przed człowiekiem

Po co tytuł?

Legion.jpg
oto ja jestem człowiek, cokolwiek to znaczy;
oto ja jestem świnia pijana jak człowiek;
oto bydlę parszywe ubrane jak człowiek –
tak, to ja; i wilk w owczej skórze za człowieka
przebrany – ja; i głupi baran, i baranek
boży, jak też ubity pies pod płotem – wszystko
ja; i jeszcze stary cap jak człowiek śmierdzący,
jeszcze szczur wyścigowy jak człowiek obrotny,
i czarna małpa jeszcze, złośliwa jak człowiek
także – a wszystko to ja! i ja! i ja! moja
więc wina konia, co pod górę kombinuje;
moja wina słonia, co w składzie porcelany;
i moja bardzo wina muchy, co do gówna
zawsze i wszędzie, i o każdej porze – człowiek!

2 III 2004

Ecce homo nr 2,Mariusz Cezary Kosmala

Reklamy

Na czym siedzisz?

na połce1
Któż pomyślał że ciepła szyja stanie się poręczą
A nogi skore do ucieczki i radości zesztywnieją
W cztery proste szczudła
Dawniej krzesła były to piękne kwiatożercze zwierzęta
Zbyt łatwo jednak dały się oswoić i teraz jest to
Najpodlejszy gatunek czworonogów
Straciły upór i odwagę
Są tylko cierpliwe
Nikogo nie stratowały
Nikogo nie poniosły
Na pewno mają świadomość zmarnowanego życia
Rozpacz krzeseł objawia się w skrzypieniu

Zbigniew Herbert

Ogród

bez-przerwy
Dwieście dwudziesta opowiastka Hyginusa

Gdy pewnego razu TROSKA /Cura/ przebywała rzekę
ujrzała gliniaste dno
Podjęła grudkę i zaczęła ją formować
Wtedy nadszedł JOWISZ
TROSKA poprosiła by tchnął ducha w kawałek gliny
Tak zrobił
Gdy jednak TROSKA chciała nadać imię wytworowi powstał spór
Na to przybliżyła się ZIEMIA /Tellus/ prosząc by nazwano
jej imieniem, bo przecież glina jest z jej ciała
Ostatecznie wezwano SATURNA na sędziego
Ten zawyrokował:
JOWISZ tchnął ducha  więc po śmierci go odzyska
ZIEMIA która ofiarowała mu ciało otrzyma ciało
TROSKA jako pierwsza stworzyła tę istotę niech podczas jej życia będzie w jej posiadaniu
A istota nazywana będzie HOMO skoro z ziemi /Humus/ została uczyniona

Bycie i czas,Martin Heidegger

Powinno

wypracowania1
być rzeczą zbyteczną – choć nie jest – dodanie
że wiara w anioły dobre czy złe nie oznacza wiary w nie,
jakie się przedstawia w sztuce i literaturze.
Diabły przedstawia się ze skrzydłami nietoperza,
a dobre anioły ze skrzydłami ptaków.
Nie dlatego, by ktokolwiek sądził, że moralne zepsucie
mogłoby  zamienić pióra w błony!
Lecz dlatego, że większość ludzi lubi bardziej
PTAKI od NIETOPERZY!

Listy starego diabła do młodego,C.S.Lewis

Spętanie

mam-ochote
Opisywać rozmowę z Gorgoną albo Gryfem,
a więc stworzeniem nie istniejącym, to jedno.
Odkrywać zaś, że nosorożec istnieje,
i czerpać przyjemność z tego, iż wygląda,
jakby nie istniał – to coś zupełnie innego.
Rzecz polega, oczywiście, na tym,
że człowiek jest okrutnie spętany faktem,
iż nie potrafi wygłosić żadnego kłamstwa,
jeśli nie jest całkowicie przekonany o jego prawdziwości.

Ortodoksja,Gilbert Keith Chesterton

Idź na śniadanie!

dotyk
Rozumowanie architektów polegało na przyjęciu,
że pomieszczenie, w którym pracownicy mogą jeść kanapki
i pić kawę, jest zbędnym luksusem.
W ten sposób jednym pociągnięciem ołówka skutecznie
zniszczyli siatki towarzyskie, które napędzały całą organizację,
mieszczącą się w budynku.
Gdy ludzie zbierają się w kafeterii przy kanapkach,
ważna informacja wymieniana jest w sposób swobodny i niewymuszony.
Często luźno rzucona uwaga rodzi pomysł nowego rozwiązania.
To tego rodzaju przypadkowe spotkania przy kawie,
pozornie próżne pogaduszki przy powielaczu, stanowią
o różnicy pomiędzy organizacją dobrą a organizacją mniej wydajną.
Tworzy się sieć związków wokół każdego i siatki te
działają jak superkomputer z równolegle połączonymi procesorami.

Blizny ewolucji,Robin Dunbar

Wtedy

podstawa
Dyro– To śmieszne. To wszystko bzdury! Ten cały system jest zły. Nie powinniśmy używać tych durnych numerów. Dlaczego nie używamy nazwisk na miłość Boską? Przecież oni mają jakieś nazwiska, prawda?
Pracownik– Numery wprowadził poprzednik pana dyrektora.
Dyro– Przecież pana wtedy tu nie było. A ja byłem.
Pracownik– Tak , właśnie panie dyrektorze.
Dyro– Nikomu nie dałem łapówek, żeby dostać to stanowisko. A wie pan, dlaczego mnie pan teraz nazywa dyrektorem?
Pracownik– Tak, panie dyrektorze.
Dyro– Dlaczego?
Pracownik– Bo wtedy pan dyrektor mówił do niego panie dyrektorze.
Dyro– Racja.

The Hothouse,Harold Pinter