squat w Poznaniu

Nie chciałem

zależność1.jpg
pracować w szkole, ale tak strasznie mnie odpychała,
że myślałem jak założyć na niej haka!
I zawisłem w szkołach społecznych i prywatnych.
Teraz wiem, jak łatwo przeskoczyć od publicznego do prywatnego!
Śmieję się oczywiście dzisiaj, jak bardzo Rodzice
/szacunek mam/ nie wiedzą, co widzą, a co jest warte inwestycji…
Bardzo mi teraz trudno mówić, bo nie byłem MISTRZEM, ale raczej BŁAZNEM,
ale bezwzględnie niszczyłem w sobie i w szkole spojrzenie do następnej klasówki,
do możliwości placówki, do wizji dyrekcji…
Może to jest gorzkie, ale dzięki temu nie mam wątpliwości,że
wykształciłem w sobie głód tego, co dzisiaj nie wygasło:
TEATR, FILM, FOTOGRAFIA, LITERATURA, NAUKA, FILOZOFIA,
PODRÓŻE, SZTUKA, PRZYRODA, FILOZOFIA, EKONOMIA, MATEMATYKA,
CHEMIA, INFORMATYKA, MITOLOGIA, TECHNOLOGIA, PSYCHOLOGIA …
Właściwie to nie ma znaczenia…
I tak śpię ile chcę /nawet nie pytaj ile/
Czytam ile chcę /jestem zapisany w dziewięciu filiach Biblioteki Raczyńskich/
Ale to nie ma znaczenia …

Reklamy

Malowane squoty

niedostepny
Nie hamuję nie widziwiam tylko podnoszą głowę
Ludzie są bardziej poza może nawet bardziej
Mają coś do namalowania na squotowisku
Są sprawni i w pełni BHP !!!
Wstydzę się że jestem tak nisko
Ale co tam na Rynku pełno chleba
Możesz się najeść aż do poziomu ostatniego potopu
Niektórzy już czują nadchodzącą hordę
dlatego chowają swoje trzy grosze
Tylko świętomarcińskie rogale nie zmazują niczego.
W końcu szczun jest szczun, a mela nie lubi brechtać się w chęchach!