terażniejszość

Dotyczy

bliżej ziemi
Jestem
coraz bliżej
Ziemi
przez stawianie
Sobie
kroków pośrednich
zabarwionych
Umysłem
niepokornym
tułaczę się
słuchając
Przewodników
najbliżej mi
do Poezji
najdalej do
edukacji
Wytrzymuję słowo
poniewierane
rozliczam się tylko
z Niepamięci
oddaję głos
Niewidomym
postanawiam
słuchać
ich
Przeklinań

Reklamy

Stuk puk

poszukiwanyJoannie&Agnieszce/Melchiorowi&Marcinowi/Ksaweremu Wiktorowi

Wędrowałem z tatą i się zmęczyłem
Wiesz co? -zaproponował
Wejdź do mojego kuferka
Schował mnie i poszliśmy dalej
Niesiony przez tatę kołysałem się tam i z powrotem
Siedziałem w ciemności myśląc o tym i owym
Skąd się wzięły gwiazdy?
Rozkład jazdy – pytał
Nie rozumiem powiedz jeszcze raz
Krajobraz?
To bez znaczenia
Bez patrzenia?
Umówiliśmy się że jak trzy razy zastukam w kuferek
To będzie znaczyć
BEZ ZNACZENIA!
Zastukałem w kuferek trzy razy
I chyba zasnąłem…

Tata,Toon Tellegen

Tyle wiemy

zwieńczenie
W roku 2050 zjawi się
w klinice swojego onkologa
z osobistym pendrive’em
z zapisaną kompletną sekwencją
genomu raka piersi
wyszczególniającą każdą mutację
każdego genomu
za pomocą algorytmu
będzie można wskazać wzorce
które przyczyniają się do
przetrwania raka
zostaną dobrane terapie celowane
prawdopodobnie przez resztę życia
będzie przyjmować jakieś leki

Cesarz wszech chorób, Siddhartha Mukherjee

Wiecie

zimowe
albo nie wiecie, że żaden Swinarski, Dejmek, Wajda,
nie mieli by szans z DZIECIAKAMI !!!
Hamerski, Dorman, Maleszka, Prześluga, Moszkowicz … są w AWANGARDZIE.
Wybaczcie, ale i tak ciągle bym obrażał innych, więc skończę, bo jestem tylko z Poznania.
Kraków, Toruń, Wrocław, Gdańsk, Jelenia Góra, Stolica, Łódź, Płock, Legionowo
budowały tożsamość moich zespołów.
Żałuję, że nie wystąpiłem w Sejnach, Krasnogrudzie, Kaliszu, Pyzdrach i Wrześni!
Albo tam, gdzie nikogo nie chcą, ale  może znajdzie się miejsce na opowieść…

Poziom pisania

demokracja1
Nie mogłem iść do prawdziwego lekarza
bo tutaj trzeba mieć ubezpieczenie
Poszedłem więc do Cyrusa
ochotnika dyżurującego w kampusie
Określił moje problemy jako
Zespół Stresu Pourazowego
Żeby naprawdę wyzdrowieć – stwierdził –
muszę ujrzeć siebie w szerszym kontekście…
Podsunął mi pomysł z pisaniem pamiętnika
Zapytałem – Co powinienem pisać?
Odpowiedział – Pisz o wszystkim!
Zapytałem – Od czego zacząć?
Odpowiedział – Zacznij od początku!
W miarę pisania pewne rzeczy zaczynają wkradać do tekstu.
Zwierzyłem się z tego Cyrusowi.
Powiedział że ludzki mózg jest przedziwny, bo stale
poprawia, a nawet wykreśla prawdziwe wydarzenia z naszej pamięci,
kiedy nie pasują do treści powtarzanej sobie samemu,
treści naszego własnego życia. Ujął to tak:
WSZYSCY JESTEŚMY BOHATERAMI NASZEGO BAJERU
NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM, CO PRAWDZIWE, A CO NIE.
Po prostu pisz. Pisz o wszystkim.

Pamiętnik Ismeta Prcicia/wrzesień 1998

Zatroskanie

mondrianizm
Młodzi domagają się, by ich utopie
natychmiast się urzeczywistniły.
Mówią: Przyszłość jest już teraz.
Wydaje się to bezsensowne i niepoważne.
Mimo wszystko, to sformułowanie wskazuje,
w jaki sposób zmienić nasze myślenie.
Musimy umiejscowić przyszłość w istniejącej
już społeczności mężczyzn, kobiet i dzieci.
Musimy otoczyć ją opieką i staraniem.
Wymaga ona tego już teraz i jeśli dziś o nią
nie zadbamy, nie zdążymy na czas, bo chwila teraźniejsza minie.

Studium dystansu międzypokoleniowego,Margaret Mead

Niedawne osiągnięcia

głodomór.jpg
Zniżki podatkowe dla bogatych.
Wzrost wydatków wojskowych.
Zlikwidowanie milionów miejsc pracy.
Bogactwo USA rozłożone jest bardziej nierównomiernie
niż w tradycyjnych republikach bananowych, takich jak
Nikaragua, Wenezuela i Gujana.
W 1980 roku w całym kraju było 200 miejsc
wydawania darmowych posiłków.
W 2010 już 40 tysięcy.
W 2008 roku 28 milionów otrzymywało food stamps
bony o wartości 260 dolarów miesięcznie na 3 osobową rodzinę.
W 2012 zanotowano 46 milionów.
Przeciętna rodzina korzystająca z food stamps
ma dochody wysokości 750 dolarów miesięcznie.
Stany Zjednoczone to kraj z największą liczbą ubogich.
Większość z nich to biali, 43 procent.
Czarnoskórzy stanowią 33 procent, Latynosi 19.
Kiedyś korzystali z pomocy bezdomni, ludzie starzy, narkomani.
Teraz są to osoby z klasy średniej, które straciły pracę.
Ponad 20 milionów dzieci otrzymuje w szkole darmowe obiady.
Stany Zjednoczone robią ze swoimi biednymi to co z resztą świata:
stwarzają takie warunki, że pojawia się głód, ale potem starają się
swoje ofiary czymś uciszyć albo postraszyć.
Jako ubogich w najbogatszym kraju świata
kwalifikuje się 50 milionów ludzi, 16 procent ludności.
Podobna liczba – 33 miliony dorosłych i 17 milionów dzieci-
żyje w domach , których stwierdza się „brak bezpieczeństwa żywnościowego”.

Głód,Martin Caparros