relatywizm

Humor

rozpalony.jpg
chroni od histerii i sprowadza rzeczy świata
do właściwych rozmiarów
.
Mówią o tym Arystofanes, Apulejusz, Lukian,
Erazm i Rabelais, Wolter, Krasicki i Swift.
Dlatego warto mieć pod ręką
Pana Tadeusza i Klub Pickwicka
bo nie ma trafnego sądu bez korekty humoru
a prawdziwego humoru be dobroci
Jak zrozumieć bez poczucia humoru czas
który może być równie groteskowy jak tragiczny?

Uwagi o polityce,Bolesław Miciński

Reklamy

Oczywiście

przetrwanie
Poszukiwanie nieskończonej autentyczności
Czystości i naturalności stanie się uciążliwe
W miarę jak brakować będzie okazji aby to
Odnaleźć Dotknąć Przeżyć
Na rogu każdej ulicy będą salony virtual holidays
Gdzie przewód owinięty wokół szyi i okulary
Pozwolą doświadczyć żywych perypetii
Hotelarze gościć będą wirtualne grupy
Pizzerie żywić wirtualnych pożeraczy
Przez całe lato krążyć będą sumy wirtualnych pieniędzy
Każdy dokona wirtualnego bilansu
Jedyną rzeczą nie wirtualną pozostaną oczywiści podatki

Zapiski w duecie,Fruttero&Lucentini

Pominięcie

mediokracja
Nie wszystko wolno. Rozmaite dyskursy i skojarzenia
nie są równoważne, bo sojuszników i argumentów używa się
właśnie po to, żeby jedno skojarzenie było mocniejsze od innego.
Gdy istnieją tylko „gry językowe” i nic poza nimi,
znaczy tylko, że ktoś jest nieprzekonujący.
Słaby punkt wszelkich relatywistów polega
na tym, że pomijają wysiłek, który tworzy
nierówność i asymetrię.

Bruno Latour

Czułe objęcia

objęcie
Dwie doktryny oddziałują na myśl współczesną:
RELATYWIZM I DETERMINIZM.
Pierwsza, mimo, że kajdany oplecione są
girlandami kwiatów, mimo afiszowania się
szlachetnym stoicyzmem oraz rozległością
swej kosmicznej wizji, przedstawia jednak świat jako więzienie.
Druga twierdzi, że daje nam ogląd rzeczy,
ukazując, gdzie tkwi rzeczywisty i niezmienny mechanizm życia i myślenia.
Obu udaje się czasem, argumentami i straszeniem,
odwieść ludzi od najbardziej ludzkich, moralnych
czy politycznych przekonań, w imię głębszego i
zniewalającego wglądu w naturę rzeczy.

Cztery eseje o wolności,Isaiah Berlin

Spowiedź

spowiedź
– A ty masz dużo grzechów? -zapytałem największego łobuza w szkole.
– Troche mom – odpowiedział szeptem, przejęty.
– Z pinć naliczyłem.
– Tylko pięć? Ja na swojej karteczce wypisałem z siedemdziesiąt!
– Ino tyle pamientom… Jakby co, to powiem, że wiency nie pamientom…
Przecie mogem zapomnić?
Przyszła moja kolej. I wyznałem długą listę swoich drobnych i wielkich grzechów.
– A jaka była księdza pierwsza spowiedź? – zapytałem na koniec.
– Spowiadał mnie biskup i nie wiedział jak rozmawiać z dziećmi.
Przy każdym grzechu pytał mnie ile razy. Kto jest w stanie zapamiętać?
Dostałem za pokutę chyba różaniec. Ja bym największemu grzesznikowi
takiej pokuty nie zadał! Dzieci tak straszy się spowiedzią,
że siusiają przy konfesjonałach. A dziecko powinno się cieszyć na spowiedź.

Chmurołap,Zbigniew Masternak

Warszawski przebłysk

AS 3227
Jeśli staniemy pod kościołem Zbawiciela i
zaczniemy pytać przechodniów, gdzie jest ulica Kawęczyńska,
to odpowiedź znać będzie może jeden na piętnastu sondowanych.
Ulica Kawęczyńska prowadzi do bazyliki oraz do najpiękniejszej
na świecie pętli tramwajowej. Stojąc tu, czujemy, jakby to był
prawdziwy koniec naszej drogi, jakby za pętlą był prawdziwy koniec świata.
Pętla znajduje się w płaskiej niecce, oprócz torów, bazyliki i paru drzew nie ma tu nic.
Teren okolony jest nasypem. Nasyp tworzy granicę nie do pokonania.
To ostateczny horyzont, za którym nie ma nic.
To „nic” to oczywiście Targówek, ale wydaje się odleglejszy niż Szwecja.

Miastówka,Agata Passent