wielcy Polacy

NA BATORYM

gapiszon1
Polacy mimo męstwa naród płochy
Wytrwałości nie ma
Zabawę woli niż pracę
Życie sobie niewiele ceni
Dać je w chwili zapału, poświęcić majątek – to u nich łatwo!

Fantazji u nich dużo, ale gdy się słowa wyczerpią
Do czynu ochoty i sił brak
Sekretu nie zachowa
Mówić dużo lubi
Czynić mało!

KRÓL STEFAN BATORY

Reklamy

Dobrobyt … p a ń _s t w _A

14-tysiecy-lat
pojedynczych ludzi w dowolnym społeczeństwie
jest odwrotnie proporcjonalny do ilości pieniędzy,
którymi dysponuje klasa polityczna.
Wszelkie pieniądze wydawane przez państwo
muszą być wcześniej odebrane prywatnym osobom!
Państwo funkcjonuje dzięki podatkom, bądź pożyczkom,
które podatnicy spłacają w przyszłości.
Podatki są grzywną nakładane na produktywną część państwa.
Państwo pozbawia nas ponad jednej trzeciej owoców naszej pracy.
Za mało? Ile zatem? W przypadku gdy jeden człowiek zarządza życiem drugiego…
Władza autorytarna zawsze sięga po cudzą własność.
Jej przedstawiciele nie uznają, że zawłaszczyli wystarczająco dużo,
dopóki choćby jeden człowiek będzie dysponował swobodą dokonywania
własnych wyborów!!!

52 mity o kapitalizmie,Lawrence W.Reed

Największy z Węgrów

patogen
Wielkimi, największymi nazywają narody bohaterów swoich.
Jako bohaterów czczą tych, którzy o byt walczyli
na polu chwały orężnej albo na polu pracy pokojowej.
Węgry, naród z tak wybujałą fantazją i żołnierskim temperamentem,
postawił na najwyższej wyżynie nie umiłowanego wodza Lajosa Kossutha,
jak u nas Kościuszko, nie poetę i wieszcza Sándora Petőfi, jak u nas Mickiewicz, lecz człowieka, który tworzył spółki akcyjne i tani kredyt, naprawiał drogi, regulował rzeki, budował mosty, zakładał szkoły, umożliwił założenie Akademii Umiejętności.
Gdy zaczął podróżować poznawał to, co za granicą robią lepiej.
Kiedy podróżował przez sześć lat, przemierzył Francję, Anglię,
Włochy, Grecję i Bliski Wschód. Kiedy wrócił do kraju zakasał rękawy.

István SzéchenyiIstván

Węgry.Polskie Ślady ,Andrzej Hildebrandt

Rozterki

rozterki.jpg
Jak sięgnąć pamięcią w nasze dzieje stare,
raz ofiara na biednych – raz biedni na ofiarę.
Słowem taka nasza już historiozofia, że ciągle nas życie
przymusza do ofiar i znikąd dyspensy.
ni litości trochę… ot, weźmy alkohol.
Po prostu czyściochę: Anglika to dławi,
Francuza to dusi, a Polak – musi.
Nawet gdy i jego mierzi to i skręca,
to się dla swoich Rodaków poświęca,
bo tak nań popatrzą inni Polonusi,
że Polak – musi.
Stąd zawsze, gdy przymus zaczynał ogromnieć,
to Polak – nie musiał… ha, musiał zapomnieć !!!

Marian Załucki

Rok Sienkiewiczowski

poukładanie.jpg
Gdy Jan Klata w teatralnej impresji na temat
Trylogii pokazywał Matkę Boską wychylającą się z obrazu
częstochowskiego i czochrającą włosy modlącego się Kmicica
korespondowało to z mitem.
Ale kiedy Stasiuk z dumą daje dowody, że kompletnie nie
zna dawnej historii Polski, to kreowanie idiotycznego mitu
stepowego, gdzie pozłacanemu posągowi matki Boskiej
składa się ofiarę ze schwytanych ludzi,
pokazuje desperację w wyścigu po laury.
Dzisiaj kończy jak Maleńczuk .
Staje się sługą kiczu maskowanego smykałką
do zgrabnego składania zdań.

Żeby Polska była sexy,Andrzej Horubała

Nie sło to łatwo

Zamoyski1
Przed stu rokami do Zakopanego jechało się
dwa dni góralskimi furkami z Kleparskiego Rynku w Krakowie.
Pote doprowadzili kolej do Chabówki.
Pon Zamoyski razem z pirsym górolskim doktorem,
Andrzejem Chramcem, pocyni zabiegać o budowe kolei do Zakopanego.
Nie sło to łatwo. Pirsy prociwił sie austriacki minister obrony.
Boł się w tym miejscu kolei, ze wrogi łacno jom mogom zająć.
Rada Gminna tyz nie kciała ukwolić rezolucji o sprowadzenie kolei.
Kozdy kodoł co innego. Ze to kolej zasmrodzi dymem Zakopane i
goście w te nie bedom przyjeżdżać. Inni, ze kolej bedzie tanio gości
wozić, óni zaś stracom zarobki, bo furkom z Chabówki nik nie bedzie
wte kcioł jeździć.
Hrabia Zamoyski mioł syrokie znajomości na dworze cysorskim i
chnetki bez swoik znajomyk dowiedzioł się, ze jego cesarski majestat,
Francisek Józef ni mo nic naprociwko budowie kolei do Zakopanego.
Nie było w Zakopanem ani jednej sprawy, ani jednej inwestycji,
w której by hrabia Zamoyski nie brał udziału i której by szczodrze nie poparł.
Oddał gminie ujęte źródła dla urządzenia wodociągów,
pozwolił na urządzenie parku w swym lesie,
pomagał góralom przez dostarczenie drzewa pod
łatwymi warunkami na budowę. Udzielił gościny drużynom
strzeleckim Józefa Piłsudskiego, przybyłym na obóz szkoleniowy.

Wielcy zapomniani,Marek Borucki