przeszłość

Klepsydra Ziemi

klepsydra
Gdyby Ziemia obracała się wolniej, dzień byłby dłuższy,
gdyby zaś nie obracała się wcale, nie byłoby dobowych
zmian nocy i dnia. Istoty żywe zamieszkiwałyby trzy różne
środowiska: ciemność, jasność i półmrok.
Równocześnie istnieje ograniczenie prędkości
ruchu obrotowego planety:powyżej pewnej prędkości
obiekty odrywałyby się od powierzchni Ziemi i znikały w Kosmosie.
W ciągów długich okresów czasu, niewielki przyrost długości dnia
staje się znaczny. Dwa miliardy lat temu,
dzień był o jedenaście godzin krótszy.
Jeżeli ekstrapolujemy przeszłość, kiedy powstawała Ziemia,
uzyskamy długość dnia, wynoszącą zaledwie sześć godzin.
Gdyby nie było Księżyca, być może nasza doba
byłaby czterokrotnie krótsza!!!

Wszechświat i sztuka,John D,Barrow

Surowce wtórne

tasiemiec
Zdeněk Matěj Kuděj przełożył na język czeski Tarzana.
Podróżował i należał do bohemy gdzie prym wiódł Jaroslav Hašek.
Gdy powrócił z dalekiej Ameryki wyciągnęli mu
w szpitalu dziewięciometrowego tasiemca.
Niespotykany egzemplarz zakonserwowano w spirytusie.
Ordynator Szczygieł przekazał go uroczyście
miejscowej szkole.
Kiedy w maju czterdziestego piątego
przyjechała do miasta krasna armia
oficerowie zamieszkali w szkole.
Wojna dla nich skończyła się
w gabinecie biologicznym.
Pili spirytus konserwujący zwierzęta.
Komendant z z tasiemca zrobił sobie wąsy.

Gmina,Miloš Doležal

Sprywatyzowana Warszawa

podwórko1
Wiedzieliśmy, że Cyran prowadzi piekarnię i
wystarczyło powiedzieć: trzeba iść do Cyrana.
Tam nie było anonimowych sklepów, warsztatów,
tylko konkretni ludzie.
Mieliśmy naszego ślusarza, stolarza, szewca.
Mieszkania na naszej ulicy nie były anonimowe.
Nie miałem pojęcia, kto ma jaki numer posesji,
ale doskonale znałem nazwiska właścicieli.
Kiedy coś się zepsuło, mama nie mówiła, że
ma przyjść szklarz albo ślusarz, tylko wymieniała
nazwisko osoby. Mam szczególny stosunek do Grochowa,
bo to pejzaż mojego dzieciństwa.

Jerzy Radziwiłowicz

Przedstaw się

wizytówka1
Bilet wizytowy zwany wizytówką ma swoje
stare pochodzenie.

Powstał z potrzeby, a może i z próżności w
starożytnym Rzymie i Konstantynopolu.
Nazywał się z greckiego diptochos,
co znaczy podwójnie składany.
Składał się z dwóch tabliczek połączonych
dwoma zawiaskami z kości słoniowej.
Wyglądał jak książeczka o wymiarach 15 na 30 cm.
okładki zawierały wizreunek właściciela,
a wewnętrzna strona okładek pokryta była woskiem
i służyła do przekazywania wiadomości.
Bilet wizytowy upowszechnił się w okresie
Sejmu Czteroletniego w latach 1788-1792.
Tłumne zjazdy sejmowe miały potrzebę głosowania
kartami z nazwiskiem posła !

