trudności ewolucji

Nieistotne

najeźdźca.jpg
Embrion należy po kolei do wszystkich gromad

Z początku jest zwykłą banieczką
jak wymoczki
Później wytwarza osłonę zewnętrzną i przewód pokarmowy
jak u korali
Potem rozwija się w nim system krwionośny i wątroba
jak u małży
Umięśnione serce jądra i członek to świadectwo
przynależności do ślimaków
Następnie powstają naczynia i arterie serca
embrion przechodzi do głowonogów
Kiedy znika jego osłona zewnętrzna
zalicza się już do robaków
Teraz jest czas na szczeliny skrzelowe
typowe dla skorupiaków
Powstają zaczątki członków wskazujące na
przynależność do owadów
Gdy się zjawiają kości
jesteśmy w gromadzie ryb
Potem staje się jak gad
bo rozwijają mu się mięśnie
I wreszcie powstanie płuca pozwala
zaliczyć go do ptaków
I rzeczywiście nowo narodzony ssak
jest zawsze bezzębny jak ptaki!

Haecklowska teoria rekapitulacji

ANT_ropiczność OD_wrotna

oczylandia
Wszechświat został celowo stworzony tak,
aby mogło w nim powstać inteligentne życie.
Krótko mówiąc, to świat został stworzony
dla NAS, a nie na odwrót!

Argumenty?
Planeta Ziemia jest dokładnie w tej odległości
od Słońca, aby temperatura była odpowiednia dla ludzi,
a atmosfera ziemska ma idealną zawartość tlenu!

Większość biologów powie, że nie widzi tutaj
ŻADNEJ CELOWOŚCI, powiązania przyczynowe są odwrotne:
Nasz gatunek jest świetnie przystosowany do okoliczności,
w jakich powstał, co wyjaśnia, dlaczego warunki panujące na Ziemi są dla nas IDEALNE!
Kominy hydrotermalne w głębiach oceanu są optymalnym
środowiskiem dla bakterii, którym odpowiadają
wysokie temperatury i wysokie stężenia siarki.
Dlaczego nikt nie twierdzi, że kominy te zostały stworzone,
aby służyć bakteriom termofilnym !?!
TYM CO OBSERWUJEMY NIE JEST PRZYRODA SAMA W SOBIE
LECZ PRZYRODA TAKA JAKA UKAZUJE SIĘ NASZEJ METODZIE BADANIA
/Heisenberg/

Czy jesteśmy dość mądrzy, aby zrozumieć mądrość zwierząt?
Frans de Waal,Bystre Zwierzę

66 milionów

zapakowane6
lat temu, jak asteroida uderzyła w ziemię, wyrzuciło
do atmosfery taką ilość pyłów, że na długo zablokowały
dostęp promieniowania słonecznego i wytworzyło wystarczająco
dużo gazów cieplarnianych,żeby temperatura poszybowała w górę.
Przekleństwo ciemności i gorąca zabiło około 75 procent roślin i zwierząt.
Jednak stworzyło niszę ekologiczną, w której zwierzęta rodzące młode mogły
przetrwać i rozwijać się bez obawy pożarcia przez drapieżniki.
Przez kolejne dziesiątki milionów lat,
gatunek za gatunkiem pojawiał się i umierał.
Aż zastąpiliśmy zbudowane z patyków gniazdo naszego
praprzodka drapaczami nieba z betonu i stali.

Krótka historia rozumu,Leonard Mlodinow

Do przewidzenia?

madagaskar
Darwin prawie dwieście lat temu, posiadał w swojej kolekcji
storczyk z Madagaskaru z nektarnikiem prawie trzydziestocentymetrowym!
Twierdził, że taki gruczoł wymaga pojawienia się owada, który
pozwala zapylić kwiaty storczyka.
Ponad czterdzieści lat później odkryto
ćmę  Xanthopan morgani praedicta.
Ostatnie słowo oznacza „przewidziana”.
Ćma jest wielkości dłoni dorosłego mężczyzny i
ma rozpiętość skrzydeł około szesnastu centymetrów i
oczywiście ssawka do wybierania nektaru
przekraczająca dwadzieścia centymetrów długości.

Gęby Dzioby i Nochale,Mikołaj Golachowski

Najpierw

wypowiedziane
paliły się pojedyncze domy, potem zaczęło płonąc miasto.
Zapamiętałam drewniany dom z trzema otwartymi oknami,
na parapetach rosły wspaniałe kaktusy…
Ludzi już tam nie było, tylko kaktusy kwitły!
Pozostały też piece fabryczne, białe, bo płonąc hartowały się.
Spalili się dziadkowie, babcie, bo myśleli, że zostawią ich w spokoju.
Gdy widziano czarnego trupa, to znaczyło, że spłonął starszy człowiek.
A jak się zobaczyło coś małego, różowego, to był trup dziecka.
Mama zdjęła chustę i zawiązała mi oczy.

Utwory solowe na głos dziecięcy,Swietłana Aleksijewicz

Dwanaście miesięcy

tabun
Martwi mnie pewność że tak będzie
Martwi mnie spędzanie czasu na sprzątaniu
Martwi mnie bogactwo przeszłości
Martwią mnie sposoby sprawdzone
Martwi mnie łatwość zmęczenia
Martwi mnie bliskość katastrofy
Martwi mnie oczywistość przegranej
Martwi mnie destrukcja swobody
Martwi mnie szkolne zabiedzenie
Martwią mnie wielkie odkrycia
Zamartwiam się dla kurażu
Zmartwiłem się tylko na rok

(S)z(h)ANS(ho)a na przeżycie

hoacyn
Juliane specjalizuje się w badaniach nad nietoperzami
i pracuje w muzeum monachijskim.
Mając siedemnaście lat leciała w odwiedziny do ojca,
który pracował w biologicznej stacji badawczej w Peru.
Samolot wraz z dziewięćdziesięcioma pasażerami eksplodował nad Andami.
Juliane wirując przypięta do fotela,
spadła z wysokości trzech kilometrów i wylądowała w koronach
peruwiańskiego lasu deszczowego.
Wydostała się z dżungli, bo wiedziała od ojca, iż w dżungli
zabłądziwszy należy iść wzdłuż strumieni.
Strumień rozpoznała dzięki głosom hoacyna,
który gnieździ się nad rzekami.
Po dziesięciu dniach jako jedyna ocalała z katastrofy
wróciła do cywilizacji.

Chrapiący ptak,Bernd Heinrich