sąd

Przysięga

Przysięga

Utrzymujesz zatem, że nie nawoływałeś do zburzenia świątyni…
czy też jej podpalenia, czy zniszczenia jej w jakiś inny sposób?
– Nikogo, hegemonie, nie nawoływałem do niczego takiego, powtarzam.
Czy wyglądam na człowieka niespełna rozumu?
– O, nie, nie wyglądasz na człowieka niespełna rozumu –
cicho odpowiedział procurator z jakimś strasznym uśmiechem.
– Przysięgnij zatem, że nic takiego nie miało miejsca.
– Na co chcesz, abym przysiągł? – zapytał z ożywieniem uwolniony z wiązów.
– Choćby na własne życie – odpowiedział procurator.
– Najwyższy czas, abyś na nie przysiągł, bo wiedz o tym, że wisi ono na włosku.
– Czy sądzisz, hegemonie, że to tyś je zawiesił na włosku?
– zapytał więzień. – Jeśli sądzisz tak, bardzo się mylisz.
Piłat drgnął i odparł przez zęby:
– Mogę przeciąć ten włosek.
– Co do tego także się mylisz – powiedział z powątpiewaniem aresztowany,
uśmiechając się dobrodusznie i zasłaniając dłonią przed słońcem.
– Przyznasz, że przeciąć ten włosek może chyba tylko ten,
kto zawiesił na nim moje życie.

Mistrz i Małgorzata,Michaił Afanasjewicz Bułhakow

Dobry człowiek

Dobry człowiek

Słyszymy żeś dobry człowiek.
Sprzedajny nie jesteś ale piorun
Który w dom trafia też nie jest
Na sprzedaż.
Co kiedyś rzekłeś tego się trzymasz.
A co rzekłeś?
Jesteś szczery mówisz co myślisz.
A co myślisz?
Jesteś odważny.
Przeciw komu?
Jesteś mądry.
Dla kogo?
Nie patrzysz za własną korzyścią.
Za czyją więc.
Dobry z ciebie druh.
Także dobrych ludzi?
Słuchaj tedy: Wiemy
Żeś nasz wróg. Dlatego postawimy cię
Teraz pod murem. Ale w uznaniu twoich zasług
I dobrych przymiotów
Pod dobrym murem i rozstrzelamy cię
Dobrymi kulami z dobrej broni a pochowamy
Dobrą łopatą w dobrej ziemi.

Bertold Brecht

Gwałt

Obrazek

Pewna kobieta poskarżyła się, że została zgwałcona.
Birbal wezwał owego człowieka i zapytał: Jak mogłeś coś podobnego zrobić?
– Panie – Przysięgam, że to nieprawda.
– Gwałt jest przestępstwem, którego nikt nie popełnia przy świadkach.
Słowa kobiety muszą wystarczyć za dowód. Zapłacisz jej pięć rupii.
Meżczyzna klnąc wręczył pieniądze kobiecie. Kiedy oskarżycielka opuściła sąd Birbal szepnął:
A teraz idź i odbierz jej te pięć rupii. Mężczyzna wybiegł.
Po chwili kobieta czerwona z wściekłości wróciła ciągnąc obwinionego.
– Wielki wezyrze, On próbował odebrać te pieniądze.
Rozbawiony Biral zapytał: I odebrał? Ależ nie, trzymałam je mocno!
– Moja droga, jak możesz oskarżać o gwałt człowieka, który nie był wstanie odebrać ci marnych pięciu rupii!

Birbal jako jedyny Hindus, doszedł do wysokich godności na dworze Akbara Wielkiego w XVI wieku.
Pełnił przez jakiś czas w muzułmańskim królestwie urząd wielkiego wezyra