/”Skąd my to mamy”,Maria Ziółkowska/

Megasam kościołów

Megasam kościołów

W Norfolku roi się od średniowiecznych kościołów.
Jest ich tam 659, w przeliczeniu na kilometr kwadratowy
najwięcej na świecie. Na przykład najbliższa mnie świątynia
jest starsza od paryskiej Notre Dame, pochodzi mniej więcej
z tego samego okresu co Chartres.
Lubię przechadzać się po okolicy z naczelnym archeologiem i
lubię gdy, zadaje mi trudne pytania:
– Zauważyłeś, że wszystkie kościoły jakby zapadały się pod ziemię?
– Nie mam pojęcia
– Nie dlatego, że kościół się zapada. Ale dlatego, że cmentarz się podnosi.
Jak sądzisz, ile osób jest tutaj pochowanych?
– No cóż, dwieście pięćdziesiąt osób w wiejskiej parafii… może sto?
– 250 mieszkańców, to daje około tysiąca na stulecie plus kilka tysięcy
zmarłych za wcześnie, pomnożone przez liczbę stuleci kościoła i wychodzi że,
pochowano tutaj około dwudziestu tysięcy!

W domu, Bill Bryson

Puste ulice

Puste ulice

Pamiętam wyjazdy za miasto,
gdy nie było żadnych samochodów.
Wtedy można było grać do woli w co
się chciało na jezdni.
Janusz Kaniewski wzbudził moją wyobraźnię:
„Skończy się ropa i skończy się stal.
I skończy się historia samochodu w formie, w jakiej go
znamy. Zwiastuny schyłku już są:
to wyścig, kto będzie bardziej arogancki i kto komu podkupi
markę. Bo to, co się ostanie, to będzie marka.
Nie przedmiot, nie fabryka. Fabryki to by się każdy
najchętniej pozbył. Właśnie marka.
Bo pod marką można produkować telefony, zegarki, model.
Cokolwiek.
To dlatego Chińczycy kupują Saaba?
– Tak.
Hindusi Land Rovera i Jaguara?
– I wszystkie inne angielskie marki.
Skoro coraz mniej tej stali i ropy i wszystko coraz droższe,
to może pora na inne materiały?
– A po co? Przecież najwięcej i tak zarabia się na tradycyjnych.
Dlatego najbardziej opłaca się projektować i produkować
jak najdrożej. Ot, weźmy taki reflektor samochodowy. 20 lat temu
kosztował równowartość 20 euro, teraz – 400 euro.
To ile będzie kosztował za 20 lat?
– O, dużo więcej.
– W Europie obecnie wyceniany jest metr kwadratowy,
a nie metr sześcienny. Można więc zbudować wóz Drzymały
i codziennie przestawiać go w inne miejsce.
Ale przyjdzie czas, gdy zacznie być wyceniana przestrzeń.
Wtedy transport przeniesie się na wysokość
pierwszej-drugiej kondygnacji.
Bo najcenniejszej przestrzeni – na poziomie 0 – tej prawdziwej,
na przemieszczanie się będzie szkoda.
– A potem będą napowietrzne taksówki? Jak w „Piątym elemencie”?
– Nie, to bez sensu. Sens mają ruchome chodniki.
One suną z prędkością 5-7 km na godz. i to jest
prędkość zbliżona do tej, z jaką teraz, w korkach,
jadą po mieście samochody. Taki będzie transport zbiorowy.”
I jak tu nie grać na ulicy opustoszałej
z napuszonych metalowych puszek,
które stoją, gdy jest ich za dużo, a jak
się poruszają to powodują wypadki?

Rowerzysta

Silva rerum

Silva rerum

W literaturze staropolskiej popularny
był gatunek Silvae, określany też jako
„Biblia domowa”.
Zapisywano w takiej Sylwie najróżniejsze
rzeczy tworzone na użytek domowy:
wspomnienia, cytaty, wiersze z okazji
rodzinnych uroczystości, przepisy kulinarne,
rachunki domowe, dowcipy, zagadki, anegdoty,
dokumenty, notki spotkań samorządowych,
fragmenty dzieł literackich.
Współcześnie Sylwa odrodziła się na nowo.
Konglomerat gatunkowy, wielość poetyk,
stylizacji, liczne cytaty, aluzje, elementy
autobiograficzne i graficzne suplementy
to podstawowy szkielet dzisiejszej twórczości.
Właściwe ramy nadaje temu, piękna sylwa
Olgi Tokarczuk: „Dom dzienny, dom nocny”.

Bunt literatów, O.Romańska-Malina