rodzinna biblioteka

Na WIOSENNE … powikłania

odbitka
Zielarz Mattioli w herbarzu z 1562 roku

Ten jest najlepszy, który równo z wiosną wyskakuje,
gorącości słonecznej nie zaznał, ani deszczu;
bowiem gorącość moc z niego wyciąga, a wilgoć tę moc skaża!
Viola świeża na pierwszym miejscu chłodzi i nawilża, brzuch zmiękcza.
Syrop fiołkowy poskramia boleści gorączki, kaszlowi suchemu pomaga,
a także pragnienie gasi.
Powidełko z fiołka suchość oczu i bóle głowy wynikłe z gorączki umniejsza.
Wśród wielu jeszcze innych mocy fiołka na uznanie zasługuje i to, że
SEN SPROWADZA I UTRACONY ROZUM PRZYWRACA!

O ziołach i zwierzętach,Simona Kossak

Reklamy

Gdzie? Kiedy indziej!

Ksawery2.jpg
Od lat uczę się od Toona Tellegena rozmowy z dziećmi i ze zwierzętami.
Udało mi się nawet zbudować spektakl o Nowej Zelandii w oparciu o jego książkę.
Mam na półkach prawdziwe perełki literatury holenderskiej.
Czasami mam wrażenie, że mogłyby mi zastąpić całą bibliotekę, zwłaszcza
w samotnej czytelni: na wyspie, na drzewie, na rzece, na górze… kiedy indziej

– Gdzie jest mój tata? – wołałem.
Szukałem go wszędzie.
– Co ja zrobię bez taty? – pomyślałem.
– Tato!
– Tutaj!
Nieoczekiwanie usłyszałem jego głos.
– Gdzie teraz jesteś? – zawołałem.
– Tutaj.
– Gdzie jest tutaj?
– Kiedy indziej.
Jak to możliwe?
Mój tato był kiedy indziej, gdzie nie było teraz.
– Czy tam jest ładnie? Co tam widać? – zapytałem tatę.
– Jest bardzo ładnie i widać morze i mewy.
Jego głos ledwie do mnie dochodził.
– Gdzie teraz jesteś?
– Gdzieś dużo indziej, bardzo dużo indziej…
– Czy ty przypadkiem nie odchodzisz? – zawołałem
Ale wtedy już go nie usłyszałem.

Tata,Toon Tellegen

No, przecież wiecie…

obejmowanie
Wierzę w Michała Anioła,
Velázqueza i Rembrandta
w potęgę zamysłu, tajemnicę koloru,
w to, że wiecznotrwałe PIĘKNO odkupi
I wierzę w przesłanie SZTUKI,
która pobłogosławiła te ręce. /Georg Bernard Shaw/

Po Wergiliuszu , od pierwszych wieków ery chrześcijańskiej,
ojcowie Kościoła starali się wynajdywać luki w boskim autorytecie,
Bóg stworzył księgę świata, w którą wszyscy jesteśmy wpisani,
a Jego Syn własną krwią naprawił nasze błędy.
Od tej chwili nowe opowieści musiały dzielić półkę
przyznawaną do tej pory wyłącznie Homerowi.

Alberto Manguel

Syn konieczny

zjazdka
Bardzo chciałem, żeby znalazła się na mojej płycie
piosenka, którą przed laty napisałem dla Maryli.
Rodowicz nie oddzwaniała – oczywiście z kimś to konsultowała.
Kiedy się zgłosiła / siedziałem z żoną w restauracji/
na cały głos warknąłem: MARYLA, chcę mieć syna!
Ludzie patrzyli na mnie dziwnie.
Siedzi z kobietą, a dzwoni do innej, że chce mieć z nią dziecko…
Niedługo potem MARYLA urodziła Jasia, a ja zostałem ojcem Bartka.

Tekściarz, Krzysztof Dzikowski

Skrzydlate zbiry

anielskie-buty
Raz było trzech aniołów/jak trzy wyborne liry/imiona ut sequuntur:
Piotr, Paweł i Zefiryn/Śliczni to byli chłopcy/jeden w drugiego gładszy,
łaskawym na nich okiem/Pan Bóg zza pieca patrzył.
No, w raju, jak to w raju,zielono i wesoło,obiady, gadu-gadu.
wieczerze i tak w koło…
Lecz nasi aniołowie coś nazbyt byli dziarscy/i często Bóg Dobrodziej
brew zagniewaną marszczył; i gęsto w skórę leli/aniołów rajskie zbiry –
na próżno: znów szaleli/Piotr, Paweł i Zefiryn/Od sromu jak od gromu
cierpiały aniołówny… Ha, było trzech aniołów,lecz siedem grzechów głównych.
Tak mówił święty Jerzy i dalej męczył smoka…
Zefiryn był muzykant,miłośnik strun i syryng,niefrasobliwy, lekki,jednym słowem, Zefiryn;znał się na mitologii,Achillach i Chimerach,miał skłonność do księżyca,troszeczkę do Baudelaire’a/i do sekretnych uciech,nie gardził również pozą,błąkając się, dziwacząc/andante maestoso…
Tak żyli aniołowie,ale nadeszła kryska/i wezwał Bóg Dobrodziej
nadanioła Matyska/”Wypędź mi – prawi – Piotra,Pawła i Zefiryna,
kalają Paradisum, ego Deus – daj wina!”/Po takim paternoster
i po wytrawnym winie/Dobrodziej chodził gniewny i huczał po łacinie…
Wypędziły aniołów rajskie draby i zbiry
Zmarnowali kariery Paweł, Piotr i Zefiryn/Ergo siostry najsłodsze
Boże, módl się za nami!/lepiej wam się przed nocą/nie wdawać się z aniołami…

Konstanty Ildefons Gałczyński

Czy wiecie gdzie są

w-lesie
SZAMOTUŁY?
Naprawdę? Nad jaką rzeką? Ile kilometrów od Poznania?
Kto tam jest najlepszym bajarzem?
I gdzie się gra takie kawałki?
W Szamotułach jeszcze się ćwierka kulturalnie,
bo za Michałem ptaki stoją i kontynenty mu się kłonią!
Co jeszcze?
POSŁUCHAJCIE!

Pięciogwiazdkowe czytelnie

machina czytania.jpg
W muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie znajduje się
kamienna rzeźba św. Grzegorza Wielkiego,
/wykonana w XIV wieku w Weronie/ która
przedstawia świętego przy stole do czytania.
Pulpit można ustawiać pod różnymi kątami albo podnieść,
gdy czytelnik chce wstać z miejsca.
Na rycinie z XIV wieku uwidoczniono uczonego
w pełnej ksiąg bibliotece, piszącego przy
ośmiokątnym stole, z pulpitem.
Przy takim stole można było pracować z jednej
strony, a następnie, obracając go, czytać książki
rozłożone przy pozostałych siedmiu krawędziach.

Moja historia czytania,Alberto Manguel