teatr cienia

Pierwsze, drugie i … trzecie spotkanie

małgorzata.jpeg
Był mistrzem narracji i utalentowanym aktorem,
potrafił tworzyć postaci i odgrywać je bez przygotowania.
Dla Jeleny zaczął szaleć. Grał na fortepianie, śpiewał, tańczył.
Dał takie przedstawienie, że ludzi bolały brzuchy.
Następnego dnia poszli na łyżwy, później na Aidę do teatru,
a stamtąd do klubu, gdzie grał w bilard z Majakowskim.
Zadzwonił do Jeleny o trzeciej nad ranem.
Zabrał ją na Patriarsze Prudy i wskazał ławkę.
Zachowując się tajemniczo, zaprowadził ją do mieszkania
nieznajomego staruszka, gdzie zjedli wystawny posiłek przy kominku.
Tydzień wcześniej Stalin jego najwybitniejszą sztukę BIEG
nazwał zjawiskiem antyradzieckim, a inne jego sztuki
wykreślono z repertuaru. Nie wystawiano nawet DNI TURBINÓW,
które Stalin oglądał piętnaście razy. Napisał ostry list do Stalina.
Wtedy Stalin zadzwonił do niego:
Otrzymaliśmy wasz list. Przeczytaliśmy go z towarzyszami.
Dostaniecie pozytywną odpowiedź. Może trzeba wam pozwolenia
na wyjazd za granicę. Jesteście nami zmęczeni?

Odpowiadając doskonale naśladował gruziński akcent i intonację.
Wycofał się z decyzji o emigracji. W przyszłości wiele razy tego żałował.

Żony w cieniu mistrzów literatury rosyjskiej,Alexandra Popoff

Reflection

na brzegu.jpg
Człowiek – tylko kwintesencja marnego prochu.
Gdyby każdego traktować tak jak na to zasługuje,
któż by uniknął chłosty?
Świadomość czyni nas tchórzami.
Czymże jest człowiek, jeśli jego treścią i wartością jest
tylko sen i trawienie? Zwyczajnym bydlęciem.
Życie człowieka zmieści się w całości
między słowem raz a słowem dwa.
Wszystko bowiem, co przesadzone,
przeciwne jest intencjom teatru,
którego przeznaczeniem było i jest
służyć niejako za zwierciadło naturze …
a światu i duchowi wieku pokazywać
postać i piętno

William Szekspir/Dani Karavan

Można więcej

na szczycie.jpg
Jak sam twierdzi, źródłem milczenia w jego spektaklach
jest głębokie przeświadczenie, iż istnieją dziedziny ludzkiej
rzeczywistości, które nie poddają się słowu.
Mówiąc o nich, nieuchronnie je kaleczymy i zniekształcamy.
Można jednak przekazać ich głębię i prawdę,
stosując odpowiednie środki artystycznego wyrazu. Dlatego usiłuje wypowiedzieć niewypowiedzianą ludzką rzeczywistość przy pomocy światła, rytmu i nastroju.
Bo to, co w nas najgłębiej i najskrzętniej ukrywane –
ostateczne namiętności i stany egzystencjalne,
nigdy w pełni nie docierają do świadomości i nie dają się ogarnąć rozumem.

Leszek Mądzik

Nieusłuchany Kantor

marzenia
Rosłem w teatrze. Bo wojsko i pułk to teatr.
Podpatrywałem ćwiczenia, słyszałem wulgaryzmy musztrowanych
żołnierzy, byłem świadkiem świąt z całym blichtrem, orkiestrą dętą.
Przyjaciel ojca-Kapitan Kantor, oficer od spraw artystycznych przygotował
dla Rydza-Śmigłego, w 1938 roku, wielkie widowisko.
Pokaz siły z kilkudziesięcioma tysiącami żołnierzy i szarżą kawalerii.
Kilka tysięcy koni szło równo w szeregu.
Bo Kapitan Kantor, syn rabina z Łucka sprzeniewierzył się ojcu.
Jego ojciec dał mu skrzypce Stradivariusa i powiedział:
Musisz być światowej sławy muzykiem.
Któregoś dnia przyszedł do mojego ojca po cywilnemu.
Miał na sobie żydowski chałat.
Wręczył ojcu teczkę mówiąc:
Tam jest pięć sztuk.Oddałbym wszystko, żeby były wystawiane.
Poszedł do pułkowego teatru i na scenie strzelił sobie w serce.
Zostawił ojcu list:
„Kochany Władku, postanowiłem zagrać największą rolę mojego życia.”
To była dla mnie najważniejsza postać z mojego dzieciństwa.

Jerzy Antczak