ucieczka

Irytacja

syzyfem.jpg
Jak listek ledwo przylepiony do gałęzi
Drżący niecierpliwie na wietrze
Gotowy dać się porwać
Przecież nie po to wyjeżdżasz żeby wrócić
Żeby wszystko było jak przedtem zgodnie z planem
Nie ma sensu planować dla człowieka którym będziesz
Na końcu podróży
Co mnie prowadzi samo się układa
Nikt mnie nie wypychał na pielgrzymkę
w poszukiwaniu znaków

Oczy czarne Oczy niebieskie/Maria Wiernikowska

Bezruch

bezruch
Czym jest chwila?
Godziny, minuty, sekundy,
bo przecież można je zmierzyć.
Ale co ludzie mają na myśli, kiedy mówią:
chwileczkę, momencik, sekundę?
To tylko słowa, które wiszą ponad bezszelestną głębią.
Czas płynie czy też jest serią następujących po sobie bezruchów?
Czy to chwile poruszające się z tak wielka prędkością, że wydają się
połączone w nieprzerwaną falę? Czemu różni się gdy boli ząb, od czasu,
gdy się je cukierka? Dlaczego widzimy światła, które opuściły swe źródła
przed miliardami lat? A może jest tylko jedno światło.
Woda czasu jest mętna, cyfry przemykają w ciszy.

Nieskończoności,John Banville