wiedza

Imaginacja

tatuaż światowy2
Jednych boli ręka, innych noga albo głowa
Niektórzy myślą, że umierają – na coś konkretnego
albo po prostu jest im całościowo aż tak źle
Innych dręczy brak energii mimo wielu godzin snu
Badania pokazują, że wszystko w organizmie jest w granicach normy
i nic nie wskazuje na obecność jakiegokolwiek problemu medycznego
Człowiek jest nimi jednak poważnie zaniepokojony
Takie objawy zostały już nazwane:
HIPOCHONDRIA
DYSMORFOBIA
ZABURZENIA KONWERSYJNE
BÓLE PSYCHOGENNE
ZABURZENIA SOMATYZACYJNE

Poradnik Psychologiczny,Małgorzata Osowiecka

Reklamy

Wrota

haczyk
Gdy głupiec usłyszy :
COŚ, PONAD CO NIC WIĘKSZEGO NIE MOŻE BYĆ POMYŚLANE
rozumie to, co słyszy,a to, co rozumie,
jest w jego intelekcie, nawet gdyby nie rozumiał, że ono jest.
Czymś innym bowiem jest to, że rzecz jest w intelekcie,
a czymś innym poznanie tego, że rzecz jest.
Kiedy malarz zastanawia się nad tym, co zamierza wykonać,
ma w intelekcie to, czego jeszcze nie zrobił, ale nie poznaje jeszcze, że to jest.
Ale z pewnością to, ponad co nic większego nie
może być pomyślane, nie może być jedynie w intelekcie.
Jeżeli bowiem jest jedynie tylko w intelekcie, to można pomyśleć,
że jest w rzeczywistości, a to jest czymś większym.
Zatem coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane, istnieje bez wątpienia
i w intelekcie, i rzeczywistości.

Proslogion, Anzelm z Aosty

Telos

bridge1
Dla Zuzi L. po Kassel

Błędem teleologicznym jest złudzenie, że wiesz
dokładnie, dokąd zmierzasz, wiesz dokładnie,
dokąd zmierzałeś, oraz że w przeszłości inni
ludzie odnieśli sukces dlatego,
że wiedzieli dokąd zmierzali.

Nigdy nie pytajcie ludzi, czego chcą,
dokąd chcą chcą dotrzeć,albo dokąd ich zdaniem, powinni zmierzać,
a już na pewno nie o to, czego będą pragnęli jutro.
Siłą Steve’a Joba było założenie, że ludzie nie wiedzą,
czego chcą, dopóki im się tego nie da!
Przewaga Ameryki polega na podejmowaniu ryzyka i
korzystaniu z opcjonalności, tej zdumiewającej umiejętności
racjonalnego zastosowania metody prób i błędów, w której to żaden wstyd
doznać porażki, zacząć od początku i ponieść kolejną porażkę!

O rzeczach, którym służą wstrząsy,Nassim Nicholas Taleb

Bez pardonu

plenerowy ul
Razem z mamą przemierzałem ścierniska,
pedałując co sił w nogach na zabawkowym rowerze,
żeby zawieźć kanapki i świeżo paloną kawę tacie,
który młócił zboże. Najbardziej kusiły mnie maszyny,
ale kiedy dostałem konia, ważniejsze stały się zwierzęta.
Nauczyłem się znajdować samodzielnie pożywienie,
spać na zewnątrz w czterdziestostopniowym mrozie,
orientacji w terenie, ustawiać sidła, przygotować
haczyki wędkarskie z kości i drewna.

Uważam że, małe gospodarstwo to NAJLEPSZA SZKOŁA!
Ciekawym pomysłem jest wspólne uprawianie
ziemi w mieście i dzielenie się plonami!
Większość z nas potrafi korzystać z Google,
płacić rachunki przez komórkę, zaplanować treningi.

Ilu z nas wie jednak, jak zbierać nasiona w ogrodzie,
uciąć głowę kurze lub rozpalić ognisko w lesie?

Uwierzcie! Samowystarczalność w każdej postaci to
ŹRÓDŁO WIELKIEJ SATYSFAKCJI I UMOCNIENIE POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI!

Żyj jak rolnik,Niklas Kämpargård

Szansa

cierpienie ucznia.jpg
Poświęcam ten wpis wspaniałym dziewczynom
z RYZYK_FIZYK
– Marii, Julii, Zuzannie…

Taki całkiem głupi jednak nie był…
Niby przespał koniec szkoły podstawowej,
szkołę średnią oraz edukację na poziomie magisterskim i tak dalej.
Ale kiedy spał przez dwadzieścia jeden lat, przecież intensywnie studiował
i zarazem praktykował, a dzisiaj praktyka to sprawa absolutnie podstawowa!
Ba, studiował meteorologię i klimatologię, historię współczesną – podglądaną i
analizowaną z lotu ptaka. A w dodatku jeszcze: fizykę barw nieba, komunikację bezpośrednią czyli telepatię użytkową. I oczywiście fizykę ciał lotnych!
Coś jednak wiedział…

Stroiciel lasu,Marek Stokowski

PRZEDE… wycofanie

edukacyjna-sciezka
wszystkim uważam, że o sekretach Natury mówić
NIE NALEŻY, a przynajmniej nie tak, by wszyscy zrozumieli.
Arystoteles w swojej Księdze Sekretów utrzymuje, iż łamie
NIEBIAŃSKĄ PIECZĘĆ ten, co sekrety SZTUKI i NATURY rzeczą
publiczną czyni…
Gorzej niż szalony jest ten, co sekret publicznym czyni,
chyba że przed pospólstwem go ukryje i tak mądrze głosić będzie,
że nawet uczeni studiom oddani z trudem go rozumieć będą!

Roger Bacon

Zegnij kolana

kamieniowanie
Mimo równikowego upału kapitan wyszedł na pokład
w stroju galowym, tj. w szarych spodniach, białej koszuli
pod krawatem, w granatowej marynarce ze złotą kotwicą i
błyszczącymi kapitańskimi gwiazdkami.
Nikt z nas się nie śmiał, ani nie dziwił.
/Na pokładzie „Pogorii” w okolicach zwrotnika Koziorożca
podobnie zachował się kapitan Krzysztof Baranowski./
Nasz kapitan poszedł na dziób jachtu, zgiął kolano,
pochylił się nad wodą i wypowiadając słowa,
wylał do oceanu ostatnią butelkę wyśmienitej polskiej „wyborowej”.

Z pasatem w żaglach,Zdzisław Szczepaniak