prawa kobiety

zakręty lodowate.jpg
różne sposoby jedzenia lodów
można oblizywać dookoła wysuniętym językiem
można brać całe do ust
można odgryzać małe kęsy
w jaki sposób mąż jadł lody
nic nie pamięta
zawraca do cukierni
kupuje porcję
próbuje jeść
na różne sposoby
ogarnia ją przerażenie
nie pamięta jak
jadł lody jej mąż!
tramwaj
mężczyzna trzyma rękę
na kolanie kobiety
kobieta zdejmuje rękę
on kładzie znowu
jej kolano zaczyna tęsknić
do ręki
nie ona tęskni
kolano staje się żywym tworem
oddycha z ulgą
nie pamięta
jak jadł lody
ale jej kolano
pamięta
jego rękę

Król kier znowu na wylocie,Hanna Krall

Zacietrzewienie

tablet
«wpaść w gniew i uparcie bronić swoich racji»

Nie powinno nikogo/a jednak jest sporo/dziwić,
że bardzo inteligentny mężczyzna/rzadki okaz, ale się zdarza/
wiąże się z bardzo inteligentną kobietą/o nich się raczej nie wspomina/.
Według Manueli Gretkowskiej taka sytuacja w Polsce przypomina spotkanie z kosmitką!
Kiedy myślicie o facecie, który był w szkole we
wszystkim najlepszym, z nagrodą w szkole muzycznej i sporcie…
Dlaczego ma szukać dziewczyny, która nie dorównuje mu intelektualnie?
Macron zlekceważył normy /nikt nie zna siły ich rażenia, nawet WOJSKO!/
i ożenił się z własną nauczycielką, która miała dzieci w jego wieku.

New_S_Week,Swiechowicz&Kim&Widla

Od tego zaczynałem !

watercolor9.jpg
Tak mi zostało, po lekturze książek Bernda Heinricha,
zwłaszcza „Chrapiącego ptaka”
i oczywiście na wielkanocne rozważania polecam jego
„Wieczne życie”

Czy doprowadziliśmy do udomowienia mężczyzn,
gdy zanegowaliśmy ich żądzę przygód i uwiązaliśmy
do maszyn, które tak naprawdę, nie są niczym więcej
niż wrzecionami, krosnami, moździerzami,tłuczkami
czy łopatami – czyli narzędziami obsługiwanymi wyłącznie przez kobiety!
Czy odcięliśmy kobiety od naturalnej bliskości z dziećmi?

Mężczyźni i kobiety,Margaret Mead

Gniazda zakładają ptaki

bliskośc.jpg
Dowiedziałam się pewnej prawdy w wieku 17 lat/Że miłość była przeznaczona tylko dla królowych piękności/I dla dziewczyn z liceum o perfekcyjnych uśmiechach/Które wyszły za mąż bardzo młodo, a potem przeszły na emeryturę.
Walentynki, których nigdy nie zaznałam/Farsy młodości w piątkowe wieczory.
Były spędzane przez kogoś piękniejszego/W wieku 17 lat dowiedziałam się pewnej prawdy/A te z nas o zniszczonych cerach,odczuwające brak ogłady towarzyskiej/Rozpaczliwie pozostawione w domu/Wymyślając kochanków przez telefon/Którzy dzwonili, żeby powiedzieć: „zatańcz ze mną”/I szeptali niejasne nieprzyzwoitości/To nie wszystko, co wydaje się być mając 17 lat.
Dziewczyna o brązowych oczach w używanych ubraniach/Której imienia nigdy nie potrafiłabym wymówić/Powiedziała: „Jaka żałość, proszę cię, te, które obsługują innych/Bo dostają tylko to, na co zasługują”/I ta bogata, powiązana królowa swojego miasta rodzinnego/Wychodzi za mąż dla swoich potrzeb
z gwarancją towarzystwa/I ze schronieniem na starość/Więc zapamiętajcie, że te, które wygrywają tę grę/Tracą miłość, o którą się ubiegały/W obligacjach jakości i niepewnej uczciwości/Ich małomiasteczkowe oczy będą się na was gapić/Nieciekawa niespodzianka, kiedy należy się zapłata/Przewyższa rachunki otrzymane w wieku 17 lat/Do tych, które znały ból/Walentynek, które nigdy nie nadeszły/I do tych, których imiona nigdy nie były wymieniane/Podczas wybierania drużyn koszykówki/To było dawno temu i daleko/Świat był wtedy młodszy niż dzisiaj/Kiedy marzenia były jedyną rzeczą, którą dawali za darmo/
Brzydkim kaczątkom takim jak ja/Wszyscy gramy w tę grę, a kiedy odważymy się
oszukiwać siebie w samotności/Wymyślając kochanków przez telefon/Odczuwać żal wobec innych nieznanych żywotów…

