unerwienie miasta

Chybiona Wiosna

na szczycie.jpg
Te okolice Maine nie znają wiosny
Chyba że wiosną nazwiemy roztopy
Gdy ciężkie maszyny drwali stają unieruchomione
Nieprzejezdne drogi zamykają ludzi po domach
Wiosna tutaj jest porą rozróby
Kwitnie pijaństwo awanturnictwo prostytucja i gwałty
Przychodził sezon na samobójstwa
Wiosną siało się gęsto ziarno dla sierocińca

Regulamin tłoczni win,John Irving

Tkwię w tym punkcie

odbicie-zycia
Nowych nie znajdziesz krain ani innego morza
Miasto pójdzie za tobą
Zawsze w tych samych dzielnicach
W tych samych domach włosy ci posiwieją
Zawsze trafisz do tego miasta
Będziesz chodził po tych samych ulicach
Nie ma dla ciebie okrętu
W tym ciasnym kącie życie roztrwoniłeś
Tak je w całym świecie ROZTRWONIŁEŚ…

KAWAFIS

Przymierze atomowe

wiszenie
Z demograficznego punktu widzenia
mieszkańcy należeli do klasy robotniczej,
ale ze względu na ich zamożność byli postrzegani
jako klasa średnia. W USA i ZSRR specjaliści z klasy
średniej kształtowali świadomość narodową,
przemawiając w imieniu klasy robotniczej,
wciągając ja na poziomie symbolicznym do amorficznego,
bezklasowego społeczeństwa.
Kiedy podziały społeczne zniknęły, sowieccy i amerykańscy
robotnicy zaczęli się utożsamiać ze swoimi zwierzchnikami i
z naukowcami, którzy im mówili, że zakłady, domy i rodziny są bezpieczne.
Władze amerykańskie i sowieckie zakładały miejscowości zamieszkane
przez żołnierzy, więźniów, mniejszości narodowe, rolników i robotników
napływowych, którzy nie mieli prawa mieszkać pośród WYBRAŃCÓW,
ale ich obsługiwali i zarabiali na ich utrzymanie.
Wprawdzie ludzi można fizycznie ogrodzić,ale PLUTON i
jego promieniotwórcze izotopy nie uznają tego rodzaju barier.

Plutopia,Kate Brown

Łazarzenie dobrze robi

drzewo Areny
Central Park, to może nie jest.
Centralne odprowadzenie stresów?
Z pewnością!
Gdzie wychodząc na balkon mglistego poranka
ujrzycie rozczapierzone nogi statku UFO?
Gdy mgła opadnie wysyłają do mieszkańców Ziemi
zielone sygnały „A”,”R”,”E”,”N”,”A”,”A”,”R”,”E”…
Tyle co ONI, to ja też wiem!
Nie wiem tylko, czy ONI wiedzą że,
tutaj jest Kejtrownia kilkudziesięciu ras.
A w ogóle czego tutaj nie mamy:
Na Melua-tłumy! Na Kamienie Półszlachetne-tłumy!
Na Piłkę Halową, Siatkówkową, Karate – to samo!
Prezydent mógłby nam pozazdrościć.
Amerykanin załatwił sobie park z Palmiarnią i
magnoliami, z szybko opadającymi płatkami.
Już lepiej wrócić do Kasprowicza … bez poezji.
Pływalnia-jest. Lody tradycyjne-są. Klub tenisowy-jest.
Akademia Reissa-jest. Klub łuczniczy-jest.
I latają po trawie za frisbee.
I rolkują świeży asfalt.
Zmęczeni maratonami kryją się w Kolektywie Kąpielisko.
Jak masz jeszcze wigor, to możesz zasiać, wykopać, pyrki grillować.
Dopełnienie atrakcji stanowi Chwilowa Policja Municypalna,
goniąca pieski bez smyczy i zakochanych z piwem.
Opodal na ulicy Wyspiańskiego Policja Zwykła
goli z portfelów niedospanych kierowców.
Oblizując się jak mój piesio po kościach,
na to bogactwo, co jeszcze jest za darmo i gładko wchodzi,
dziwię się i radość mnie bierze, że
urodziłem się na Łazarzu,
wychowałem się na Łazarzu,
i starzeję się jak wszystko,
co tutaj było, jest i może nigdy nie będzie!

Rozpiętość

rozpiętość
Między dwiema stromymi górami jest przepaść.
Miasto wznosi się nad próżnią.
Chodzi się po drewnianych podkładach
lub czepia konopnych pętli.
Poniżej pustka rozciąga się na setki metrów.
Czasem przepływają chmury.
To podstawa miasta: sieć, która służy
jako przejście i oparcie.
Cała reszta, zamiast wznosić się, zwisa w dole.
Zawieszone nad przepaścią, życie mieszkańców
jest mniej niepewne niż w innych miastach.
Wiedzą, że sieć ma ograniczoną wytrzymałość.

Niewidzialne miasta,Italo Calvino