reportaż

Lubię realistyczne prace Igora Morskiego

gołębnik

Poznałem fotografa zajmuje się fotografią wielkoformatową.
Opowiedział mi trochę o tym jak powstają zdjęcia.
Oglądając takie zdjęcia będące częścią całych „reportaży”,
które wygrywają pierwsze nagrody grand press foto,
można powiedzieć wow!
Okazuje się, że są to sytuacje reżyserowane za potężne pieniądze,
mimo to zdjęcia biorą udział w konkursach reportażowych i
wygrywają pierwsze nagrody.

Kiedyś po dysputach z grupą fotografów doszliśmy do wniosku,
że całą fotografię można podzielić na dwa działy, czyli kreatywną i realistyczną.
Realistyczna, czyli fotka, bez żadnych zmian, to co widzi w danej chwili i miejscu oko ludzkie. Kreatywna, czyli wszystkie chwyty dozwolone.
Większość chce być „oszukiwana” i robi to z pełną świadomością,
wprost wymuszają takie podejście, a skoro jest na to zapotrzebowanie,
to potencjalny klient to właśnie otrzymuje
i robi to większość obecnych fotografów,
kto tego nie robi ten ….. nie otrzyma poklasku!

Forum Olympusclub

Reklamy

Zadrapania

nad przepaścią
Nie ulega wątpliwości że w naporze myśli
i nawale zajęć tok moich rozważań musiał ulec
zamieszaniu i zakłóceniu
W świat tedy puszczam księgi chropawe
niedoskonałe
napisane w pośpiechu
/ 1590 Andrzej Frycz Modrzewski/

Zapisuj wszystko co znajdziesz dla siebie
Nowego dotychczas a o czym sądzisz że jest
Piękne że ci się kiedyś może
Przydać czy to będzie słowo czy
Zdanie sentencja czy
Opowiadanie i cokolwiek
Ujrzysz że błyszczy jak
Klejnocik
/1650 Jan Amos Komensky/

Przeskoczyć z Paryża do Sajgonu
to przejście od pytania do gotowej odpowiedzi
Człowiek staje się wówczas istotą podobną do pchły
Ale żadna pchła nie skakałaby gdy skacząc musiała się jeszcze
poświęcać kulturze swego życia wewnętrznego
To co tworzy jedyność człowieka polega na otwartości na świat
Czy można powiedzieć, że się podróżowało gdy człowiek pokrywa
setki kilometrów w kilku godzinach zatrzymując się albo i nie
w pewnych punktach
/1940-1944 Andrzej Bobkowski/

Co się nie podoba?

syberiada
W książce „Cesarz” Kapuścińskiemu nie podoba się,
że niejaki F. na dworze Hajle Sellasje dziesięć lat
wycierał ściereczką z atłasu mocz z butów dygnitarzy,
obsikanych przez Lulu, ulubionego pieska cesarza.
A przecież F. nie lenił się, wykonywał pracę użyteczną,
otrzymywał za nią wynagrodzenie, wziął swój los w swoje ręce.
Kapuścińskiego przede wszystkim obciąża niechęć do pieniądza,
bez którego nie jest możliwy rachunek ekonomiczny.
Kiedy cytuje jakiegoś cudzoziemca czytamy:
Panie Kapuczycky, czy pan wie, co to znaczy pieniądz
w kraju biednym, wspaniały, gęsty, odurzający,
osypany wiecznym kwiatem żywopłot.
Przez ten żywopłot pan nie widzi otaczającej biedy,
nie czuje smrodu nędzy, nie słyszy głosów z ludzkiego dna.
Pan ma pieniądze, to znaczy pan ma skrzydła.

Dzieła zebrane,Daniel Passent

Życie wynajmowane

atak
Axel von dem B. nie pozwolił mi opublikować
reportażu wcześniej niż po jego śmierci.
Nie wiedziałam co robić. Radziłam się mądrych ludzi.
Edelman powiedział: „Przyrzekłaś, musisz dotrzymać”,
Szczypiorski:”Drukować, a co tam”,
Kapuściński: „Poradź się dobrego adwokata”,
Kieślowski: „Musisz go najpierw zabić, a później opublikować reportaż”,
„Będziesz mi przynosił paczki do więzienia?” – zapytałam.
„Nie, będę zajęty. Będę wtedy robił o was film.”
Wbrew zwyczajom pokazałam tekst Axelowi. Nabrał zaufania. Rozmawialiśmy wiele razy.
Było mi przykro, kiedy umarł.

Hanna Krall

Niesformatowani,Katarzyna Bielas

Bez podkładu mediów

media
To byłoby zachwycające kino
Bajka życiem pisana
Z miłością i w szałasie przeżywana
Bo bez serca w pałacu zimno będzie
W miłości żyje się ciszej wody
W miłości żyje się niżej trawy
Takie życie teraz nikomu
Już przydarzyć by się nie mogło
Proszę wybaczyć że
Ośmieliłam się napisać na konkurs.

Katarzyna Januszkowa/Andrzej Mularczyk

Reporter

zwykłe dechy1
Mówi, że został reporterem ze strachu przed życiem.
Naznaczony nie gojącą się raną wojny miał wybór:
grać albo przegrać już na starcie.
Jako reporter mógł przeżyć żyć kilkadziesiąt.
Czy reporter, żyjąc życiem bohatera, żyje bardziej?
Czy żyje podwójnie, po stokroć – czy nie żyje w ogóle?
Czy to ucieczka od własnego życia, czy rzucenie się w sam środek ŻYCIA?
Jest reporterka, która mawia, że żyje życiem zwielokrotnionym.
Nie powiodło się jej na egzaminie na studiach.
Oblany egzamin był z historii prasy polskiej.
Chciał pocieszyć koleżankę zapraszając na obiad.
Pieczarki w całości smażone na maśle i podawane do stołu razem z patelnią.
Dziewczyną, którą zaprosił do restauracji była Hanna Krall.

Co się komu śni, Andrzej Mularczyk

Zamurowani

korekta
Najgorszą stroną muru jest to, że u wielu ludzi wyrabia on postawę obrońcy muru, tworzy typ myślenia, w którym przez wszystko przebiega mur dzielący świat na zły i niższy – ten na zewnątrz i dobry i wyższy – ten na wewnątrz. W dodatku wcale nie trzeba, aby taki obrońca był fizycznie przy murze obecny, może on być daleko od niego, wystarczy, żeby nosił w sobie jego obraz i hołdował regułom, które logika muru narzuca.
Ale mur nie tylko służy obronie. Bo broniąc przed tym, co grozi z zewnątrz, pozwala również kontrolować to, co dzieje się wewnątrz. Bo w murze są jednak przejścia, są bramy i furtki. Otóż strzegąc tych miejsc, kontrolujemy, kto wchodzi i wychodzi, pytamy, sprawdzamy, czy są ważne pozwolenia, notujemy nazwiska, przyglądamy się twarzom, obserwujemy, zapamiętujemy. Tak więc mur taki to jednocześnie tarcza i pułapka, osłona i klatka.

Podróże z Herodotem,Ryszard Kapuściński