rozliczenia przeszłości

Głodem się nie da

wielu.jpg
Marlboro, Dunhille, Pal Malle, Camele
podawali nam przez płot.
Rolnicy przywozili żywe świnie,
które myśmy szlachtowali na miejscu.
Piekarz dowoził żukami chleb.
Wozy ziemniaków, pomidorów.
Ludzie przywozili z domu lodówki,
żebyśmy mieli gdzie trzymać.
Dyrektor stoczni Klemens Gniech
wydał polecenie, by wszystkie
kucharki i kucharze stawili się
na swoje wydziały stoczni i
gotowali dla nas. Kazał wszystkie zapasy wydać!

NIE MYŚLELIŚMY ŻE BĘDZIEMY WYWRACAĆ KOMUNIZM
Jerzy Borowczak – strajkujący w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980.

Reklamy

Do bólu

próbnik.png
Bywa że sobie z losu szydzę
Z prawej panienka
Przypatrz no się
Uśmiechu mi śle
Przeto widzę
Że trzeba ku niej
Śmiało
Spójrz w
lewo a dowiesz się
A komu uśmiech swój posyła ?

Dmitrij Prigow

Złapałem

oświetlenie (2)
Żyjący mogą mieć jedynie

prowizoryczny ogląd swojego życia
Perspektywa zniekształca samą czynność rysowania …
Opis utrwala przeszłość i stwarza MASĘ GRAWITACYJNĄ,
która wcześniej nie istniała…
A CIEMNA MATERIA –
wszystko to, czego się nie wypowiada – SZUMI W TLE!

John Updike, Self- Consciousness

Bez odliczeń

schyłek.jpg
Pierwsze trzydzieści lat zużywa człowiek
na dojrzewanie i strzelanie byków,
a drugie trzydzieści na łatanie, zalepianie …
zakopywanie, zadeptywanie, wygładzanie,
wywabianie, wreszcie wyłabudywanie się z tychże błędów.
Kiedyż właściwie czas na życie?
Kiedyż czas na istotne przeżycia,
jak sformowanie własnej myśli filozoficznej,
rozwój dzieci … na miłość … i zapoznanie się
z naszymi kolorowymi braćmi,
na wzniesienie się ponad codzienne, nieznośne,drobne sprawy?
Cicho i niespodziewanie nadchodzi…
nieład, gorączka użycia, prędkie przebieganie repertuaru!

Diabli nadali,Angelika Kużniak

BiałoCzerwonoBiałoCze…

zaokraglona-historia
Z rozwalonego domu obszarnika ktoś wyciągnął pianino
Pianino stało w sadzie i mokło na deszczu
Pastuchy pędziły krowy obok i grały na nim kijami
Dwór ktoś spalił po pijanemu
Wysadziliśmy cerkiew , która tu stała od dwustu lat
Zamiast cerkwi zbudowano miejskie toalety
Księżom kazano sprzątać
W polu leżeli nasi towarzysze
Na czole i na piersi wycięto im gwiazdy
Do rozprutych brzuchów nasypali ziemi
Chcieliście ziemi, to macie
Nad rzeką czernieli na słońcu jaśnie wielmożni
Z brzuchów wystawały powpychane naramienniki
Martwych widziałem już tylu ilu żywych
Dzisiaj żal i białych i czerwonych…

Koniec czerwonego człowieka,Swietłana Aleksijewicz

I tak…

konfrontacja
staram si………ę
być może ……………….
Ale, co to, wszystko, oznacza?
Wyprowadzam psa i myślę
o wszystkich audio, kiedy mnie nie było:
KRONIKA PRZYSZŁOŚCI/mało jest możliwe/
OSTATNI ŚWIADKOWIE /kto słucha dzieci/
CYNKOWI CHŁOPCY /milczenie nie wystarcza,dla mnie,to ryk!
CZASY SECOND HAND/dziennikarstwo na miarę Wańkowicza/

moje lektury Swietłany Aleksijewicz

Ciążenie większego

biznes
– Pani naprawdę nie wygląda na czternaście miliardów lat?
– Skąd ci przyszło do głowy, że mam 14 miliardów lat!
– Mama mówiła, że GRAWITACJA trzyma rzeczy na smyczy
od początku Wszechświata
– Niech ci będzie, naprawdę zbliżam się do osiemdziesiątki
– Czyli pani nie jest GRAWITACJĄ?
– Nie. Uczyłam w szkole matematyki i fizyki. Nasza grawitacja
jest niemal niezauważalna. Musielibyśmy strasznie dużo ważyć,
żeby przyciągać innych do siebie…

Sroka w krainie entropii,Marketa Bankowva