słownik

Zmowa milczenia

szybkość
Malarz Boklin i jego syn siedzą z pisarzem Kellerem w gospodzie.
Piją w milczeniu. Po kilkudziesięciu minutach syn Boklina mówi:
Straszny dziś upał …Ojciec dodaje – I bezwietrznie.
Keller czeka dłuższą chwilę, po czym wstaje, a na odchodnym rzuca:
Z gadułami pił nie będę!

Potomkowie szwabskich osadników, w banackiej wsi żyli obok
Rumunów, Węgrów i Serbów. Codzienne czynności wykonywali
w ogłuszającej ciszy. Głowa nie podążała ich torem.
Komunikacja odbywała się za pomocą ukradkowych gestów.
Dzięki nim budowane było porozumienie,
którego nikt nie musiał potwierdzać.

Milczenie nie jest przerwą w mówieniu, lecz czymś odrębnym.
Jeżeli człowiek nie nabrał nawyku mówienia do innych,
nie musi się przyzwyczajać do myślenia w słowach.
Nie trzeba mówić, żeby być obecnym.
Brak słowa wyrównuje szanse, zmusza ludzi do
zajęcia miejsca w szeregu bytów.

Nigdy nie byłam słowem,HERTA MÜLLER

Reklamy

Otóż

spływ.jpg
Poświęcam ten nieuczesany tekst, poszukiwaczowi Dominikowi Teuszowi

jeszcze w roku 1966 wydając
MYŚLI NIEUCZESANE ODCZYTANE Z NOTESÓW I SERWETEK PO TRZYDZIESTU LATACH
opisała w posłowiu do tego bezcennego suplementu Lidia Kośka,
jak to walczył z nią MISTRZ ORTOGRAFII:
W tytule ‚Myśli nieuczesanych’ jest błąd! Nie uczesane powinno się
pisać oddzielnie!
Zupełnie jakby ktoś nie uznawał Rzeczypospolitej Polskiej i był
przeciwny jej niezawisłości, dopóki nie napisze się Rzecz Pospolita.
I tak przetrwały:
Niedokończona symfonia Schuberta.
Niekończąca się opowieść Endego.
A były czasy, że najtęższe mózgi uniwersyteckie
rozpaczliwie zmagały się z zagadnieniem!

Pokaż język,Robert Stiller

Fastryga ostrygi

policzalność.jpg
Szukanie wiatru w polu
Wild goose chases
Puste słowa
Lip service
Harówka
Elbow grease
Narwańcy
Loose cannons

Każde słowo w twoim słowniku jest
prostym narzędziem do myślenia!
Jeśli któregoś z tych wyrażeń nie masz
w swoim repertuarze, to być może będziesz chciał je zdobyć.
Oczywiście, gdy masz tylko młotek, wszystko dookoła wygląda
JAK GWÓŹDŹ i każde z tych narzędzi może zostać nadużyte!

Danielo Dennettologia

Koleje wyobraźni

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Jeśli jesteś zainteresowany optyką
Albo mineralogią
Albo słownikiem filozoficznym
Masz szczęście jeśli uda ci się
Zdobyć dwie minuty uwagi
Kogoś kto żyje głównie po to by
Na rozmaite sposoby zabijać jelenie i dziki
Wśród rozgwaru i jazgotu
Pomiędzy bronią i mielonymi w ustach sprośnościami
Usiłujesz powiedzieć że potrzebujesz pieniędzy
Bardzo dużo pieniędzy
By sprawdzić punkt topnienia żelaza…

Podróż przez świat porcelany,Edmund de Waal

Połowa albo pół

brak-snu
Połowa kłamstw, które mówią nasi przeciwnicy
To nieprawda
Bo nie każdy bałagan jest …
Twórczy
Kobiety jednak nie znoszą echa
bo ostatnie słowo należy do Niego
Musisz być na tyle trzeźwy, by zdać sobie sprawę,że jesteś pijany
I na tyle mądry, by zrozumieć, że jesteś głupi!!!
Dlatego tańczę muzykę, żeby dowiedzieć się
jak głęboka jest dusza bez wrzucania do niej kamieni.

zaczerpnąłem od Albert Tusseyn

Darmocha

portal
Czy nie uważacie, że określenie
„popada w ruinę” jest bardzo interesujące i tajemnicze?
Usłyszałem je w telewizorze.
My tu mamy bardzo mało rzeczy,
dlatego postanowiłem zapamiętywać i
zbierać sobie różne słowa i określenia,
bo można ich mieć bardzo dużo za darmo,
a w dodatku wcale nie zajmują miejsca,
no i nikt ich nie świśnie.

Teatr niewidzialnych dzieci,Marcin Szczygielski

Gramatyka wystarczająca

warstwy-kurzu
Gorący i wyschnięty kwiat który

Wachluje mądre płomienie i błaga
O przebaczenie moce ciemne i potężne
Sprzeciwi się teraz mej nagiej woli
I zmusi mnie w regiony rozpaczy
Wiersz skomponował program komputerowy RACTER.
Serię wierszy i krótkich esejów wyprodukowanych przez
ten program opublikowano w roku 1984 pod tytułem
Broda policjanta jest na wpół zbudowana.
Komputer zaprogramowano na wyszukiwanie słów gramatycznie
pasujących do siebie. Miał wprowadzony słownik języka angielskiego,
który podawał , jaką częścią mowy jest dane słowo.
Komputer kontrolował, czy dane słowo pasuje gramatycznie
do poprzedniego losowo wybranego słowa.
Ludzki umysł wydaje się tak skonstruowany, że zakłada istnienie
prób porozumienia ze strony innych ludzi.
Zadajemy sobie stale pytanie: Co on chce przez to powiedzieć?
Spędzamy wiele czasu, usiłując przeniknąć do umysłów innych.
Jesteśmy tak przesiąknięci tym sposobem postrzegania świata,
że łatwo przenosimy go na zwierzęta, a nawet na przedmioty.

Pchły,plotki a ewolucja języka,Robin Dunbar