telefon

Porte-parole

równowaga

Jak pięściak plastikowy (srebrnometalowy),
without żadnego sznura czy też czczego cudu,
trzymam se ją w kieszeni – nawet w filharmonii,
gdzie mi… szlag by ją trafił, zawsze się rozdzwoni.
Płaska jest jak kobieta, co ma plecy z dwóch stron,
płaska, milutka, ciepła – gdy ją wyjąć z portek;
i taki ma ekranik, jak malutkie lustro;
a jeszcze dżojstik, którym dookoła Wojtek
robić se można, gdy się komu z ludzi znudzi
cokolwiek i gdziekolwiek… O, moja komórko,
nieodzowna ptaszyno na akumulator,
to znaczy bateryjkę taką, co się w kółko ładuje… O, geniuszu techniki skradzionej
bogom przez konstruktorów szczęścia… O, ty porte-
parole dzisiejszych czasów – śpij, śpij, wyłączona,
i niech ci lekką będzie kieszeń moich portek.

Mariusz Cezary Kosmala

Reklamy

Call me maybe

trawienie-miasta
Szeptanie do ucha jest dopuszczalne w

wymianie krótkich informacji między …
przyjaciółmi … kochankami …
A przecież jest to dystans akustyczny
rozmowy telefonicznej, niezależnie od tego,
czy rozmówca po drugiej stronie linii jest:
– kochankiem
– oferującym polisę ubezpieczeniową
– pomyłkowym połączeniem
Gdy przyjrzymy się technologicznym wyznacznikom
rewolucji seksualnej w drugiej połowie XX wieku,
dostrzeżemy telefon, bombę atomową,samochód i pigułkę antykoncepcyjną.
Bomba atomowa zrodziła psychologiczny klimat życia dniem dzisiejszym.
Samochód i pigułka dostarczyły udogodnień fizycznej natury uprawiania seksu.
Telefon umożliwił podstawową informacyjną grę wstępną.

Miękkie ostrze,Paul Levinson