Rzeczpospolita Wenecka

Z braku fundamentów

odbicie.jpg
Dziadka znaleziono dziesięć lat po śmierci.
Domy w Wenecji nie mają fundamentów,
stoją na dębowych balach obrośniętych skorupiakami.
Przy remoncie domu trzeba było sprawdzić słupy.
Wapień małży wzmacnia drewno, dobrze konserwuje.
Dziadek tam był zaczepiony ręką.
Robotnicy powiedzieli, że wrosły w niego
skorupy małży, przygwoździły.
Kości wzmacniające belki.
Myślisz, że dziadek chciał zamienić się
po śmierci w dom i nas chronić?

Miłość klasy średniej,M.Gretkowska&P.Pietucha

Zapisy do sierocińca

wybory.jpg
Vivaldi był księdzem „Il prete rosso” przy szkole
dla dziewcząt przy kościelnym sierocińcu „Ospedale della Pieta”.
Cztery pory roku przyniosły mu pokaźny majątek.
Najważniejszą kobietą jego życia była Anna Giraud,
mieszkająca z nim jako jego pomoc domowa.
Vivaldi chwalił się, że mógłby skomponować koncert
w czasie krótszym, niż kopiście zajęłoby jego przepisywanie.
Przyjmując święcenia kapłańskie, twierdził, że powodem była astma!
Gdy pewnego razu przerwał mszę i zniknął w zakrystii,
by zapisać muzykę, która przyszła mu do głowy,
wykorzystał ten incydent do zakończenia służby duszpasterskiej.
Dzięki niezliczonym kompozycjom /550 koncertów/ do wykonywania
podczas uroczystości kościelnych zyskał sobie zaufanie Kościoła.
Ale to wszystko realizował dzięki, znakomitej orkiestrze i chórowi,
złożonemu z uzdolnionych wychowanek „Ospedale della Pieta”.
Po śmierci swego mecenasa, cesarza Karola VI,
pozostał bez środków do życia. Zmarł mając u boku wierną mu Annę Giraud …

Młyny Wenecji

Wenecja
Każdy klasztor miał swoją piekarnię,
każdy zakon swoją regułę,
każdy kościół swoją hostię.
Cech piekarzy szczycił się nazwą Arte.
Poszczególne dzielnice rozpoznawano między innymi po zapachu chleba.
Wenecjanie wybierali ziemie, z których sprowadzali zboża:
znad Morza Egejskiego, znad Morza Czarnego i morza Marmara.
Młyny znajdowały się na siedmiu rzekach,
spływających z Alp do trzech lagun.
Osły i woły obracały kamienie młyńskie.
Długo wierzono, że maszyna umniejsza wartość mlewa.

Inna Wenecja,Predrag Matvejević