przebudzenie

Zagubiony dokument

netsuke mnich
Štrkovec 1938  – 
Jak ze Słowacji wydostać Viktora,
który utknął wyposażony jedynie w
austriacki paszport ważny do roku 1940,
lecz obecnie, gdy Austria już nie istnieje?
Jako usunięty z kraju nie mógł ubiegać się
o paszport niemiecki. Zaczął starać się o obywatelstwo
czechosłowackie, lecz ten kraj również zniknął z mapy.
Ma jeszcze dokument stwierdzający, że jest obywatelem Wiednia
i drugi dotyczący rezygnacji z obywatelstwa rosyjskiego i
nabycia obywatelstwa austriackiego w roku 1914.
Były to wszakże czasy Habsburgów.
W końcu dostaje od brytyjskiej służby paszportowej
w Pradze wizę na jednorazowy wjazd.
Jego kraj, kraj DICHTER und DENKER
stał się krajem RICTER und HENKER

Zając o bursztynowych oczach,Edmund de Wall

Reklamy

Granda

nato
kojarzona jest słusznie z niepowtarzalną kryminalną przygodą
za którą kryje się biznesowa intelektualna psychodeliczna potrzeba
naładowania siebie  zanim wybuchnie na KAPONIERZE bomba,
albo ktoś zostanie zaszlachtowany RYTUALNIE na Starym Rynku.
Nie wiem i nie powiem i nawet nie potrafię sobie wyobrazić
jak daleko sięga rzeczywistość fikcji.
Fantastyczny Pan Lis  był pierwszym powodem zastanowienia,
gdzie jest granica DORWANIA DRANIA!
Drugi powód pojawił się z Grand Budapest
kiedy wiedziałem, że nie jest mi dane spotkać DŻENTELMENÓW!

bez urazy i nadziei

Przepowiednia

grawitacja
Dawniej zarzucałem sobie, że często zmieniam zdanie.
Dziś uświadamiam sobie, że to nieuniknione.
Najtrudniejsze w dyskusji nie jest to, by bronić jakiejś opinii,
ale by ją mieć. Choćby jedną!
Łączymy bowiem w sobie kilka osobowości.
Głupek wierzy, że jest jedynym mieszkańcem swego domu,
zamyka w sobie wszystkie pozostałe osoby i knebluje im usta.
Dlatego mówi pojedynczym głosem.
Zazdrościsz? Kretyn zawsze budzi zazdrość!

Ulisses z Bagdadu,Eric-Emmanuel Schmitt

Nie czyń rzeczy tego, co

zabliznione
Odkładanie rzeczy na bok powoduje, że skupiamy się na tych,
które nie przynoszą nam radości. Kiedy jednak postanawiasz,
żeby coś odłożyć na pewien czas, traktuj go, jakby był czymś
cennym, a nie z ciężkim sercem udzielaj mu abolicji.
Umieść tę rzecz w takim miejscu, żeby nie zapomnieć o jej istnieniu.
Zamiast chować po kątach rzeczy, co do których nie jesteśmy
pewni, że dają radość, korzystajmy z nich z otwartością.

Spark Joy,Marie Kondo

Idź na śniadanie!

dotyk
Rozumowanie architektów polegało na przyjęciu,
że pomieszczenie, w którym pracownicy mogą jeść kanapki
i pić kawę, jest zbędnym luksusem.
W ten sposób jednym pociągnięciem ołówka skutecznie
zniszczyli siatki towarzyskie, które napędzały całą organizację,
mieszczącą się w budynku.
Gdy ludzie zbierają się w kafeterii przy kanapkach,
ważna informacja wymieniana jest w sposób swobodny i niewymuszony.
Często luźno rzucona uwaga rodzi pomysł nowego rozwiązania.
To tego rodzaju przypadkowe spotkania przy kawie,
pozornie próżne pogaduszki przy powielaczu, stanowią
o różnicy pomiędzy organizacją dobrą a organizacją mniej wydajną.
Tworzy się sieć związków wokół każdego i siatki te
działają jak superkomputer z równolegle połączonymi procesorami.

Blizny ewolucji,Robin Dunbar

Pośrodku

posrodku
Tatuś wie, że chodzi o to, żeby to mnóstwo ważnych,
bardzo istotnych rzeczy, które każdego z nas stale
otaczają, umieć przemyśleć, przeżyć, zdobyć.
Tyle jest najrozmaitszych możliwości,
że włos mu się jeży na karku,
gdy o nich pomyślę.
A w samym środku tego wszystkiego siedzi on –
i jest oczywiście najważniejszy.
Teraz, po latach, martwi go,
że nie ma już tylu możliwości.
I zastanawia się, na czym to może polegać.

Pamiętniki Tatusia Muminka,Tove Jansson

Obfitość Góry

makowianka.jpg
Zawsze istnieli ludzie, którzy grzebali w śmietnikach,
szukając rzeczy na sprzedaż.
Można ich nazwać CIRUJEABAN.
Czasownik cirujear nawiązuje do cirujano czyli chirurg,
ten który grzebie we wnętrznościach.
Cały wolny teren w okolicy – wysypiska, bagna-
przekształcił się powoli w osiedla.
Góra śmieci jest wysoka na 5-6 metrów i ma 20 metrów u podstawy.
i jest jednym wielkim świństwem. odpadki, cieknące, lepkie, smród.
U stóp Góry spółdzielnia przetwarza śmieci.
To ludzie, którzy uwolnili się od wchodzenia na Górę.
To życie przesiąknięte smrodem, brudem, pośród szczurów.
Z kryzysem 2001 roku policja ulepszyła metody:
pozwalali ludziom wejść na teren wysypiska, a potem zatrzymywali ich,
żeby zarekwirować znalezione produkty i sprzedać je na mieście.
Institution of Mechanical Engineers/IMechE/ w 2013 roku ogłosiła raport,
że mniej więcej połowa produkowanej na świecie żywności nie jest zjadana.
W procesie produkcji żywności większość kończy w śmieciach.
Marnotrawione są wielkie ilości ziemi, energii, nawozów i wody!

Głód, Martin Caparros