wolność wyboru

W tym kierunku

wolny.jpg
Samotność
Odpoczynek
Wolność
przynależne są chyba jedynie
Idealnemu Duchowi
Dla duszy gnębionej namiętnościami
nie ma nic gorszego od
Wolnego Czasu
Nic bardziej zgubnego od wolności
którą otacza samotność
Natychmiast do głowy przychodzą
kosmate myśli
pełna pułapek swawola
ujmujące zło
i
spokrewniona
z
niezajętymi myślami zaraza
miłość

Petrarka Francesco

Reklamy

Przepowiednia

grawitacja
Dawniej zarzucałem sobie, że często zmieniam zdanie.
Dziś uświadamiam sobie, że to nieuniknione.
Najtrudniejsze w dyskusji nie jest to, by bronić jakiejś opinii,
ale by ją mieć. Choćby jedną!
Łączymy bowiem w sobie kilka osobowości.
Głupek wierzy, że jest jedynym mieszkańcem swego domu,
zamyka w sobie wszystkie pozostałe osoby i knebluje im usta.
Dlatego mówi pojedynczym głosem.
Zazdrościsz? Kretyn zawsze budzi zazdrość!

Ulisses z Bagdadu,Eric-Emmanuel Schmitt

Zegnij kolana

kamieniowanie
Mimo równikowego upału kapitan wyszedł na pokład
w stroju galowym, tj. w szarych spodniach, białej koszuli
pod krawatem, w granatowej marynarce ze złotą kotwicą i
błyszczącymi kapitańskimi gwiazdkami.
Nikt z nas się nie śmiał, ani nie dziwił.
/Na pokładzie „Pogorii” w okolicach zwrotnika Koziorożca
podobnie zachował się kapitan Krzysztof Baranowski./
Nasz kapitan poszedł na dziób jachtu, zgiął kolano,
pochylił się nad wodą i wypowiadając słowa,
wylał do oceanu ostatnią butelkę wyśmienitej polskiej „wyborowej”.

Z pasatem w żaglach,Zdzisław Szczepaniak

Wyprzedzenie z godnością

ambasada
W państwie, w którym rząd niesprawiedliwie więzi ludzi,
jedynym miejscem dla sprawiedliwego człowieka jest więzienie.
Ma ono na podstawie ustawy wydanej przez państwo wyeliminować
ich z życia państwowego i odgrodzić od jego spraw, ale przecież oni,
dzięki zasadom, sami już się od nich odgrodzili. Tylko tam powinien
szukać ich zbiegły niewolnik, więzień meksykański, zwolniony warunkowo i
Indianin – wszyscy, którzy przybywają, aby wystąpić w obronie skrzywdzonych nacji.
W tym miejscu odseparowanym, lecz dającym tym większe poczucie wolności i
większy zaszczyt !!!

Obywatelskie nieposłuszeństwo, H.D.Thoreau

Za co?

wielkanoc
Nie umierać za Berlin!
Nie umierać za Pragę!
Nie umierać za Rygę!
Za Hajfę ani za Hagę!
Nie umierać za Drawę!
Za Sawę i za Cisę!
Nie umierać za Odrę!
Nie umierać za Nysę!
Za Wilno ani Kowno!
Za Lwów ani za Kraków!
Nie umierać za Węgrów!
Za Czechów! Za Polaków!
Za żadnych forejnerów
I za żadnych dzikusów!
Za Litwinów, Murzynów,
Rumunów, czy Hindusów!
Za wzajemne pretensje
Bez początków i końców,
Za Łotyszów, za Dońców,
Za Żydów, za Estońców!
Nie umierać za U.N.O.
Za Formozę, za Kongo
Za Wietnam! Nie umierać
Za nic i za nikogo!

Za niczyją krainę!
Za niczyją mieścinę!
I tak do nowej wojny
Da capo al bloody fine.

Jan Marian Hescheles/Marian Hemar(1901-1972)

Zaczepy

biel.jpg
Mowo codzienna, z której samej sobie
Nikt jeszcze nigdy domu nie zbudował,
Nikt jeszcze nigdy najadł się do syta,
Wypił, przyodział, rzeczy nie kupował.
Jesteś więc tylko pustym skrawkiem ziemi,
Pustym talerzem, dzbanem i nagością,
Kochać cię taką mogą tylko wyludnieni,
Dla których mówić „słyszę” jest radością.
A przecież ciebie ktoś kiedyś wymyślił,
Żeby dla tych, którzy ciebie wybierają,
Było wcale nie gorzej,Może trochę lepiej,
Od tych, co innych słówek używają.
Nad tym się biedził Chrobry i Batory,
Na czwartkowych obiadach język gościł
Pod zaborem do każdej pieśni skory,
Kiedy byłby kołkiem w gardle, kiedy pościł.
Tyle słów, z czasem wielka rzeka,
Wszystko z ogromnej ludzkiej cierpliwości,
Bowiem ta mowa wierzy,Bowiem ta mowa czeka,
Na taką chwilę swej pożyteczności.
Że każdy kto ją uzna jako własną,
Nie będzie musiał stosować uników,
Bo z nią na ustach będzie pieśnią jasną,
Tak zrozumiałą dla innych języków.
Że każdy, kto ją spotka kiedyś w świecie,
Uśmiechnie się i powie „Brawo, brawo!”
Znam ja ten kraj, który ciągle plecie,
Że się zaczęła sławą oraz chwałą.

Marek Grechuta

Lekcje angielskiego

job
Słowo career
początkowo w języku angielskim oznaczało drogę dla powozów.
Później zaczęto posługiwać się nim w odniesieniu do pracy.
Chodziło o prosty tor, jakim człowiek całe życie podążał za zyskiem.
Elastyczny kapitalizm zagrodził ową ścieżkę kariery.
Słowo job
w średniowiecznej angielszczyźnie oznaczało grudkę lub kawałek czegoś,
co można przenosić z miejsca na miejsce.
Dziś od ciążącego na kapitalizmie zarzutu, że zawsze towarzyszy mu ucisk,
można uciec, posługując się pojęciem flexibility.
Elastyczność ma pozwalać ludziom swobodniej kształtować życie.
Tymczasem w nowym porządku nie chodzi o obalanie starych reguł,
ile o zastępowanie ich nowymi środkami kontroli.
Co w nas ma trwałą wartość, gdy społeczeństwo dookoła
jest skoncentrowane na bieżącej chwili?
Jak podążać za odległym celem, gdzie wszystko
ma być robione jak najszybciej?
Czy możliwe jest podtrzymywanie wzajemnych zobowiązań
lojalność w instytucjach, które nieustannie rozpadają się
bądź podlegają ciągłym przekształceniom?

Korozja charakteru,Richard Sennet