Bez zmuszania

aktówka.jpg
– Prosiłem pana doktora o zwolnienie mnie z asystowania
przy tym zabiegu. Mówiłem, że wolałbym tego nie widzieć.
– Jestem zdania, że musisz poznać ten zabieg, rozumiejąc jego cel i technikę,
nawet jeżeli postanowisz nigdy nie wykonywać go osobiście.
Czy kiedykolwiek wywierałem presję na bezradną kobietę, która mi mówi,
że nie może zgodzić się na aborcję, że musi wydać na świat kolejną sierotę?
Uważasz, że nasze sieroty mają przed sobą świetlaną przyszłość?
– Ja! Jestem sierotą!
– A czy ja ci każę podzielać moje poglądy?
– Tylko życzyłby pan sobie tego.
– Życzenia jeszcze nikomu na nic się nie zdały.
– Ja chcę być użyteczny.
– W takim razie nie wolno ci się przed niczym uchylać.
Nie wolno odwracać oczu. Skoro masz być użyteczny i we wszystkim
uczestniczyć, to musisz poznać wszystko
– To żyje. Innych zastrzeżeń nie mam.
– Zawsze uczestniczymy w jakimś procesie żywego organizmu.
Raz będą to narodziny, innym razem – zapobieżenie narodzinom.

Regulamin tłoczni win,John Irving

Szprychy

pierwszy-rower
są poważną inwestycją, dla kogoś kto nie lubi
się tulić do nieznajomych i nie akceptuje spóźnień
chociaż łańcuch kojarzy się negatywnie to on mnie
pchał dalej niż pozwala większość
raczej nie akceptuję zachwytów drogowych
jednak poznańskie ścieżki rowerowe tego wymagają
nie istnieją dla mnie pory roku bez śladów dwókołowca
teraz i zawsze próbowałem być wolny
i od 25 lat śmieję się, gdy utykają, nie docierają i klną czterokołowcy
nie wyróżniam się chyba, chyba że chodzi o fluorescencję
dlatego idę na SKŁODOWSKĄ , bo poważam GRUSZKĘ
która czytała wolna jak ROWER nieistniejącego rycerza Calvino!!!

Szalik

warchol
Nasi zwiadowcy wzięli do niewoli oficera niemieckiego,
który bardzo się dziwił, że na podległym mu odcinku
zginęło wielu żołnierzy i wszyscy od ran w głowę.
– Niemal w jedno i to samo miejsce.
– Zwykły żołnierz nie potrafiłby tyle razy trafić w głowę.
– Dostawałem duże uzupełnienia i każdego dnia ubywało mi dziesięciu.
Dowódca pułku odpowiedział:
To była dziewczyna, strzelec wyborowy. Zginęła w pojedynku snajperskim.
Tym, co ją zgubiło, był czerwony szalik, bardzo widoczny na śniegu.
Oficer był wstrząśnięty.
– Nigdy nie zdarzyło mi się walczyć z kobietami. Nasza propaganda twierdzi,
że w Armii Czerwonej walczą nie kobiety, ale hermafrodyci.
No więc w końcu nic nie zrozumiał.
Te, które były na wojnie, wspominają, że na to, by cywil zmienił się
w żołnierza, wystarczają trzy dni. Jakie były?
Wszystkie były radzieckie – i Rosjanki, i Białorusinki,
i Ukrainki, i Tadżyjki.

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety,Swietłana Aleksijewicz