scenariusz

Niemal natychmiast

zakazy
po zniesieniu prohibicji w USA zostały założone
pierwsze grupy AA przez dwóch mężczyzn, anonimowych
nawet po śmierci, opisywanych jako „nieuleczalni pijacy”.
Skądinąd wiadomo, że byli to makler z Nowego Jorku i chirurg z Ohio.
To oni uznali, że alkoholicy starający się zerwać z nałogiem
potrzebują sekretnego bractwa, na wzór masonerii, aby zastąpić
towarzyszy z tawerny wspaniałymi towarzyszami z antytawerny.
Aby złożyć sobie nawzajem przysięgę wierności, bronić tożsamości i więzi.
Ośrodki odwykowe to szybko rozwijająca się branża,
wycieczka po ich stronach internetowych przypomina
przeglądanie działu podróżniczego „Timesa”.
Wilfrid Sheed opisuje to krótko:
Za zaprzestanie picia zapłaciłem jedynie cenę w postaci
najlepszych minut dnia i najlepszych lat życia.
Odrzuciwszy gorzałkę, miałem wrażenie jakbym siedział
w galerii sztuki i obserwował, jak pracownicy wynoszą
kolejne obrazy, aż w końcu zostały same gołe ściany.

Czytanie o alkoholu nie szkodzi zdrowiu,Barbara Holland

Prostota po angielsku

słoje
Celuję ten wpis do Agnieszki z Barcelony i Joanny z Amsterdamu!

Tym, co wyróżnia język angielski od szaleństw znaków
diakrytycznych jest 26 podstawowych liter i …
na tym koniec! Ceną tej prostoty jest niesłychana
zawiłość wymowy, co wszyscy wiedzą.
Dowcip obiegowy zwłaszcza wśród Azjatów powiada,
że po angielsku RYBA pisze się GHOTI.
Jakim cudem? To proste: GH wymawia się jak w słowie enough,
O jak w women, TI jak w nation.
Niektórzy wolą to pisać FISH, ale dlaczego?

Pokaż język, Robert Stiller

Norwid

zwinięty.jpg
Dlatego z wielu figur wymowy
Na SCENIE
Najsilniejszą PRZYSTANEK
Głosu zawieszenie
I cisza stąd daleko
Jest szerszą w swej gamie
Od gromu który
Cały horyzont połamie…

i tak jest z Jerzym Antczakiem

Poświęcam ten wpis nieodgadnionej/dla mnie/ dyrektorce
MOPT w Dąbrowie Górniczej Pani Iwonie Wilk

Można więcej

na szczycie.jpg
Jak sam twierdzi, źródłem milczenia w jego spektaklach
jest głębokie przeświadczenie, iż istnieją dziedziny ludzkiej
rzeczywistości, które nie poddają się słowu.
Mówiąc o nich, nieuchronnie je kaleczymy i zniekształcamy.
Można jednak przekazać ich głębię i prawdę,
stosując odpowiednie środki artystycznego wyrazu. Dlatego usiłuje wypowiedzieć niewypowiedzianą ludzką rzeczywistość przy pomocy światła, rytmu i nastroju.
Bo to, co w nas najgłębiej i najskrzętniej ukrywane –
ostateczne namiętności i stany egzystencjalne,
nigdy w pełni nie docierają do świadomości i nie dają się ogarnąć rozumem.

Leszek Mądzik

Mój wilczy teatr

zaostrzenie.png
Jesteśmy w brzuchu wilka.
W brzuchu wilka jest wszystko to,
co wilk połknął.
W brzuchu wilka jest nawet dobry myśliwy,
który wilka zastrzelił i rozpruł mu brzuch.
Gdy rozpruł brzuch, ujrzał piękne wnętrze wilka
i zachwycił się nim. Wszedł do środka i zaszył brzuch od wewnątrz.
Czerwony kapturek w brzuchu jest księżniczką,
a babcia królewną matką. Bo wilk jest miłością wzgardzoną,
niedoskonałą. Stąd chwilowe przypadłości:
zgaga, czkawka i inne obstrukcje.

W brzuchu Wilka,Robert Jarosz

 

Japońszczyzna

deski sceny
Rzecz sprowadza się do tego,

że najlepsze miejsce to takie,
w którym nic nie ma.
W języku japońskim wyraz KATARI może oznaczać
„mowę”, „opowieść”, ale zapisany innym znakiem,
choć brzmi tak samo, oznacza „oszukiwanie”, „zwodzenie”, „oczarowanie”.
Jak Japonia długa i szeroka wszędzie pobudowano mnóstwo
„obiektów bezużytecznych” nazywanych „obiektami wielofunkcyjnymi”.
Teatr to nie jest coś ustalonego, czego doświadczają tylko widzowie,
którzy przyszli obejrzeć przedstawienie; To jest wspólne przeżywanie
określonego czasu przez wszystkie osoby znajdujące się w danym miejscu.
Miejsce teatralne nie jest czymś, co istnieje wcześniej, lecz, tym,
co dopiero powstaje, rodzi się w czasie spędzonym razem –
to właśnie znaczy akt twórczy.
Wszystkie budynki są teatrami!

Czym jest teatr,Tadashi Suzuki

Nie ma już takiego egzaminu

ukorzenienie
Poszła fama, że to dno.
Kierownik literacki Tadeusz Konwicki
obejrzał cztery godziny materiałów.
Był przygnębiony.
Ford przeglądał już wcześniej materiały.
Zaczął kapować, że jesteśmy kurwa, za dobrzy i
kazał Andrzejowi /Wajdzie/ wycinać sceny.
Ale Andrzej ich nie wyrzucał, a Ford miał słabą pamięć.
Ostatecznie Konwicki leżał na stole, gryzł paznokcie,
w końcu powiedział: „Jesteście gówniarzami.
Ale w tym filmie jest film.”
Wajda wszystko skrócił o połowę. Projekcja trwała dwie godziny.
Wanda Jakubowska w przerwach wstawała i paliła papierosy.
Gdy film się skończył, podeszła do Andrzeja:
„Przepraszam się Cie, za wszystko, co złego o tobie
powiedziałam i myślałam. Jesteś genialny.”
Wohl zwrócił się do autora zdjęć – Jerzego Lipmana:
„To, co zrobiłeś sprawia, że od dzisiaj nie jestem operatorem.”

Od Kutza do Czekaja,Barbara Hollender