sąsiedzi

Pielgrzymi zwani … K.M.B.

autodestrukcja.jpg
Mówił z nich trzech najlepiej po grecku
Co u wykształconego mieszkańca Azji Mniejszej
nie było dziwne
Bardziej zdumiewało to że
Hindus i Afrykanin umieli się
wysłowić w tej mowie
Bo przecież dla żądnych były zapewne dostępne
wszystkie znaczące przekonania i sądy
Zanim jednak objaśniono i omówiono rzeczy
najbardziej godne poznania
Zbliżył się oberżysta z dwoma posługaczami
i przyniósł to na co się podróżni zgodzili:
przyprawione szałwią i tymiankiem
bazylią i liściem laurowym
goździkami i czosnkiem
młode jagnię
Upieczone na rożnie i otoczone
soczystą i chrupiącą brunatnością
Dodatkiem był biały chleb i miseczka fig
które lśniły rubinowo
gdy kroiło się je nożem

Było to w Askalonie „Pod wielorybem”,Rudolf Hagelstange

Reklamy

Chybiona Wiosna

na szczycie.jpg
Te okolice Maine nie znają wiosny
Chyba że wiosną nazwiemy roztopy
Gdy ciężkie maszyny drwali stają unieruchomione
Nieprzejezdne drogi zamykają ludzi po domach
Wiosna tutaj jest porą rozróby
Kwitnie pijaństwo awanturnictwo prostytucja i gwałty
Przychodził sezon na samobójstwa
Wiosną siało się gęsto ziarno dla sierocińca

Regulamin tłoczni win,John Irving

Na Białorusi lepiej

bialorus
Turysta lubi miejsca łatwo dostępne,
odrestaurowane, opisane w przewodnikach.
Jeszcze lepiej, kiedy dostajemy w pakiecie sam zabytek.
Miejsce plus opis, gdzie możemy się posilić i
na końcu zakupić pamiątki.
Nie wiem czy istnieje coś nudniejszego.
Białoruś to kopalnia pomników architektury
skazanych na zapomnienie.
Ale pozostawione są bez jakiejkolwiek opieki,
okradane z roku na rok niszczeją.
Najczęściej tkwią gdzieś na bezdrożach pomiędzy
wioskami, których nie zaznacza się na mapach.

Białoruś dla początkujących,Igor Sokołowski

Arena_utyka

wygiecie
Jedziesz na rolkach stoisz na rowerze
na rękach chodzisz w dobrej atmosferze
dziewczyny skubią mikrofonów grzyby
ciało nabiera tempa i na niby pląsa
kołuje z gołębiem flagami
kejter się plącze pomiędzy kredkami
bo jest tu balanga rytmy spoty echo
nie ma jak sąsiedzi wyjdą z niezłą dechą
strunową elektryczną na paletach scenicznych
się dzieje bo czemu nie gdy Łazarz mądrzeje
inicjatywy kręgi projekty marzenia
łażę nie od dziś i nie od dziś się zmienia
bo po co jest park i UFO arenowe?
po co Lidl Mazowsze FM Group mniej lub bardziej kabaretowe?
Kasprowicz nie nadąża i municypalna się spala
mundurowi dorabiają ale to żadna sztuka
gdyż mały z małym po kątach prawdy nie znajdzie
Łazarzę i się spełniam gdy dwie dziewczyny
wieczorem zmysły drażnią i chwytają za duszę
wtedy nie mam wyjścia – szczęśliwy być muszę!!!

Sąsiedzkie spotkania z muzyką pod Areną

M.M.

Z duchem czasu

sierota
Czy wstydem jest sypiać z duchem rzek i mokradeł?
Nie uważała tak głuchoniema sierota
mieszkająca na bagnach ani jej kochanek
młody rybak Wang Slang
Gdy okazało się że tym duchem jest
lichwiarz Chong który zapisał w testamencie
ćwierć majątku sierocie za jej pobożnie
zabobonną łatwowierność i którego inny duch bagien zadźgał
w chatce głuchoniemej
Wang Slang rozpruł z wściekłości brzuch martwego
Omal nie został ścięty jako morderca
Na szczęście nie wierzący w duchy sędzia Di
rozpoznał drugiego ducha z bagien
…płyną stulecia…
W coraz nowszych diabłach i bagnach grzęźnie sprawiedliwość
Czy nie najwyższy czas wpakować ja i sędziów
poniektórych w bagno i złych duchów kłębowisko
gdzie ich miejsce?

Kto uderzy w gong,Robert Stiller

Cena wywoławcza

berła
30 listopad 1951 rok, gospodarstwo starego Dennysona
.
„Nie powiem, żebym żałował skoku przez ocean”.

Cena wywoławcza wynosiła trzy i pół tysiąca dolarów.
W domu nie było mebli ani żadnych, ani żadnych sprzętów,
tylko kurz, pajęczyny i mysie odchody.
Sąsiedzi urządzili parapetówkę, przyjechawszy furgonetkami,
samochodami i wozami.
W sumie przewinęło się około stu osób,które
obdarowały nas wszystkim, co niezbędne do urządzenia domu.
Dostaliśmy stoły, krzesła, łóżka, duży żeliwny piec, talerze,
garnki i rondle, lampy naftowe, ubrania, tapety, farby, przetwory,
koce, siekiery, łom, piłę poprzeczną, a także możliwość nieodpłatnego
użytkowania konia.
Wieczorem jeden z naszych sąsiadów z rodziną w
duchu tradycji pierwszych osadników
wydał przyjęcie na cześć nowych przybyszy.

Chrapiący ptak,Bernd Heinrich

Filary

sztuczka
Na filarze odbudowanego z powodzi domu modlitwy
mandaryn zapisał po chińsku z księgi Tamude:
– Biada narodowi! Biada państwu w którym co trzeci
stróż prawa to przestępca i co trzeci sędzia winien trafić pod sąd
– Kiedy namnoży się fałszywych sędziów przybywa też fałszywych świadków
– Nie waż się być sędzią jeżeli nie potrafisz wyplenić tchórzostwa pychy i
głupoty w samym sobie bo podkopiesz filary państwa i ludzkości
Oto niezbita mądrość Tamude
niezależna od tego czy to państwo
czarnowłosych czy długonosych.
Zastanów się czy zdążysz to przemyśleć
zanim twe państwo i twój sąd przestaną istnieć.

Kto uderzy w gong,Robert Stiller