powroty

Irytacja

syzyfem.jpg
Jak listek ledwo przylepiony do gałęzi
Drżący niecierpliwie na wietrze
Gotowy dać się porwać
Przecież nie po to wyjeżdżasz żeby wrócić
Żeby wszystko było jak przedtem zgodnie z planem
Nie ma sensu planować dla człowieka którym będziesz
Na końcu podróży
Co mnie prowadzi samo się układa
Nikt mnie nie wypychał na pielgrzymkę
w poszukiwaniu znaków

Oczy czarne Oczy niebieskie/Maria Wiernikowska

Gawrony

gawrony1
Wie pani, o czym wszyscy myśleliśmy w czasie wojny?
Po wojnie – jacy to będą szczęśliwi ludzie!
Ludzie, którzy tyle przeżyli, będą się nawzajem żałować.
To będą inni ludzie…
Obaj mieli rany wysoko na nogach. I nagle, stwierdziłam, że
ciągnę jednego naszego i Niemca. Byłam spanikowana.
Nie można mieć jednego serca do nienawiści, a drugiego do miłości.
Człowiek ma jedno, więc zawsze myślałam o tym, jak serce ocalić.
No poczołgałam się po tamtego. Teraz obu dźwigałam.
Potem długo bałam się podnieść głowę do nieba.
Bałam się zobaczyć zaoraną ziemię.
A tu już spokojnie chodziły gawrony.
Ptaki szybko zapomniały…

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety,Swietłana Aleksijewicz

Względność bezwzględna

archeologia
Możesz mieszkać gdzieś miesiącami, nawet latami,
i to miejsce nie wywrze na ciebie wpływu,
gdzieś indziej spędź weekend czy noc i poczujesz,
jakby całą twoją istotę obmył kosmiczny deszcz.
Dzieci potrafią doświadczać domów położonych na
jednej ulicy tak, jakby pochodziły z różnych światów.
Kiedy dziecko odwiedza nowy dom, tworzy jego obraz,
którego nie rozpoznaliby mieszkańcy.
Luźna, zielona, lniana tkanina rękawa przywodzi na myśl uśmiech,
sierść zwisająca z psiego ucha szepce: kocham cię, pot wypełniający
fałdę na czerwonej szyi odrzuca, natomiast rzędy porcelanowej zastawy
na stole każą ci się zachowywać w określony sposób.

Autobiografia do roku 1949,Doris Lessing