wierzenia

Wodnistość

wodnistość
Woda jest wszędzie.
We wszystkich organizmach żywych.
Nie sposób bez niej istnieć.
Nie ma wody, nie ma życia.
Występuje pod wieloma postaciami –
cieczy, pary, lodu, śniegu, mgły, deszczu, gradu.
Bez względu na formę, pozostaje wodą.
Woda nie stanie się niczym innym tylko dlatego, że nada się jej inną nazwę.
Pije się ją z różnych naczyń –
filiżanek, szklanek, kubków, dłoni, czegokolwiek.
Naczynie nie zmienia wody.
Są tacy, którzy preferują, kiedy jest gorąca, i tacy, którzy lubia zimną.
Niektórzy pija ją z lodem, z bąbelkami, z alkoholem, kawą, czymkolwiek.
Bez względu na nazwę, naczynie czy dodatki woda pozostaje wodą.
Z wodą jest tak samo
jak z Bogiem.
Jesteśmy krótkimi falami
na powierzchni oceanu
a fale i woda są jednym.

Hydrolog z Indii

Ucieczka od wolności

astorlog.jpg
Naszym teologom wydało się chyba,
iż objęli ten świat rozumem i po zastanowieniu
próbują teraz uciec przed śmiercionośnym światłem
tego objawienia w kojące i bezpieczne mroki
nowego średniowiecza.
Dolary przeciw orzechom,
że nic z tego nie będzie!

Dlatego współczesny Kościół jawi się
moim oczom jako koń nilowy.
Zwierz o grubej skórze zszytej grubymi nićmi dogmatów,
taplających się w błocie tego świata.
Twierdzenie, że Magisterium rzymskiego Kościoła
ma monopol na interpretację wszystkich najpiękniejszych
myśli, najtkliwszych przeczuć, wzruszających poruszeń sumienia,
a także dramatycznych rozstrzygnięć
, które są udziałem ludzi religijnych,
jest dzisiaj- a to dzisiaj trwa już od kilkuset lat
zarówno śmieszne, jak i obrazoburcze, i wcześnie czy później
zostanie odrzucone z hukiem.

Siedemnaście zwierząt,Robert Pucek

Bogowie Słowiańscy

Swiatowid
DAŹBOH, MIAWA, BIRUTA, HOMIŁŁO, CYCA, ŻYWIA …
Nie przypominają demonów indyjskich, czy krwiożerczych baalów Fenicji.
Za to są pogodni, rzeźwi, żywiczni,zrośli z czarnoglebem.
Są to prostoduszne zjawy ożywiające lasy, opiekujące się urodzajem.
Ciała ich są z glinki, włosy ze zboża albo z gałęzi,
wąsy z trawy, suknie z kolorowej wibracji powietrza.
W smutku ich włosy stają się splotem suchych cierni i ostów.
W radości rozkwitają w zielone liście, barwne kwiaty, a nawet w owoce.
Woniejący wieniec na głowie nie jest nałożony,lecz stanowi aureolę
jego dostojnej, lśniącej rosą postaci.
Miejsce ich pochodzenia to znane miejsca kultu:
RUGIA, ARKONA, SZCZECIN, RADOGOSZCZ, ŻMUDŹ.

Diabli nadali,Angelika Kuźniak

Wróble zimą

wroble
Słoneczko z ruskich bylin/już się na zachód chyli
i pustoszeje targ
Szarlatan na podmostku/sprzedaje lalki z wosku,
krzyczy gorączką warg:
Hej, panowie, paniusie/bracia-siostry w Chrystusie,
Kupcie ode mnie coś:
Mam lalki od miłości/maści od samotności i Polikarpa kość…
Hej, paniusie, panowie/kupcie u mnie cokolwiek /z febry od rana drżę!
Ocet siedmiu złodziei i babiloński kleik, i poudre de pourlimpimpim…
Ale krzyk nie pomaga, wszyscy mówią, że blaga, sztuczki w diabelskim pudle.
Więc ty, Najświętsza Panno,
dopomóż szarlatanom,
by nie pomarli zimą jak wróble.

Ildenfonso GalczYnski