poziomy natury

Za progiem

religia
Albo wszystko płynie z jednego źródła
rozumnego jakby ku jednemu ciału i
cząstka nie powinna czuć niezadowolenia
z tego co dzieje się dla korzyści
całości albo są tylko atomy i nic
innego jak bezładna ich mieszanina
i następnie rozproszenie
Czemu się więc niepokoisz
Powiedz do swojej woli :
jesteś trupem
zgnilizną
dzikim zwierzęciem
obłudnikiem
bydlęciem na pastwisku
Nie być zadowolonym z tego
co się dzieje
jest odstępstwem
od natury

Do siebie samego,Marcus Aurelius Antoninus

Reklamy

Ten moment

ptasia nawigacja.jpg
Myślałem o ludziach, którzy zadowalają się życiem gąsienicy
i na zawsze pozostają w dolnych rejestrach stworzenia.
Tuczą swoje brzuchy, sakwy i księgi wieczyste !
Gnostycy takie istoty nazywali HYLIKAMI, czyli zniewolonymi
przez własne ciała, uwiedzionymi przez świat materii.
Inni zatrzymują się w stadium poczwarki. Ich dusze są zbyt słabe,
aby zaakceptować wpisane w przemianę cierpienie.
Nie potrafią wydostać się z kokonów!
Motylami są jedynie pneumatycy, którzy ocknęli się
z otępienia larwy, a następnie przebudzili się ze snu poczwarki.

ĆMA i ŚWIECA,Robert Pucek

Dam ci w ryj! To…żałosne…

kaluza
Nos dzika który nazywany ryjem,to niesamowite urządzenie.
Dzięki swojej przedniej części zwanej tarczą, dziki buchtują
tak sprawnie, że ludzie mogliby zamawiać u nich usługę skopywania ogródka.
Ten unikalny talent dzika wraz z jego bardzo czułym węchem sprawiają,
że posiadacz ryja z łatwością odnajduje smaczne kąski na ziemi i
pod jej powierzchnią.
Ich głównym wrogiem są wilki, ale nie atakują dużych dorosłych dzików.
Odyńce są uzbrojone w potężne kły, a Lochy są bardzo zajadłe i
odważnie bronią warchlaków.
Dziki mają świetny węch i doskonały słuch, ale niezbyt dobry wzrok.
Gdy nagle więc zobaczymy dzika, dobrym pomysłem jest dać się zauważyć.
KULTURA POPŁACA…
Należy powiedzieć dzikowi dzień dobry, on wtedy wie gdzie stoimy
i spokojnie odtruchta sobie dalej…

GębyDziobyiNochale,mikołaj gołachowski

Chroniczny

chronologiaW tydzień można zmienić świat,
napisać siedem stron.
Raz, dwa, trzy – liczył patrząc na
ścieżkę ginącą w alei drzew.
Powiem pięć i …
Przybiegła wiewiórka.
Stanęła słupka. On podał jej okruchy.
Przyroda jest punktualna.
Zwierzęta o tej samej porze obiegają swój rewir.
Ptaki budzą się pół godziny przed wschodem słońca.
Rytm i jednostajność przyrody daje nam przykład,
jak żyć, by osiągnąć to co ona.
Wieczny rozwój.
Czy zwierzęta mają urlop od bycia zwierzętami?
Filozof jest zwierzęciem umysłowym.
Ni może mieć urlopu od siebie, swojej natury.

Filozofia na wynos,Manuela Gretkowska

Wysłowić Niagarę

na wszystko.jpg
Widok to, na wspomnienie którego mdleje i zwija wyobraźnia,
a pióro wypada z ręki. Olbrzymia masa wód jeziora Erie
spływając potężną gardzielą ku Ontario traci nagle grunt pod sobą i
spada w dwóch miejscach w otchłań. Na pierwszy rzut oka zdaje się,
że ziemia nie wytrzyma tego ciężaru i uderzenia wód rozszalałych i
dzikich, które same wydają się być przerażone.
Jest w tym wszystkim przedpotopowe barbarzyństwo, jakaś niepojęta siła,
okropność bijąca w oczy jakby straszliwym gwałtem zadawanym naturze.
Mimo woli przychodzi ci na myśl, że to jakiś kataklizm natury,
i nie możesz oswoić się z myślą, że ten kataklizm nie kończy się
i nie skończy się nigdy. Gnane wichrem obłoki zbiegają się i rozbiegają
jak stada dzikich koni. Ostry wiatr tnie kroplami wodnymi po twarzy.
Czasem mgła wybucha nagle i zasłania oku wszystko.
Chwile te jednak trwają krótko. Zwykle mgła, piana, woda powietrze,
zmieszane ze sobą, tworzą chaos, że gubisz w nim wzrok i słuch,
a nareszcie i świadomość, co się dzieje z tobą samym.
Zdaje ci się,że się tu wszystko wściekło.

Henryk Sienkiewicz

Zwyczaje NATURY

niewykształcony.jpg
Jestem nadal skłonny sądzić,
że powstawanie zwierząt pozbawionych rozumu,
które nie zasługują na to, aby być stwarzanymi,
jest tylko przeobrażeniem jakiegoś innego już żyjącego,
lecz niedającego się dostrzec zwierzęcia.
Za przykład mogą posłużyć zmiany przydarzające się jedwabnikowi.
Natura zwykła odsłaniać sekrety
na niektórych tylko przykładach,
skrywane przy innych kontaktach.

Gottfried Wilhelm Leibniz

Ubytek

mech
Odczepić zręcznie z podłoża szeroko rozwartymi dłońmi
Odrywając z siłą, zieloną darń, dodatek do wieńców cmentarnych,
Nadętą grubo, jak dawne spod drzwi wycieraczki,
Od spodu krucha podściółka splątana z korzonkami,
A z wierzchu pokryta wieczną zielenią listków z jagodami.
Tak zbiórka mchu wyglądała.
Lecz zawsze ze mnie coś ubywało, kiedy zgarniałem te kobierce zielone
Lub gdy ręce po łokcie zanurzałem w gąbczastym, żółtawym mchu bagien.
Czułem się podle wracając biegiem z bierwion zbitą drogą
Tak jakbym w mokradłach tych zburzył porządek natury,
Jakbym zakłócił rytm jakiś odwieczny o wielkim znaczeniu
Odrywając tkanki ciała z żyjącej planety,
Jakbym sprofanował cały obrzęd życia.

Theodore Roethke