rzeki

Cysterskie zmiany?

znaki
poświęcam Wągrowczańce Marlenie Rynowieckiej

Płynie sobie Wełna z Nielbą płynie
a co tam wypłynie tego nie ma w WITRYNIE
Wągrowieckie wody powody zawody
nie zniosą godnych Mroza procesów!
Bo dzisiaj bardzo mi brakuje
rózgi co ucisza gadanie
A raczej oczekuję doglądania historii w 150 latach wodnej tradycji
w stylu AQUANETU z wodociągów i kanalizacji!
Właściwie nie ma co gdybać tylko
wskoczyć w kajak, tratwę, optymalnie jest
strój płetwonurka i nie czekać tylko
SSS PPP ŁŁŁ YYY WWW AAA ĆĆĆ

Reklamy

Koniem po rzece

szkuty1
Typowym środkiem transportu w siedemnastym wieku
były holowane przez konie szkuty.
Płaskodenne łodzie mogły pomieścić
do stu pasażerów w kajucie i na pokładzie.
Takie szkuty łączyły Gdańsk z Wisłoujściem.
W poprzek kanału czy rzeki trzeba było wiosłować,
potem zaprzęgano do masztu konia, który był prowadzony
przez siedzącego na nim chłopca, po ścieżce holowniczej.
Żeby burta nie ocierała o brzeg, siedzący przy rudlu musiał
cały czas kontrolować sterem.
Barka miała każdą godzinę odjazdu określoną i
wyruszała niezależnie od tego, czy ma, czy też nie ma pasażerów.
Na kwadrans przed dotarciem do miejsca, do którego się zmierza,
przewoźnik obchodzi barkę i opłaty bez żadnych targów pobiera.

Mr.Fahrenheit_dżentelmen z Gdańska,Andrzej Januszajtis