przekaz konkretny

Żeby być

namysł
Strumień moich myśli nie prowadzi prosto
z jednego punktu do drugiego
Nie ma wyznaczonej żadnej
linii biegu
Płynie on raczej po
horyzoncie mych doświadczeń
Przenosząc się
z jednego kręgu zainteresowań do innego
Nie istnieje żadna meta którą
należy przekroczyć
Żaden wniosek do którego
trzeba dojść
Tak właśnie postrzegam taniec …
Przenoszę się z miejsca na miejsce
nie po to aby gdzieś dotrzeć
Ale po to
żeby
Być
gdzieś
w
Czasie

Robert Fulghum

Wytrzymałość

aborygeńskie sny
W momencie, gdy kończy się koncert
ludzie wpadają w szał gadania
żeby zemścić się na muzyce
która skazała ich na dwie godziny milczenia
Nagromadzone słowa wyskakują jak górskie potoki
żeby się wyrwać spod magii muzyki
której nie chcemy się poddać
kwestionując PRASTARĄ WARSTWĘ NIEWINNOŚCI
która umożliwia wszelkie OCZAROWANIE
To jedna z metod jakimi posługuje się
intelektualna trzeźwość i pedanteria
by pomścić MILCZENIE i CISZĘ

Vladimir Jankélévitch

Ferajna muzealna

15boxy2
Pewien bezrobotny szewc wyciął z obrazu
„Kompania kapitana Fransa Banniga Cocqa”
prostokątny kawałek z prawego buta porucznika van Ruytenburcha./1915/
Z kolei pewien nauczyciel zaatakował dolną partię płótna
zębatym nożem do chleba, zabranym z restauracji, po zjedzeniu lunchu.
Dokonał dwunastu cieć cięć, na ciałach kapitana i porucznika.
Napastnik oświadczył świadkom ataku, że został wysłany przez Boga./1975/
Do dziś w małych kościółkach miasta przesądne kobiety szepcą,
że wandal był wcieleniem jednego z niezadowolonych zleceniodawców,
który zapłacił sto guldenów, aby zostać godnie upamiętniony,
a ujrzał siebie zredukowanego do roli detalu.
Osiemnastu złożyło zamówienie na portret grupowy w gatunku
najbardziej rozpowszechnionym w mieście, zgodnie z którym każda z postaci
była kreślona równie formalnie jak figura w kartach do gry,
twarz zaś każdego z pozujących była duża, jasno oświetlona
oraz łatwa do rozpoznania. To co otrzymali, było żenującym
teatralnością obrazem, na którym byli ubrani jak aktorzy i
uwijali się niczym pospolici robotnicy. Ich twarze były małe,
częściowo odwrócone, zasłonięte lub pogrążone w cieniu.
To dzieło pod niemal każdym względem, włączając w to również
koncepcję artysty, zrywało z tradycją!

Namaluj to,Joseph Heller

Migracje

mrówki
Gdyby mrówki dysponowały bronią nuklearną,
przypuszczalnie w ciągu tygodnia mielibyśmy koniec świata.

/Bert Holldobler&E.O.Wilson/

Mrówki nie potrafią wykonywać tańców informacyjnych, jak pszczoły,
ale i tak szybciej rekrutują chętnych do przeprowadzki do lepszego miejsca.
Mrówki zaproszone do obejrzenia nowego miejsca – jeśli im także się spodoba-
wracają do kolonii i zachęcają kolejne osobniki do dołączenia do nich.
Z chwilą gdy miejsce zyska aprobatę większej liczby mrówek, nikt się już
nie kłopocze z przekonywaniem pozostałych. Po prostu dochodzi do uprowadzeń
na masową skalę. Bieg z siostrą na plecach zajmuje jedną trzecią czasu potrzebnego na bieg w tandemie. Kiedy strumień przenosicielek zacznie płynąć,
wszystko przebiega błyskawicznie i sprawnie.
Mrówcze kolonie znalazły właściwy kompromis między
niecierpliwością a odwlekaniem sprawy w nieskończoność!

Należy wiedzieć, że mrówki są wstanie określić prawdopodobieństwo
występowania w pobliżu niepożądanych sąsiadów i
unikają takich kłopotliwych lokalizacji…

Seks na sześciu nogach,Marlene Zuk

Idź na śniadanie!

dotyk
Rozumowanie architektów polegało na przyjęciu,
że pomieszczenie, w którym pracownicy mogą jeść kanapki
i pić kawę, jest zbędnym luksusem.
W ten sposób jednym pociągnięciem ołówka skutecznie
zniszczyli siatki towarzyskie, które napędzały całą organizację,
mieszczącą się w budynku.
Gdy ludzie zbierają się w kafeterii przy kanapkach,
ważna informacja wymieniana jest w sposób swobodny i niewymuszony.
Często luźno rzucona uwaga rodzi pomysł nowego rozwiązania.
To tego rodzaju przypadkowe spotkania przy kawie,
pozornie próżne pogaduszki przy powielaczu, stanowią
o różnicy pomiędzy organizacją dobrą a organizacją mniej wydajną.
Tworzy się sieć związków wokół każdego i siatki te
działają jak superkomputer z równolegle połączonymi procesorami.

Blizny ewolucji,Robin Dunbar