tożsamość

Pozory czy radość?

wakacje (2).jpg
Kiedy większego znaczenia nabierają drobne przyjemności
szczególną wartość nadaje im świadomość
że nie da się nimi rozkoszować nieskończoną
liczbę razy choć otwarta pozostaje kwestia
kiedy nastąpi ten ostatni raz
chociażby słuchanie śpiewu kosa
wąchanie skoszonej trawy
popijanie łyczkami espresso
zanurzanie rąk w glebie
snucie opowieści

Spokój ducha,Wilhelm Schmid

Reklamy

Tworzenie pustki

z pracy.jpg
Dla tej pary samouków
 każda książka jest szyfrem wiodącym
do innego świata, ale światy te się wzajemnie wykluczają.
Obaj są kopistami pozbawieni daru przekształcania zdobytej wiedzy
w praktyczne działanie, czy też źródło bezinteresownej przyjemności.
Flaubert gromadzi wiadomości z każdej dziedziny, by jego bohaterowie
mogli go burzyć. Czyta podręczniki z zakresu rolnictwa i ogrodnictwa,
chemii i anatomii, medycyny i geologii.
Przyznaje się w listach do Zoli, że oddaje się lekturą ksiąg religijnych, pedagogicznych i wszelkich różnorodnych dziedzin wiedzy.
Pisze: Czy pan wie, jakiej liczby sięgają tomy, które musiałem
sobie przyswoić z myślą o moich dwóch poczciwcach!?
Ponad 1500 …

Wykłady amerykańskie,Italo Calvino

Zawołanie

syzyfem
Słuchając w nocy
 wołałem:
Zatrzymaj obrót Ziemi
Zatrzymaj promień dnia
Zatrzymaj nocy cienie
Zatrzymaj czasu żal
Zatrzymaj rzekę myśli
Zatrzymaj wiatry słów
Zatrzymaj liter pogoń
Zatrzymaj wieniec głów
Zatrzymaj sznur tęsknoty
Zatrzymaj słabość skarg
Zatrzymaj obie dłonie
Zatrzymaj serca z kart
Zatrzymaj łatwość kłamstwa
Zatrzymaj listę spraw
Zatrzymaj wstyd i hańbę
Zatrzymaj kolor traw
Zatrzymaj nic nie warte
Zatrzymaj przysiąg grom
Zatrzymaj pustą kartę
Zatrzymaj życia tom
Zatrzymaj co nie musisz
Zatrzymaj nędzne łzy
Zatrzymaj studnie zdarzeń
Zatrzymaj prawdy z mgły
Zatrzymaj losy ludzkie
Zatrzymaj twardość stopy
Zatrzymaj ból pułapki
Zatrzymaj znicz tęsknoty

Zamknąłem się jedenaście lat temu na Śródce,
na poddaszu i grałem na akordeonie wezwanie,
które czułem …śpiewając … czekając…

Porzucone dzieci

basnie1
Nauczyłem się żyć kłamstwami i zdradzałem tych,
których kochałem. Dlatego chciałem się żenić z
piegowatą dziwką o piwnych oczach i włosach w kolorze miodu.
Bo ona mnie uczyła z całą swoją szczodrością i uporem
nieznanych mi mrocznych obliczy seksu i co jakiś czas wspominała,
że chce wykładać socjologię na uniwersytecie.
Dlatego decydowałem się na czytanie Spinozy w Jom Kippur.
Myślałem o zostaniu alfonsem, szukałem pracy copywritera.
Nienawidziłem kobiet dumnych z tego, że umieją piec i robią
faszerowane papryki. Były to oczywiście przejawy
mojej samotności, moje gry. Dziecko, które było we mnie,
owo dziecko przekonane, że zostało porzucone, miałem do tego prawo.
Wszak urodziłem się w klimacie, w którym nie jest łatwo
zakłócić czyjś spokój, ukazując mu lustro,
czy wezwać kogoś do myślenia z innej perspektywy.

Stambuł był baśnią,Mario Levi

Bylebyś nie zapomniał

autostop
Jeżeli do Itaki wybierasz się w podróż, niech będzie to podróż długa,
pełna przygód i nauk. Lestrygonów, Cyklopów, gniewnego Posejdona
nie musisz się obawiać. Jeżeli będziesz myślą szybował wysoko,
a umysł twój i ciało będą ciągle zdolne do wzruszeń nieprzeciętnych,
nikt z nich ci nie zagrozi. Jeśli nie masz ich w sobie i sam ich nie wskrzesisz,
Lestrygonów, Cyklopów, gniewnego Posejdona nie spotkasz na swej drodze.

Bylebyś nie zapomniał nigdy o Itace, o twoim przeznaczeniu – masz do niej dopłynąć.
Lecz nie śpiesz się w podróży. Niech trwa długo – latami.
Lepiej byś był już stary, gdy dotrzesz do wyspy, i na tyle zasobny w dobra tego świata, by już nie oczekiwać od Itaki bogactw. Itaka dała ci upajającą podróż.
Nie wyruszyłbyś w drogę, gdyby jej nie było. Cóż więcej miałaby dać?
I gdyby była biedna, nie oszukała cię.
Zdobyłeś przez nią mądrość i ogrom doświadczeń,
a wraz z nimi świadomość, co znaczy – Itaka.

Konstandinos Kawafis

Nieusłuchany Kantor

marzenia
Rosłem w teatrze. Bo wojsko i pułk to teatr.
Podpatrywałem ćwiczenia, słyszałem wulgaryzmy musztrowanych
żołnierzy, byłem świadkiem świąt z całym blichtrem, orkiestrą dętą.
Przyjaciel ojca-Kapitan Kantor, oficer od spraw artystycznych przygotował
dla Rydza-Śmigłego, w 1938 roku, wielkie widowisko.
Pokaz siły z kilkudziesięcioma tysiącami żołnierzy i szarżą kawalerii.
Kilka tysięcy koni szło równo w szeregu.
Bo Kapitan Kantor, syn rabina z Łucka sprzeniewierzył się ojcu.
Jego ojciec dał mu skrzypce Stradivariusa i powiedział:
Musisz być światowej sławy muzykiem.
Któregoś dnia przyszedł do mojego ojca po cywilnemu.
Miał na sobie żydowski chałat.
Wręczył ojcu teczkę mówiąc:
Tam jest pięć sztuk.Oddałbym wszystko, żeby były wystawiane.
Poszedł do pułkowego teatru i na scenie strzelił sobie w serce.
Zostawił ojcu list:
„Kochany Władku, postanowiłem zagrać największą rolę mojego życia.”
To była dla mnie najważniejsza postać z mojego dzieciństwa.

Jerzy Antczak

Dozwolone

gwiazda (3)
Kupując w sieciówce, nie przeżywasz uduchowionych
odlotów nad samym opakowaniem, ale masz frajdę i zabawę,
jaką moda powinna na co dzień przynosić.
Na nudny dzień w biurze, do kina możesz ubrać się
w rzeczy z sieciówki, a wieczorem do kultowej restauracji
będziesz miała od ukochanego projektanta, kultową kreację.
Korona będzie na swoim miejscu, nie spadnie z głowy,
bo nie szata zdobi człowieka i nie o metkę w życiu chodzi,
a zwyczajnie dobre samopoczucie bez względu na cenę.

Życie to bajka,Ewa Minge