student

Nie liczcie na dostatnie rodziny

wychylenie.jpg
błogosławcie Friedricha II von Hohenzollerna
.
Dzięki niemu Carl Friedrich Gauss, mimo że startował jako syn
chronicznego bezrobotnego/ w bardziej eleganckich życiorysach
zawód ojca określa się jako robotnik sezonowy/w mieście Brunszwik,
gdzie nauczanie dzięki F. II von H.było darmowe i obowiązkowe.
W szkole jego opiekunem był student. Dlaczego?
Nauczyciele zarabiali tyle, że nie zajmowali się dodatkowym nauczaniem,
tylko wynajmowali do tego kogoś uboższego, który w ten sposób zarabiał na studia.
Było to dla obu stron korzystne spotkanie./Robiłem to przez całe studia, ale nie pochwalę się, na co przeznaczałem pieniądze/Przedstawiony przy wizytacji księcia Brunszwiku Gauss zyskał sobie jego uznanie i stypendium, które umożliwiło
mu ukończenie studiów i uzyskanie doktoratu. Student który zajmował się Gaussem, gdy zakończył studia, jako profesor uniwersytetu w Kazaniu miał kolejnego ucznia Nikołaja Iwanowicza Łobaczewskiego. Gauss studiował w Getyndze i powszechnie jest uważany za matematyka. Mimo nadawania mu powszechnie tytułu PRINCEPS MATHEMATICORUM, nigdy nie pracował jako matematyk/całe dorosłe życie był dyrektorem obserwatorium astronomicznego w Getyndze/ i nie lubił wykładać czegokolwiek.Był to człowiek dość ponury i pełen kompleksów.

Wykłady z historii matematyki,Marek Kordos

Reklamy

Ryczałt

muzyka-sfer
– Piszecie sobie pioseneczki dla Czerwonych Gitar,
a dla nas nie możecie nic napisać?
– Z kim tam piszecie te przeboje?
– Z Krajewskim…
– Brać się więc do roboty. Macie tydzień.
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/nie koedukacyjny/
łączy dzisiaj młodzież miast i wsi/zależy od wifi/
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/zmęczone powtórzenie/
wspólną drogą, hasłem naszych dni/nie dostarczoną na czas/
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/mam już deja vu/
lepszą pracą wiedzie nas/ale dokąd, dokąd/
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej/ze_sem_młodzie_pol/
wspólna walka tworzy lepszy świat/szukam jak pies Netto i pluszaki Biedronki/
Znalazłem się tam jako merytoryczny – nie polityczny pracownik ryczałtowy do spraw piosenki. Pracowałem wówczas w Radzie Naczelnej Zrzeszenia Studentów Polskich,
gdy połączono wszystkie grupy młodzieżowe w Federację Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej.

Tekściarz,Krzysztof Dzikowski

Tłumaczenie ucznia

po diecie.jpg
Zanim przybyli nasi biali bracia/nauczyciele/,
żeby uczynić z nas cywilizowanych ludzi/szkoła/,
nie posiadaliśmy więzień.
Z tego też powodu nie mieliśmy przestępców/oceny/.
Nie mieliśmy ani zamków, ani kluczy.
Byliśmy zbyt niecywilizowani, żeby przykładać wszelką wartość
do posiadanych rzeczy/świadectwo/.
Nie znaliśmy pieniędzy, dlatego wartość człowieka
nie mogła być mierzona wedle majątku/wpisowe na uczelnie/.
Nie posiadaliśmy żadnych pisanych praw, żadnych sędziów i polityków,
dlatego nie mogliśmy też nikogo skazywać/kto może się uczyć/.
Nie mogę pojąć, jak w ogóle mogliśmy
żyć bez tych wszystkich niezbędnych rzeczy –
które – jak się nam mówi – są niezbędne
w cywilizowanym społeczeństwie.

Lame Deer, Sioux

Izotopy

rok szkolny
Poświęcam ten wpis nie zastąpionej Cioci i Wujkowi z Karlsruhe

Na Wydziale Chemii Uniwersytetu Jagielońskiego
studenci mieli rozdzielać pantografem izotopy
na próbki o odpowiedniej aktywności.
Był to najczęściej roztwór, który należało po
oddzieleniu w czymś przechowywać. Asystenci wydziału
wpadli na pomysł, by przechowywać w prezerwatywach!
Zagrali w marynarza. Wybrany poszedł do apteki:
– Czy są prezerwatywy?
– Tak, są. Ile pan sobie życzy?
– Sto sztuk. I proszę o rachunek!
– A na kogo wypisać?
– Na Instytut Techniki Jądrowej

Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak