środkowa Europa

Wynajęty Esterhazy

przełamanie.jpg
Pałac oferuje salę Haydna

/który na służbie odpękał trzydzieści lat/
za godzinę dwieście tysięcy forintów
salę Teatru Marionetek lub pałacową kaplicę
bardzo tanią Barokową Kuchnię
czy Chińską Herbaciarnię.
Jadąc do Fertod słuchaliśmy
tria smyczkowe Haydna
które komponował dla Miklosa Esterhazyego
a pod ręką mieliśmy HARMONIA CAELESTIS  Petera
Altówki i wiolonczele prowadziły nas z granicy
drogą w Mosonmagyarovarze przez Csorna
gdzie stoi pomnik rewolucji 1956
ZŁOTA KULA NA LINACH PRZYCZEPIONA
DO WYSOKICH SŁUPÓW UNOSI SIĘ NAD KAWAŁKIEM
MURU Z SZARYCH I CZARNYCH KAMIENI

z którego wyrastają dłonie usiłujące pochwycić słoneczną bryłę

Langosz w jurcie,Krzysztof Varga

Reklamy

Zgro(ZA)madzenie

osiłek.jpg
Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka,
której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu;
jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
nie było przykro podnieść się i odejść;
jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć,
kiedy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy lub świat:
kto ci powiedział, że wolno ci się przyzwyczajać?
kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?

Stanisław Barańczak

NATOmiast

brydż
wakacje dla Europy
już dawno chyba się skończyły!
Trzy siły biorą się za myślenie.
Czy coś wyniknie zgoła dla Nas?
A może ktoś już to rozstrzygnął?
Mecenas, profesor i dziennikarz
tną sobie dalszą pogawędkę z 1558 roku
między Panem, Wójtem a Plebanem !!!

Części zamienne

części zamienne
Trzy tysiące kilometrów do Norwegii z wódką,
lnianymi obrusami, kryształowymi wazonami i papierosami.
Do Pragi i Warszawy z młynkami do kawy, rowerami i wieszakami.
Lepiej jednak jeździć ze złotem do Turcji, a stamtąd
przywozić dżinsy i gumę do żucia…
Siedemset pięćdziesiąt złotych dla profesora uniwersytetu w Kijowie, czterdzieści razy więcej dla szwedzkiego chłopaka, który rozładowuje dorsze w Norwegii.
Dzienne wyżywienie dużej hinduskiej rodziny,
to butelka wody mineralnej w państwie fiordów…
Różnica nie ma żadnego związku z wartością pracy,
wszystko wynika z historii, granic i sztucznych kursów…
Dwieście lat temu, spierano się w Europie o granice.
Zawsze znalazł się ktoś, kto chciał je przenosić.
Teraz będziemy się spierać o ludzi, którzy przenoszą się sami,
ciągnąc za sobą granice niewidzialne.

Polski hydraulik,Maciej Zaremba

Śladami Selmy Lagerlöf

Wyspy Fryzyjskie
Pod skrzydłami wiatraków pszenicy zatoki
ziemia chlubi się żniwem,
przez gęstwinę tawuły mkną drobne potoki,
by rzeźwić dęby sędziwe.
A kamienne stodoły jak ciotki majętne
pośród łąk w pstrych fartuchach siadły na pogwarki,
krasny domek na łące wabi oko chętne,
w głębokim cieniu jodeł lśnią senne folwarki.
Na pastwiskach królują wałachy zwaliste,
kadzidłem siana ziemia tchnie błogosławiona,
palce trzcin i złocieni promienie złociste
pieszczą cichych krów pełne, rozchwiane wymiona.
Obok starych kamieni runicznych po roli
nabożnie idą woły – jest w nich czystość, siła;
dzisiejszych urodzajów przeszłość już nie boli,
jakakolwiek była.
Zwołując na wieczerzę wieś bożą, nad snopy
leci głos sygnaturki radośnie chcącej dzwonić:
czy może obcy intruz z gniewnej części Europy
poznać aż taki spokój – i temu się pokłonić?

Skania,Karel Čapek