnie
Stanisław Szukalski zaproponował wychudzonego wieszcza siedzącego na piramidzie,
który karmił orła krwią z własnego serca.
Było wiele dylematów przyjęcia tej interpretacji,
ale największe zgorszenie budził u wieszcza brak garderoby.
No cóż, w parku miejskim w Chicago stoi kolosalnych rozmiarów Goethe
wykonany w brązie całkowicie goły, wyidealizowany na greckiego herosa,
który obejmuje orła za szyję i gładzi go po grzbiecie.

O sztuce na wesoło, Krystyna Kibish-Ożarowska