przemiany

Migracje

mrówki
Gdyby mrówki dysponowały bronią nuklearną,
przypuszczalnie w ciągu tygodnia mielibyśmy koniec świata.

/Bert Holldobler&E.O.Wilson/

Mrówki nie potrafią wykonywać tańców informacyjnych, jak pszczoły,
ale i tak szybciej rekrutują chętnych do przeprowadzki do lepszego miejsca.
Mrówki zaproszone do obejrzenia nowego miejsca – jeśli im także się spodoba-
wracają do kolonii i zachęcają kolejne osobniki do dołączenia do nich.
Z chwilą gdy miejsce zyska aprobatę większej liczby mrówek, nikt się już
nie kłopocze z przekonywaniem pozostałych. Po prostu dochodzi do uprowadzeń
na masową skalę. Bieg z siostrą na plecach zajmuje jedną trzecią czasu potrzebnego na bieg w tandemie. Kiedy strumień przenosicielek zacznie płynąć,
wszystko przebiega błyskawicznie i sprawnie.
Mrówcze kolonie znalazły właściwy kompromis między
niecierpliwością a odwlekaniem sprawy w nieskończoność!

Należy wiedzieć, że mrówki są wstanie określić prawdopodobieństwo
występowania w pobliżu niepożądanych sąsiadów i
unikają takich kłopotliwych lokalizacji…

Seks na sześciu nogach,Marlene Zuk

Przychodnia

Apple
Tekst mi się nasunął po odsłuchaniu „Dość kato-lipy!” Ks. Jan Kaczkowskiego

Prawdziwa trudność, jeśli chodzi o grupę ludzi,
w której obraca się Twój pacjent, polega na tym,
że jest ona jedynie chrześcijańska.
W naszym interesie leży, aby ludzi, którzy stają się
chrześcijanami, o ile w ogóle nimi się stają, utrzymywać
w takim stanie ducha, który ja nazywam C H R Z E Ś C I J A Ń S T W O.
Wiesz, o co chodzi, chrześcijaństwo i kryzys, chrześcijaństwo i nowy ład,
chrześcijaństwo i leczenie wiarą, chrześcijaństwo i parapsychologia,
chrześcijaństwo i wegetarianizm…
Postaraj się zastąpić samą wiarę jakimś modnym kierunkiem o
chrześcijańskim zabarwieniu, wykorzystuj ich pogardę dla rzeczy starych.
Ta pogarda to niewyczerpane źródło herezji, szalonych zamysłów.
Ludzie by poszerzyć swoją wiedzę o rzeczywistości, muszą doświadczać zmiany!

Listy do starego diabła,C.S.Lewis

Przepowiednia

grawitacja
Dawniej zarzucałem sobie, że często zmieniam zdanie.
Dziś uświadamiam sobie, że to nieuniknione.
Najtrudniejsze w dyskusji nie jest to, by bronić jakiejś opinii,
ale by ją mieć. Choćby jedną!
Łączymy bowiem w sobie kilka osobowości.
Głupek wierzy, że jest jedynym mieszkańcem swego domu,
zamyka w sobie wszystkie pozostałe osoby i knebluje im usta.
Dlatego mówi pojedynczym głosem.
Zazdrościsz? Kretyn zawsze budzi zazdrość!

Ulisses z Bagdadu,Eric-Emmanuel Schmitt

Spętanie

mam-ochote
Opisywać rozmowę z Gorgoną albo Gryfem,
a więc stworzeniem nie istniejącym, to jedno.
Odkrywać zaś, że nosorożec istnieje,
i czerpać przyjemność z tego, iż wygląda,
jakby nie istniał – to coś zupełnie innego.
Rzecz polega, oczywiście, na tym,
że człowiek jest okrutnie spętany faktem,
iż nie potrafi wygłosić żadnego kłamstwa,
jeśli nie jest całkowicie przekonany o jego prawdziwości.

Ortodoksja,Gilbert Keith Chesterton

Pewność?

ulotne
To była zaiste dolce vita, jak przypominam dziś,
po ruinie drugiej wojny, tę ówczesną egzystencję!
Jej harmonijna trwałość wynikała z nie spisanego
kontraktu społecznego, którym ustalono przed wieloma
pokoleniami hierarchię w mieście spraw i ludzi,
dotrzymując jej nadal, choć tymczasem wokół tyle się
zmieniło i przestało być pruskie, a stało się polskie.
Bez dnia przerwy, wszyscy nadal jęli się stosować między
sobą te same reguły gry o życie, oparte na pewności bytu wobec prawa.
Gdy Hakata nakłoniła Berlin do wydania ustawy o zakazie
budowania się Polakom i Drzymała na swej parceli zamieszkał
w wozie na kołach – prawo dopilnowało, żeby mu się nic złego
nie działo, skoro w ustawie o kołach nie był mowy.
Ileż więc lepszego i pewniejszego należało się spodziewać
od życia teraz, kiedy urządzali je sobie Polacy, jak sami chcieli?

Fidrek,Jerzy Waldorff